PDF Archive

Easily share your PDF documents with your contacts, on the Web and Social Networks.

Share a file Manage my documents Convert Recover PDF Search Help Contact



Zbiór creepypastów.pdf


Preview of PDF document zbi-r-creepypast-w.pdf

Page 1...3 4 56723

Text preview


po czym robi z niego pętelkę i się wiesza. Nie wiadomo czemu ochrona tego nie zauważyła. Pewnie
spała.
Jadę na urlop
Odkryłam co oznaczają te litery. Na wszelki wypadek spisałam je na niebieskiej chustce.
[27.12.2009]
Herszt demonów we mnie jest...we mnie jest...Herszt..we mnie...
Co wy wiecie! Nawet nie wiecie co to oznacza!
Odkryłam te litery! Wiem co one tak naprawdę oznaczają!
Boże. Jaka ja byłam głupia! Znam prawdę! Jestem przeklęta! I wy też jesteście przeklęci jeśli czytacie
ten dziennik. I jeśli odkryjecie jakie to były litery
Hahahahaha
Wszyscy skończymy tak samo.
Hahahahaha
Zabawę czas zacząć misiaczki
Dziennik przyjęć pacjentów w Lubiążu:
Dnia 31.12.2009 roku do naszego zakładu została przyjęta była pracowniczka tegoż zakładu pani
Adrianna Jelcz. Zgłosiła się ona dobrowolnie. Wstępne rozpoznanie ujawniło następujące objawy:
-nocne koszmary
-brak umiejętności trzymania moczu i kału
-paranoje - cały czas sprawdza czy okna są zamknięte
-milcząca, nie odzywa się nawet do swoich przyjaciół z pracy
Podanie o przyjęcie napisane na niebieskiej chustce.
Z drugiej strony napis:
No lea creepypast
To z hiszpańskiego:
Nie czytaj creepypast.
Wniosek: Przyjęta
Numer Identyfikacyjny: 33 33 33 0
Przydzielony doktor: doktor Weronika Gór
Notatka z prywatnego pamiętnika denatki Weroniki Gór umieszczona w raporcie dotyczącym
brutalnego zabójstwa i gwałtu wyżej wymienionej na terenie szpitala psychiatrycznego w Lubiążu dnia
16.05.2010:
[10.02.2010]
Drogi pamiętniku. Dzisiaj w pracy było tragicznie. Wszyscy cały dzień zwracali się do mnie "Misiu,
Misiaczku, Misiuńek". Gdy zwracałam im uwagę udawali że nic nie wiedzą. Paskudny żart. Mojego
tatusia rozszarpał niedźwiedź. Dranie.
Zagadała do mnie pacjentka nr 3333330. Poprosiła o kartkę i długopis.
Powiedziała: "Herszt demonów we mnie jest". Odesłałam ją do pielęgniarza, nie utrzymała stolca.
Dzisiaj przeszukałem karton z jej rzeczami. Znalazłam jej dziennik osobisty.
Mam nadzieje że to będzie coś ciekawego. Nic nie mam już do czytania. Kto wie może u niej coś
będzie ciekawego.
Kochany pamiętniczku idę teraz ugotować obiadek dla moich pięciu synków i kochanego mężulka.
Jutro znowu napiszę.
Weronika Gór była sierotą. Wychowała się w domu dziecka. Nigdy nie miała nawet chłopaka.

Autor znany jako: Sacredq