PDF Archive

Easily share your PDF documents with your contacts, on the Web and Social Networks.

Share a file Manage my documents Convert Recover PDF Search Help Contact



Tygodnik United nr3 (17 24 marca) .pdf


Original filename: Tygodnik United nr3 (17-24 marca).pdf

This PDF 1.7 document has been generated by Adobe InDesign CC (Windows) / Adobe PDF Library 11.0, and has been sent on pdf-archive.com on 24/03/2014 at 21:01, from IP address 62.21.x.x. The current document download page has been viewed 670 times.
File size: 1.9 MB (30 pages).
Privacy: public file




Download original PDF file









Document preview


3/2014 (17-24 marca)

Słowem wstępu
Kolejny tydzień za nami, a przed Tobą kolejny numer United - tygodnika kibica Manchesteru
United.
Podobnie jak w poprzednim numerze, możesz liczyć na wiele ciekawostek i artykułów
związanych z United. Nie zabraknie podsumowań i zapowiedzi, a w związku z awansem do
kolejnej rundy Ligi Mistrzów i przyszłej potyczki z Bayernem Monachium, wspomnimy rok 99’
i The Trebble.
Grono redakcji zostało poszerzone o dwie nowe osoby, w związku z czym zwiększy się również
rozmiar przygotowanego materiału. Nowe działy są kwestią czasu, dlatego zależy nam na
Twojej opinii i oczekiwaniach na kolejne numery. Dynamiczny rozwój tygodnika i rosnące
zainteresowanie kolejnymi wydaniami motywuje nas do dalszej pracy.
Dziękujemy przy tym za przekroczenie liczby 500 osób lubiących nasz profil na Facebooku.
Osiągnęliśmy to zaledwie w dwa tygodnie, mamy więc nadzieję, że liczba ta będzie stale rosnąć.
Mamy przy tym nadzieję, że będziemy w stanie dalej zaskakiwać Cię poziomem naszych
artykułów.

REDAKCJA
UNITED - tygodnik kibica Manchesteru
United
Redakcja:
Paweł Klama
Bartłomiej Matulewicz
Redaktorzy wspierający:
Michał Stencel
Korekta:
Przemysław Szydzik
Grafika:
Sebastian Wiśniewski
Poczta:
gazeta_mu@gazeta.pl
Znajdziesz nas również na
facebooku:
www.facebook.com/tygodnikunited

Spis treści:
W fotograficznym skrócie
Podsumowanie tygodnia
Ostatni gwizdek podsumowanie meczu
z West Ham United
Sytuacja kadrowa
Krótka piłka Zima w United
W swoim świecie Złote dziecko United –
czyli Adnan Januzaj pod lupą.
Inne spojrzenie Oooh Robin Van Persie
Legendy United Gabriel Heinze
Warto wiedzieć The Trebble
Najbliższe mecze
Co w lidze piszczy
Dodatek Liga Mistrzów
Waszym zdaniem
Nasi partnerzy
Źródła

3
4-5
6-7
8
9-10
11-12
13-14
15-16
17-19
20-23
24-25
26-27
28
29
30

Copyright by UNITED





2

W fotograficznym
skrócie
Manchester United
po heroicznym boju
odrobił stratę
z pierwszego meczu
i wyeliminował
Olympiakos

Coraz więcej
wskazuje na to,
że do United
dołączy William
Carvalho - 21
letni pomocnik
Sportingu CP
Losowanie par
ćwierćfinałowych ligi
Mistrzów nie okazało się
korzystne dla drużyny
United, która podejmie
obrońców tytułu Bayern Monachium

Rooney strzelił piękną
bramkę, lobując
bramkarza z połowy
boiska. Nie zabrakło
przy tym nawiązań
do podobnego gola
Beckhama

Po hattricku
gwarantującym
awans w Lidze
MIstrzów, RVP
będzie pauzował
przez 6 tygodni
w wyniku kontuzji





3

Podsumowanie
tygodnia
Miniony tydzień dla Davida Moyesa, Manchesteru i kibiców
był nad wyraz udany. Po pierwsze możemy się rozpływać
nad tym, w jakim stylu zespół awansował do kolejnej fazy
Champions League. Wygrana 3:0 z Grekami była czymś
magicznym, czymś, co zapamiętamy na długo. Mało kto
oczekiwał zbytnio, że bohaterem zostanie szary w ostatnim
czasie Robin van Persie. Holender pierwszy raz od dłuższego
czasu spisał się kapitalnie, lecz ujawnił się również „szklany”
obraz zawodnika, efektem tego jest półtora miesięczna
przerwa od gry.
Pozostając przy temacie Ligi mistrzów nie sposób nie napisać
o istotnym momencie minionego tygodnia, którym było
losowanie par ćwierćfinałowych. Old Trafford potocznie
nazywany jest piekłem, bądź siedliskiem diabła. No cóż,
piekło z całą pewnością nas czeka, jednak trzeba pamiętać
o tym, że boisko weryfikuje wszelkie domysły, spekulacje.
Bayern Monachium to niewątpliwie jeden z najlepszych
obecnie zespołów na świecie, mogło być gorzej? Nie,
większość liczyła na „rozmontowaną” Borussię, ewentualnie
Atletico.
Guardiola ma sposób na United. Pierwszy raz udowodnił to
w Rzymie w 2009, drugi raz w Londynie w 2011 roku. Pierwsze
spotkanie skończyło się porażką 0:2, drugie natomiast 1:3.
Mamy nadzieję, że ta seria nie będzie trwać wiecznie.

Temat transferów na nowo wybuchł za sprawą Williama
Carvalho, który zostanie pierwszym nabytkiem Czerwonych
Diabłów  w letnim oknie transferowym. Podpis zostanie
złożony już przed Mistrzostwami Świata w Brazylii. Taką
informację podały angielskie, jak i portugalskie media.
Praktycznie nic szokującego, ale większość osób doznała
szoku patrząc na kwotę zakupu. 37 milionów funtów to
ogromna kwota, jednak gdy spojrzymy na tę kwotę przez
pryzmat wieku piłkarza, długości obecnego kontraktu oraz
ocen jakie zbiera za każde spotkanie, kwota ta okazuje się
zrozumiała. Z pewnością lepszym rozwiązaniem jest kupno
piłkarza, który jest uważany za niezwykle perspektywicznego
gracza, niż pozwolić dokonać zakupu drużynie City bądź
Chelsea, które również obserwowały zawodnika.
Z kolejnych ważnych wydarzeń nie możemy pominąć
niesamowitego trafienia Wayne’a Rooneya podczas
sobotniego spotkania z West Ham United. Trafienie Anglika
wprawiło w osłupienie każdego widza. Jednocześnie jednak
wszystkim przed oczy powróciła pamiętna bramka Davida
Beckhama w spotkanie z AFC Wimbledon. Oba trafienie łączy
prawie wszystko, poza metrem różnicy w odległości oddania
strzału.





4

Największym echem po środowym spotkaniu Ligi Mistrzów
w Anglii odbił się kolejny wybryk Chrisa Smallinga, który jest
na dobrej drodze, aby wylecieć z zespołu po sezonie. Chris
Smalling pokazał wszystkim, że potrafi wzorowo imprezować,
jednak wszyscy mieli nadzieję, że po pamiętnym przebraniu
“żywej bomby” kolejne ekscesy nie będą mieć miejsca. No
cóż, nadzieje zostały rozmyte, a Anglik postanowił się trochę
zabawić. 3:00 w nocy, powrót do domu w szampańskim
humorze. Obrońca Manchesteru postanowił odpocząć od
trudów ostatniego czasu. Jednak wedle opowieści między
innymi taksówkarza po zawodniku nie było widać za grosz
kontuzji. Chris podskakiwał, tańczył i był w znakomitym
humorze, podczas gdy jego koledzy w łóżkach smacznie spali
oczekując na spotkanie przeciwko West Ham United. Z całą
pewnością zawodnik był w stanie upojenia alkoholowego,
dodał kierowca taksówki.  Smalling swój znakomity nastrój
ukoronował kilku minutowym śpiewem “We’re Man United,
We’ll do what we want”, po czym wsiadł do taksówki
i odjechał do domu. Wedle doniesień o całej sprawie
David Moyes dowiedział się rano po odprawie z drużyną,
z którą udał się na kolejne spotkanie ligowe. Zawodnik po
raz drugi zostanie wezwany na dywanik Szkota i tym razem
może spodziewać się dosyć srogiej kary, gdyż pierwszy eksces
uszedł mu na sucho.

wypożyczeniu liczy na to ,że stanie ponad klubem, raczej nie
może liczyć aprobatę i nie tylko może skończyć swoją karierę
w United, ale także na wyspach. Prostą analogiczną sytuacją
może być Paul Pogba, który przed odejściem z Manchesteru
miał wiele propozycji z Anglii, lecz po aferze z sir Alexem już
nikt go tam nie chciał. Młodzieńca fantazja czy kompletny
idiotyzm? Oceńcie sami.

Wayne Rooney zdobywając dwie bramki w meczu z West
Ham United stał się trzecim najlepszym strzelcem w historii
Manchesteru United. Tym samym zawodnik pozbawił
trzeciego miejsca Jacka Rowleya, który na swoim koncie miał
211 trafień. Anglik pobił wynik Rowleya aż po siedemnastu
latach. Obecnie traci on dwadzieścia pięć bramek do Denisa
Lawa, oraz trzydzieści siedem oczek do rekordzisty sir
Bobby’ego Charltona.
Na koniec krótka informacja na temat sytuacji w kadrze.
Agent młodego Marnick’a Vermijl’a stwierdził, że jego klient
pozostanie na Old Trafford tylko wtedy, kiedy Manchester
United zwolni Davida Moyesa. Vermijl pojawił się w tym
sezonie parę razy w drużynie do lat 21 reprezentacji Belgii,
a obecnie wypożyczony jest do NEC Nijmegen. Agent młodego
Diabła w ten sposób przekazał opinię piłkarza na temat jego
przyszłości. Jeśli młody zawodnik, który obecnie przebywa na





5

Ostatni gwizdek

Podsumowanie meczu z West Ham United

Mecz z West Ham United nie miał takiego znaczenia, jak ostatnie spotkanie z Olympiakosem. W lidze pozostało nam niewiele do wywalczenia, więc nawet ewentualna porażka nie zmieniłaby znacząco naszej pozycji w lidze. Niemniej jednak wiadomo było, że United nie
odpuści tego spotkania, chcąc utrzymać dobre nastroje przed zbliżającymi się derbami Manchesteru.
Manchester United przystąpił do tego meczu w bardzo ciekawym ustawieniu. Na pozycji stopera zobaczyliśmy Carricka, a jest to
wynikiem nieobecności środkowych obrońców. Na lewej obronie znalazł się Büttner, który zastąpił Patrice’a Evrę, odpoczywającego po
ostatnim spotkaniu. Na szpicy za van Persiego, który opuści miesiąc gier z powodu kontuzji kolana, wystąpił Rooney, a jego pozycję zajął
Juan Mata. Do składu powrócił pomijany ostatnio Shinji Kagawa. Opaskę kapitana założył Wayne Rooney.
Gra zaczęła się dość chaotycznie, jednak delikatną przewagę uzyskała drużyna Manchesteru United. Już w trzeciej minucie spotkania świetną okazję na zdobycie bramki mieli goście. Piłka była
dośrodkowywana z rzutu rożnego, dopadł do niej Fellaini i strzał
Belga wpadłby do bramki, jednak piłkę szczęśliwie wybił Carroll,
który ubezpieczał słupek. 
W 5 minucie kolejną groźną akcję przeprowadzili zawodnicy 
Czerwonych Diabłów, jednak strzał Maty obronił Adrian. West
Ham od razu próbował odpowiedzieć, jednak zawodnicy gospodarzy nie wykorzystali świetnej okazji po rzucie rożnym. 
W 7 minucie spotkania Wayne Rooney znajdując się na środku
boiska zobaczył wysuniętego bramkarza West Hamu. Długo się
nie zastanawiając uderzył nieco za połową boiska , piłka przelobowała bramkarza i wpadła do bramki! Cudowna bramka nie bez
powodu została skojarzona z podobnym trafieniem Beckhama.
Ekipa gospodarzy chciała od razu odpowiedzieć na stratę bramki,
jednak świetnie bronili się zawodnicy United. Mocny strzał przeciwnika ofiarnie zablokował Buttner.
Po kwadransie gry, przewagę uzyskali gospodarze, którzy
stwarzali sobie coraz to groźniejsze akcje, na szczęście na miejscu
był niezawodny de Gea. Od czasu do czasu Manchester United
starał się odpowiadać, jednak swoje okazje marnowali między
innymi Mata i Fletcher.
Dalsza część meczu była wymianą ciosów między obiema
drużynami. Mimo straty bramki, ekipa West Hamu nie zamierzała
się poddawać. W 30 minucie świetnie w pole karnego do Maty
podawał Rooney. Hiszpan okiwał obrońcę gospodarzy, oddał
strzał, jednak na posterunku tym razem był Adrian.
Niespełna 3 minuty później doczekaliśmy się kolejnego gola. Drugie trafienie dołożył Wayne Rooney! Piłkę w 33 minucie dośrodkowywał Ashley Young, po małym zamieszaniu wpadła ona pod
nogi Rooneya, a ten nie miał problemu ze zdobyciem bramki!  United podniosło prowadzenie do 2:0. Winę za stratę gola
ponosi Noble, to od niego odbiła się piłka, która trafiła pod nogi
Wazzy.
W 35 minucie niedaleko pola karnego faulowany był Carroll,
drużyna West Hamu zaczęła od rzutu wolnego. Mimo sporego
zamieszania, nie udało im się zdobyć bramki. W 37 minucie żółtą
kartkę dostał Taylor. Do rzutu wolnego podszedł Rooney, jednak
jego uderzenie było zbyt mocne i piłka przeleciała na bramką. 

Do regulaminowego czasu gry sędzia doliczył 2 minuty, jedną
okazję mieli goście, jednak nic z tego nie wyszło. W dalszej
części doliczonego czasu nic się nie wydarzyło. Manchester
United prowadzi po pierwszej połowie spotkania 2:0, obie bramki
zdobył Wayne Rooney. Szczególnie pierwsze trafienie Anglika było
bardzo ładne.
Druga połowa spotkania rozpoczęła się od dość równo, obie
drużyny starały się zdominować grę. Przeważała głównie gra
w środku boiska, widać było, że West Ham nie był zadowolony
z wyniku spotkania. Do głosu zaczęła dochodzić drużyna gospodarzy, która koniecznie chciała zmienić wynik meczu. Po 50 minutach spotkania rezultat nie uległ zmianie, obie strony starały się
atakować, jednak nic z tych ataków nie wynikało. 





6

W 55 minucie przewagę uzyskały  Młoty, które zamknęły United w polu karnym. West Ham starał się rozmontować obronę
gości, jednak na szczęście  Czerwone Diabły  bardzo dobrze się
broniły. Po chwili mistrzowie Anglii odpowiedzieli tym samym,
zamykając ekipę gospodarzy w ich własnym polu karnym. Groźne
akcje przeprowadzali Mata , Rooney i Kagawa, jednak żadnemu
z podopiecznych Daivda Moyesa nie udało się zdobyć bramki. 
W 58 minucie spotkania manager West Hamu zdecydował się
na pierwszą zmianę. Na boisku pojawił się Jarvis, zmieniając
Diame. Wciąż atakowali gospodarze, jednak nie potrafili oni
znaleźć sposobu na defensywę Manchesteru United. Kolejne
minuty to składne akcje Manchesteru United, który wciąż liczył na
kolejną bramkę. Na uwagę zasługuje Young, który był niezwykle
aktywny w meczu.
Po 70 minutach posiadanie piłki wynosiło 60% do 40% dla Czerwonych Diabłów. W 72 minucie spotkania, manager gospodarzy
dokonał drugiej zmiany, na boisku zameldował się Cole, a zszedł
Nolan. Po tej zmianie nieco ożywiła się ekipa West Hamu, na co
David Moyes natychmiast zareagował. W 77 minucie na boisku
pojawił się Javier Hernandez, zmieniając rozgrywającego świetny
mecz Rooneya. Anglik przekazał opaskę kapitana Fletcherowi.
Plac gry opuścił również Juan Mata, a zastąpił go Danny Welbeck.

W 79 minucie spotkania kapitalną okazję miały  Młoty, jednak
Andy Carroll nie wykorzystał świetnego dośrodkownia. Po rzucie
rożnym świetną kontrę wyprowadził Welbeck. Podał on do wbiegającego w pole karne Kagawy, jednak ten zbyt wysoko podniósł
centrowaną piłkę, przez co Hernandez minął się z futbolówką.
W 83 minucie na boisku pojawił się Nocerino, zmieniając Taylora.
Chwilę później Fellaini spóźnił się z odbiorem piłki, przez co
faulował jednego z graczy gospodarzy. Po wejściu dwóch napastników United gra gości nieco się ożywiła, jednak Czerwone
Diabły  nie kwapiły się z atakami na bramkę Adriana, chcąc
spokojnie dowieźć wynik do końca. 
W końcowych minutach spotkania, świetną okazję miał Fellaini,
jednak po ostrej walce, obrońcy West Hamu wybili mu piłkę. Do
regulaminowego czasu gry sędzia doliczył 4 minuty. W końcówce
świetną okazję miał Hernandez, jednak pole manewru skrócił mu
bramkarz gospodarzy. 
W dalszej części dodatkowego czasu gry nic już się nie wydarzyło.
Manchester United wygrał z drużyną West Ham United 2:0.
Dwie bramki zdobył Wayne Rooney, w tym pierwszą przepięknej
urody. Już we wtorek mistrzowie Anglii zmierzą się w derbach
Manchesteru z City na Old Trafford.

West Ham United 0:2 Manchester United
West Ham United: Adrian - Demel, Tomkins, Collins, McCartney - Noble, Diame, Taylor,
Nolan (C), Downing - Carroll
Ławka rezerwowych: Jaaskelainen, Reid, Jarvis, Armero, C. Cole, J. Cole,
Nocerino
Manchester United: De Gea - Rafael, Jones, Carrick, Buttner - Fellaini, Fletcher - Young,
Mata, Kagawa - Rooney (C)
Ławka rezerwowych: Lindegaard, Evra, Nani, Cleverley, Januzaj,
Hernandez, Welbeck
Bramki: Rooney (7, 33.) 
Kartki: Rafael da Silva (11.), Collins (35.)





7

Sytuacja kadrowa
Kontuzje:
Ostatni tydzień był bardzo pechowy dla zawodników
Manchesteru United. Na listę zawodników kontuzjowanych
zostali wpisani Rio Ferdinand, Antonio Valencia, Robin Van Persie,
Nemanja Vidic oraz Chris Smalling.
Najpoważniejszym osłabieniem drużyny bez wątpienia będzie
absencja Robina Van Persiego. Holender udowodnił, że wciąż
może w pojedynkę rozstrzygnąć losy meczu. Jego 6 tygodniowy
odpoczynek od gry z pewnością nie pomoże drużynie podczas
pojedynków z Bayernem Monachium czy Manchesterem City.
Antonio Valencia wkrótce powróci do treningu. Uraz oka
okazał się niegroźny. Opuchlizna w najbliższym czasie powinna
ustąpić. Również Evans rozpoczął lekkie treningi z drużyną, więc
z pewnością odciąży zdziesiątkowaną linię defensywy.

Wypożyczenia
Na liście wypożyczonych zawodników znajdują się:
Sam Johnstone (Bramkarz) Doncaster
Jack Barmby (Lewy napastnik) Hartlepool
Wilfried Zaha (Prawy napastnik) Cardiff
Nick Powell (Ofensywny pomocnik) Wigan
Jesse Lingard (Ofensywny pomocnik) Brighton & Hove Albion
William Keane (Środkowy napastnik) Birmingham
Tom Thorpe (Środkowy obrońca) Yeovil
Tom Lawrence (Cofnięty napastnik) Birmingham
Tyler Blackett (Lewy obrońca) Birmingham
Anderson (Środkowy pomocnik) AC Fiorentina
Ángelo Henríquez (Środkowy napastnik) Real Zaragoza
Federico Macheda (Środkowy napastnik) Birmingham
Bebé (Prawy napastnik) Paços Ferreira

Anderson, 25 lat, Fiorentina

Anderson zyskuje coraz większe zaufanie menedżera Fiorentiny. Wystąpił od pierwszej minuty
w dwóch ostatnich meczach, przegranym z Juventusem, oraz wygranym z Chievo Verona.
Anderson zbiera dobre opinie za swoje występy. Widać, że nowe otoczenie pozwoliło
brazylijczykowi odzyskać formę.

Nick Powell 20 lat, Wigan Athletic

Nie podlega dyskusji, że Nick Powell jest jednym z najbardziej istotnych elementów układanki
trenera Uwe Roslera. Wystarczy zauważyć, że do tej pory wystapił on aż 23 razy, zaledwie 3 krotnie
wchodząc z ławki rezerwowych. Niestety w ostatnim czasie Powell zgłasza problemy ze ścięgnem
Achillesa, w związku z czym w ostatnim miesiącu odpuścił aż 6 z 10 spotkań.





8

Krótka piłka
Zima w Manchesterze

Zima. Do tej pory stale zielona trawa wokół Old Trafford pokryła
się białym puchem, by ostatecznie zniknąć. W wiecznie gorącym piekle Manchesteru dawno nie było tak zimnych okresów.
Co prawda kilkuletnia jesień przeplatana dniami ciepłymi
i zimnymi pozwalała się spodziewać, że prawdziwa zima dopiero nastąpi. Nikt nie spodziewał się jednak , że będzie ona
aż tak sroga. W związku z zimą wszystkie atuty Manchesteru
umarły. Zniknęło zaparcie w dążeniu do zwycięstwa, a najgroźniejsze bestie rozrywające rywali na strzępy zapadły w zimowy
sen. Jak każda zima, również ta przyszła nagle i zaskoczyła
wszystkich wokół. Dawny gospodarz nie przygotował dostatecznie Manchesteru na to , co dopiero miało nastąpić, jakby nie
przewidział następstw przeżytej jesieni.
Bez wątpienia jednym z najzimniejszych dni zimy była porażka
z Olympiakosem. Statyczna gra zawodników, kompletny brak
zaangażowania i pomysłu na grę, obnażenie błędów każdej
formacji, to wszystko przełożyło się na postawienie United na
skraju zamarznięcia. Nie sposób było dostrzec jakichkolwiek
atutów przemawiających za odwróceniem losów dwumeczu.
Na szczęście przyszła chwilowa i oczekiwana odwilż.

Drugi mecz z Olympiakosem był dowodem na to, że pomimo
zmarzniętych kości, szkielet Manchesteru może być całkiem
ruchliwy i groźny. Przywrócenie do łask głowy United - Giggsa
oraz odrodzenie prawego płuca Manchesteru - Valencii, okazało się wystarczające na drużynę z Grecji. Był to mecz, który
przypomniał kibicom, dlaczego wspieraja United. Nie była to
gra efektowna, jednak pełna zapału i woli walki. Można było
zobaczyć, jak każdy z członków United, znów jako wspólny
organizm, walczył o każdy metr boiska. Nawet obite płuco
nie zwolniło oddechu. Agresywne ataki, wysoki pressing i nieszablonowość w ataku, było tym, czego brakowało we
wcześniejszych meczach. Ciężko wyjaśnić genezę tej odmiany. Czy to doświadczenie Giggsa wpłynęło na drużynę, a może
tyrada trenera odrodziła ambicje graczy? Może w ostatnim
oddechu przed kolejnymi dniami zimy, ogranizm postanowił
złapać jak najwięcej tchu, połykając oponenta? Niezależnie od
tego, pierwszy przebiśnieg pojawił się na Old Trafford.
Ciężko przewidzieć, jak potoczy się najbliższy mecz z Bayernem. Pierwszy mecz na Old Trafford wbrew pozorom nie jest
atutem. United przyzwyczaiło do comebacków, a ciężko wyrywać rywalowi serce, gdy ten znajduje się we własnej twierdzy.





9


Related documents


united 1
united
tygodnik united nr 6 7 14 kwietnia
tygodnik united nr2 10 17 marca
tygodnik united nr 5 7 14 kwietnia
tygodnik united nr3 17 24 marca


Related keywords