PDF Archive

Easily share your PDF documents with your contacts, on the Web and Social Networks.

Share a file Manage my documents Convert Recover PDF Search Help Contact



ZEKHK2310s000 .pdf



Original filename: ZEKHK2310s000.pdf

This PDF 1.4 document has been generated by Adobe InDesign CS5.5 (7.5) / Adobe PDF Library 9.9, and has been sent on pdf-archive.com on 23/10/2014 at 22:27, from IP address 94.40.x.x. The current document download page has been viewed 536 times.
File size: 32.6 MB (16 pages).
Privacy: public file




Download original PDF file









Document preview


nr 5 (41) / 2014 rok VI
23 października 2014 r.

NAKŁAD: 12.000 egz.

R

E

K

L

A

M

A

ISSN 1896-5601

1
CZŁONEK
STOWARZYSZENIA
PRASY LOKALNEJ

PISMO BEZPŁATNE

2

Gondole, inwestycja czy żart ?
Pomysł na kolejkę gondolową między twierdzami zakiełkował w głowie Bogusława Szpytmy bardzo dawno temu. Z głupimi pomysłami jest tak, że jak się
wytrzeźwieje, albo skonsultuje z mądrzejszymi od siebie, to się te pomysły porzuca. Z kolejką tak się jednak nie stało. Wprawdzie niektórzy uważają, że
to dobry pomysł, ale wiedzcie proszę, że jesteście w błędzie. Poniżej spróbuję bardzo prosto to uzasadnić.
Historia
Już we wrześniu 2007 roku w
Kurierze Kłodzkim Bogusław
Szpytma zapowiadał – Jestem
zdeterminowany, aby pierwsza
miejska kolejka gondolowa w
Polsce powstała do końca 2008
roku, co pozwoli przyczynić się
do rozwoju miasta i regionu.
Determinacja nie wystarczyła
były potrzebne jeszcze pieniądze i dokumenty. W roku 2008
zapłacono 66.389 zł za mapy
do celów projektowych oraz
badania geologiczne i były to
chyba pierwsze poważne koszty
związane z kolejką gondolową.
W tym samym roku zorganizowano przetarg na dokumentację
projektową. Papiery kosztowały
476.722 złotych. Na dzień dobry
wydaliśmy ponad pół miliona
złotych. Co ciekawe, (i chyba
niezgodne z prawem), dopiero
po przetargu (rozstrzygniętym
09.10.2008r.) zabrano się do
zmiany planu zagospodarowania przestrzennego rejonu obu
twierdz. Uchwałę w tej sprawie
(XXXVI/359/2009) przyjęto dopiero w dniu 30 kwietnia 2009
roku. Czyli ponad pół roku po
przetargu. W lutym 2010 roku
władza tak zaczęła się chwalić
w tygodniku „Euroregio Glacensis” - „uprawomocniło się
pozwolenie na budowę kolei
gondolowej z twierdzy głównej
do fortu na Owczej Górze. W
ostatnim kwartale roku rozpocznie się więc budowa zgodnie

z już gotowym projektem.” W
ostatnim kwartale roku 2010 były
przede wszystkim wybory samorządowe, o czym Szpytma doskonale wiedział obiecując gruszki na
wierzbie. Czy czegoś to Szanownym Czytelnikom nie przypomina?
Już wtedy mamiono czytelników
kolejką, podobnie, jak czyni się
to w tym roku. Ponieważ Twierdzą zarządza ZAMG, to do niego
trafiła dokumentacja i obowiązek
budowy kolejki. Tylko z czego? Z
funduszu remontowego wspólnot?
Z basenu, do którego trzeba dokładać i spłacać raty kredytu za jego
budowę? Pomimo braku środków
powolutku załatwiano pozwolenia na dalszy etap prac. Według
naszych delikatnych szacunków
mogło to być około 100.000 złotych rocznie, czyli do tej pory wydaliśmy prawdopodobnie milion
złotych na zachciankę Szpytmy.
Inne gondole
Przyjrzyjmy się innym gondolom
funkcjonującym w naszym województwie. Bardzo podobną to tej
mającej bujać się nad Kłodzkiem
wybudowano we Wrocławiu. Wymyślona i sfinansowana w większości przez Politechnikę Wrocławską tzw. Polinka kosztowała
12,7 mln złotych. Ta Kłodzka musi
być droższa. Głównie ze względu
na brak możliwości postawienia
podpór w rejonie rzeki (wysokość
80 metrów) i co za tym idzie potrzeby większego naciągu lin, a
także dłuższej od wrocławskiej
trasy o 120 metrów. Inny przykład

to kolej gondolowa ze Świerado- biznesmeni mówili, że to bardzo złotych. Zwrot kosztów najszybciej zainwestowania w fort Owcza
wa Zdroju. Wprawdzie kosztowała optymistyczne założenie). Czyli za 30 lat. A gdzie jeszcze obiecy- Góra? No właśnie. Inwestor.
aż 100 mln złotych, ale postawił mamy 500 tysięcy złotych zysku wane przez potencjalnego inwe- Inwestor nr 1 – WADEX S.A.
ją Sobiesław Zasada. Mimo tego, rocznie i inwestycję za 15 milionów stora przynajmniej 25 milionów do Mamy 29 sierpnia 2013 roku,
że stoi w atrakcyjnym turyDziś w n
stycznie regionie i pracuje
Nowa „T
całorocznie, bo latem wozi
Kłodzko
turystów a zimą narciarzy,
to w ciągu 6 lat przyniosła
17 mln złotych straty. W
końcówce zeszłego roku
była zamknięta przez kilka
Prawdopodob
naście miesię
tygodni, ale po negocjawym skrzyżo
cjach, samorządy dwóch Bezpłatny biuletyn informacyjny Kłodzka • nr 6 • wrzesień 2007 • nakład 12 000
www.klodzko.pl
Noworudzkie
„ósemką” poj
gmin - na terenie których
„Twierdza Kł
znajduje się wyciąg - poszły
na rękę właścicielowi kolejW Krzyż
ki ponosząc koszty i zgazbawieni
dzając się na ulgi i gondole
znowu ruszyły. A co byłoby
u nas, gdyby sytuacja się
pewnego czasu w Urzędzie
Miejskim w Kłodzku trwają
powtórzyła? Prywatny inrozmowy z potencjalnymi inwestor buduje, za kilka westorami na temat wybudowania kolejki
25 lat parai p
gondolowej łączącej dwie największe atrakszenia Krzyża
lat interes okazuje się nie cje turystyczne w naszym mieście: TwierKłodzku
rentowny i samorząd staje dzę Kłodzką z Fortem Owcza Góra. Dzięki
zaangażowaniu wielu stron, realizacja propod ścianą. Albo dokładać jektu staje się coraz bardziej realna.
z własnej kieszeni, albo
Reklama
Pomysł nie jest nowy – mówiono o nim w
zostawić liny jako pomnik mieście już kilka lat wcześniej, jednak między
sprawy własności gruntów skutecznie
głupoty. Tu dochodzimy do innymi
uniemożliwiały jego realizację. Dzisiaj, dziępytania o finanse. Bogu- ki osobistemu zaangażowaniu i determinacji
kiedy obydwie twierdze w ramach
sław Szpytma zakładał, że burmistrza,
Fortecznego Parku Kulturowego należą do
bilet będzie kosztować 10 zł miasta, jest nareszcie odpowiedni klimat do
zrealizowania tej inwestycji.
i koszt zwróci się po 8 – 15
– Jestem zdeterminowany, aby pierwsza
latach. Niech rocznie skomiejska kolejka gonrzysta z kolejki 100 tysięcy
dolowa w Polsce powstała w Kłodzku do
osób, to będzie okrągły
końca 2008 roku, co
milion złotych. Koszty prapozwoli przyczynić
się do rozwoju miasta i
cowników, podatków, reklaregionu – mówi z przeKŁODZKO, UL. W
my i utrzymania możemy
konaniem burmistrz
Tel. 074 6
Bogusław Szpytma.
założyć na poziomie 50
Kolejka gondolowa połączy dwie największe atrakcje turystyczne w naszym mieście: Twierdzę
Ciąg
dalszy
na
str.
10
% (choć zaprzyjaźnieni
Kłodzką z Fortem Owcza Góra.
ZAPRASZAMY

Kurier
KLODZKI

GONDOLE CORAZ BLIŻEJ

Od

Reklama

Nakład: 12.000 egz.
Wydawca:
Kurier Hrabstwa Kłodzkiego
sp. z o. o.
ul. Wojska Polskiego 22/4
57-300 Kłodzko

Adres redakcji
i do korespondencji:

R

E

K

L

A

M

PO GOTÓWKĘ

A

Nasi partnerzy
Redakcja naszej gazety współpracuje z dwoma internetowymi
serwisami informacyjnymi. Zapraszamy do odwiedzania obu portali.

ul. Armii Krajowej 29/1
57-300 Kłodzko
hrabstwo@gmail.com
tel: 783-649-000
Redaktor naczelny:
Krzysztof Oktawiec
Współpraca:
doba.pl (portale lokalne)
wiadomoscilokalne.eu
Reklama:
tel. 731 752 992
Druk:
Polskapresse Wrocław

KŁODZKO, UL. ŁUŻYCKA 13, Tel. 074 6472250

STOL – PLUS S.C.

ul. Malczewskiego 8, 57-300 Kłodzko,
tel. (74) 867 00 99, www.stol-plus.ng.pl, biuro@stol-plus.pl
Nasi partnerzy:

731 752 992

Promocja!!!

Nowy prol IGLO 5 produkowany w
o szerokości 70 mm, 5 komorowy,
oferujemy dzisiaj w cenie 3 komoro

Wyprzedzamy konkurencję!!!

535 616 111

3

Gondole, inwestycja czy żart ? - c.d.
gdy podczas sesji Rady Miasta
w Kłodzku podejmowana jest
uchwała w sprawie wyrażenia
zgody na dzierżawę nieruchomości w obszarach obu twierdz
na okres 40 lat. Dzierżawcą ma
być firma WADEX S.A. Burmistrz
Szpytma zachwala firmę giełdową z Wrocławia, chcącą zainwestować w Kłodzku w kolejkę
gondolową i zabytek na Owczej
Górze. Radni bez problemu
przyjmują uchwałę. Firma ma
zainwestować 40 milionów złotych. Dzień później - 30 sierpnia
- firma WADEX S.A. publikuje raport półroczny w którym wykazuje zysk na poziomie 749 tysięcy
złotych. Trochę mało jak na tak
wielkie planowane inwestycje.
Władzom spółki zdajemy szereg
trudnych pytań. Pytania wysyłamy 20 września 2013 roku. Po
miesiącu wysyłamy je do firmy
powtórnie. Niestety nie dostajemy żadnej odpowiedzi do dnia
dzisiejszego. Prezesem firmy
WADEX jest Zbigniew Piechociński. Wysyłamy do WADEX-u
i do Ministerstwa Gospodarki
zapytanie czy wicepremier Janusz Piechociński z PSL-u jest
spokrewniony z władzami spółki
z Wrocławia. Żadnej odpowieR

E

K

L

A

M

A

dzi. Uzyskaliśmy jedynie tyle, że
wpisano nas na listę mailingową
w ministerstwie i teraz dostajemy
życzenia świąteczne od wicepremiera. Warto podkreślić, że firma
WADEX zajmuje się produkcją
wkładów kominowych i z tego żyje.
Kominy z tej firmy montowano niedawno na spółdzielczym bloku przy
ulicy Muzealnej. Ostatnio firma ta
uzyskała kilkumilionowy kredyt na
wybudowanie nowej siedziby i hali
produkcyjnej we Wrocławiu. Za rok
2013 firma uzyskała zysk w wysokości 1.772.688,76, z czego ponad
992 tysiące złotych przeznaczono
na wypłatę dywidendy dla akcjonariuszy. Głównymi akcjonariuszami
są członkowie zarządu spółki. We
wcześniejszych latach polityka
spółki była podobna – największą
część zysku przekazywano na dywidenda. Taką politykę krytykowali
ekonomiści – Na giełdę wchodzi się
zwykle po to, żeby pozyskać kapitał na rozwój. W tym wypadku plany na przyszłość i strategia spółki
są zupełnie niejasne dla inwestorów – można wyczytać na stronie
www.parkiet.com w artykule z
roku 2010. Czy przy takiej polityce
można liczyć na zainwestowanie
milionów w kłodzką twierdzę? Nie
można i firma WADEX też chyba

o.o. (należąca do rodziny Piechocińskich, czyli też WADEX) oraz
Jarosław Ptaszkiewicz z wkładem
5000 złotych (człowiek z FRESH
i DAMPOL - firm reklamowych
działających na rzecz Kłodzka i
firmy JMPark budującej miniaturę
czegoś tam na ulicy Noworudzkiej
i mającej także siedzibę przy ulicy
Grunwaldzkiej 29). Należy pamiętać, że spółka z ograniczona odpowiedzialnością odpowiada jedynie
do wysokości swojego kapitału, a
ten, jak napisaliśmy powyżej, jest
dość mizerny. Jak na razie spółka
Wadex Inv est dokonała spustoszenia na Owczej Górze wycinając
bezprawnie wiele drzew. O tych
wyciętych drzewach jeszcze napiszemy. Podsumowując, to na razie
nie zainwestowano w Kłodzku nic,
a najprawdopodobniej jedynie zarobiono na wyciętych drzewach.
Przyszłość
Gdyby w Kłodzku pojawił się poważny inwestor z zamiarem łączenia dwóch twierdz górą lub dołem

sobie z tego szybko zdała sprawę.
Inwestor nr 2 – Wadex Invest
Może to nasze pytania spowodowały, a może działania innych
osób, ale firma WADEX S.A. się
wystraszyła i wycofała z Kłodzka.
Oficjalnie stwierdzając, że „zakres
przedmiotowy Kłodzkie Koleje
Linowe odbiega od zakresu działalności Spółki”. Wycofanie nastąpiło w listopadzie 2013r. W zamian
postanowiono powołać spółkę z
o.o., w której WADEX objął 45 procent udziałów. Do życia powołano
spółeczkę Wadex Invest z kapitałem 50 tysięcy złotych. Cholernie
mało jak na firmę, która ma zainwestować 40 milionów złotych w
kłodzkie zabytki i koleje wiszące.
Siedziba spółki znajduje się pod
adresem - Grunwaldzka 29 (budynek ZAMG), ale ciężko znaleźć
tam jakiegoś reprezentanta spółki,
tabliczkę na drzwiach lub choćby
skrzynkę na korespondencję. Kto
jest udziałowcem? Firma WADEX
oczywiście, Komin Service sp. z

D

rodzy Mieszkańcy! Chciałabym przedstawić Państwu
moją kandydaturę do Rady
Powiatu. Jako osoba działająca
dla powiatu wiele energii i pracy poświęcam dla dobra ogółu.
Znam realia działalności samorządowej i problemy tego regionu z racji pracy którą wykonuje.
Od czterech lat prowadzę biuro
senatorskie, dzięki któremu mam
duży kontakt z mieszkańcami
powiatu służąc im pomocą na
wszelakich spotkaniach w całym
powiecie. Mam doświadczenie w
udzielaniu porad społecznych i
socjalnych, nie omieszkam posiłkować się współpracą z osobami
z różnorakich dziedzin prawnych i
R

E

K

L

A

M

ekonomicznych. W
pracy samorządowej
zawsze będę kierować się interesem
publicznym.
Mam
doświadczenie
w
pracy samorządowej, gdyż od lat biorę czynny udział w
wielu przedsięwzięciach
związanych
z realizacją planów
rozwojowych i wspieraniem promocji naszego regionu. Chcę
pomóc w uruchomieniu wszelkich środków które mogłyby
pomóc w walce z
A

(bo przecież starzy kłodzczanie
pamiętają przejście tunelami pod
Nysą Kłodzką) lub chcący uruchomić wspaniałą windę, która z ulicy
Łukasińskiego
transportowała
sprzęt i ludzi do środka twierdzy
przyklasnąłbym obiema rękami. A
jak na razie obecny
układ ze
Szpytmą
na czele karmi
kłodzczan
głodnymi
bajkami o
wielkich
inwestycjach. Nie
pierwszy
raz zresztą. Miejmy
nadzieję,
że po raz
ostatni.
ps.

w

ostatnim numerze EG władza
Kłodzka poinformowała łaskawie, że inwestycja na forcie
Owcza Góra ruszy już podczas
„przedwiośnia” przyszłego roku,
inwestycja na forcie będzie
trwała 30 lat, a budowa kolejki
33 miesiące. Trafne
jest użycie
terminu przedwiośnie. Podobnie jak u
Żeromskiego, te hasła,
to jedynie
szklane
domy i gonitwa za ideę
nie do zrealizowania.

Krzysztof
Oktawiec
bezrobociem, poprzez wspieranie
naszego regionu turystycznego.
Zdecydowanym priorytetem, który niewątpliwie będzie atutem w
pracy radnego będzie dla mnie
duży kontakt z mieszkańcami Powiatu Kłodzkiego, oczywiście jeśli
postanowicie państwo oddać na
mnie swój głos.
Może być lepiej, ale w samorządach muszą znaleźć się ludzie,
którzy będą pracować ponad
podziałami, przede wszystkim
sprawdzeni działacze. Proszę
Państwa o zaufanie i oddanie na mnie swojego głosu w
dniu 16 listopada 2014 roku.
DOROTA RAKOWSKA DUDA
Finansowane przez KW Platforma Obywatelska

4

Porozum... do głowy

D

rodzy wyborcy! Straszy
Was na kilkudziesięciu
(lub kilkuset) bilbordach
tajemnicza ręka z Porozumienia
Samorządowego
wrzucająca

kilkoma obecnymi burmistrzami
i wójtami, żeby wspólnie podziałać. Takim włodarzom jak Surma
(Bystrzyca Kłodzka) czy Szpanier
(Szczytna) wydawało się, że łatwo

we Ziemi Kłodzkiej (oficjalnie zarejestrowane w PKW). To wskazuje,
że nie tylko działano w wielkim
pośpiechu, ale także liczono, że
ktoś może wyprzedzić Szpytmę.

Kłodzka przedstawiać nie trzeba.
Pełnomocnikiem finansowym tego
tworu jest Jadwiga Maria Lachtara – Szemik (z domu Żmija) super
księgowa Wodociągów Kłodzkich

sekretarzem Kłodzka oskarżonym
Marcinem N. Porozumienie Samorządowe jest tworem głównie dbającym o stołki obecnych włodarzy
miast i gmin. Skoro podpisano się

burmistrzów i wójtów podpisało
się obok Bogusława Szpytmy.
Próbujecie Szanowni Włodarze
wesprzeć człowieka, który jest
zaprzeczeniem idei samorząd-

głos do urny. Miejsca pod te bilbordy należą do firmy FRESH
lub DAMPOL - obie kierowane
(bezpośrednio lub nie) przez
Jarosława Ptaszkiewicza, ciągnącego niemiłosierną kasę z
Kłodzka na wszelkie reklamowe
sprawy. A do kogo należy ta tajemnicza ręka? To ręka Bogusława Szpytmy, któremu marzy
się posada w powiecie. Najlepiej
starosty. Oczywiście z tej prostej
przyczyny, że w Kłodzku już nie
ma za bardzo skąd czerpać kasy
dla siebie i swoich (ko)Lesiów, a
w powiecie kilka możliwości na
zarobek jeszcze jest. No i zadłużenie mniejsze oraz opozycja nie
taka agresywna jak w Kłodzku.
Pomysł był prosty – zakładamy
komitet powiatowy i idziemy po
władzę. Szpytma dogadał się z

zapanują nad Szpytmą (tak przynajmniej mówili kilku osobom).
Nic bardziej mylnego. Niestety
Drodzy Włodarze nie dorastacie do pięt w socjotechnicznym i
pijarowym działaniu kłodzkiemu
burmistrzowi. Bogusław Szpytma
wyprzedził wszystkich, rejestrując
komitet złożony ze swoich ludzi i
rozpoczął kampanię bilbordową
nim burmistrz Renata Surma
zdążyła włożyć swój piękny mundurek. Proszę zwrócić uwagę, że
pojawiły się 4 różne nazwy tego
komitetu: Porozumienie Samorządowe do Powiatu Kłodzkiego
(fot. nr 1), Porozumienie Samorządowe Ziemi Kłodzkiej do
Powiatu Kłodzkiego (fot. nr 2)
Porozumienie Samorządowe dla
Powiatu Kłodzkiego (fot.. nr 3)
oraz Porozumienie Samorządo-

Tak się jednak nie stało i powstał
jeden komitet. Zaglądamy, kto nim
kieruje. Komitet zarejestrowany
pod numerem DWB-7503-40/14
kierowany jest przez pełnomocnika wyborczego Piotra Brzostowicza, którego mieszkańcom

(wcześniej księgowa KCKSiR),
bliska współpracownica zarówno
Bogusława Szpytmy jak i (chyba
jeszcze bliższa) szarej eminencji
Kłodzka Leszka Rogalewskiego.
Ten duet dokonywał w Wałbrzychu
rejestracji komitetu wspólnie z

pod dokumentem o współpracy,
czemu nie zrobiono tego wcześniej? Dlaczego dopiero w obliczu
wyborów solidarność lokalnych
kacyków nabrała oficjalnych ram?
Z zażenowaniem obserwujemy,
że wielu mądrych i sprawnych

ności, demokracji i przejrzystości
funkcjonowania. Mam nadzieję,
że większość mieszkańców nie
da się nabrać na taką polityczną
zagrywkę.

R

E

K

L

A

M

A

Chcesz dostawać
w formie pdf, wyślij e-maila: hrabstwo@gmail.pl

Krzysztof Oktawiec

5

SAMORZĄDOWY (PO)TWÓR WYBORCZY

W

ybory samorządowe tuż
tuż. Nic więc dziwnego,
że dowiadujemy się o
różnych pomysłach na samorząd
terytorialny, czasem zgoła nie z
tej ziemi. Na przykład Porozumienie Samorządowe do powiatu kłodzkiego. Jak czytamy w
Kurierze Kłodzkim: „wiadomość
ta ucieszy tych wszystkich, którzy chcą odpolitycznienia funkcji
starosty, tych którzy uważają, że
nowe miejsca pracy, infrastruktura drogowa oraz innowacyjność,
to główne priorytety samorządu
powiatowego” i dalej „jak podkreślają wszyscy burmistrzowie
oraz wójtowie zjednoczeni w
tej inicjatywie należy wykorzystać ogromny potencjał zarówno mieszkańców powiatu, jak
również obecnych pracowników
starostwa powiatowego, gdyż to
ogromny kapitał, który czeka na
właściwe zagospodarowanie”.
Tłumacząc te zapisy na prosty
język, odczytuję, że zebrała się
grupa samorządowców obecnego układu rządzącego w powiecie i deliberowała, jak tu utrzymać się przy władzy, choćby za
wszelką cenę. Nie jest tajemnicą,
że obecny układ w samorządach
to dominacja PO w różnych
konfiguracjach, jak nie z PSL,
to gdzieniegdzie z udziałem PiS
i SLD. Nie ma co zaprzeczać,

R

E

K

L

A

M

A

że układy polityczne, delikatnie mówiąc są lekko
znienawidzone. Wpływ na
to miało wiele wydarzeń, a
szczególnie ostatnie afery,
podsłuchowej nie pomijając. Owo grono rządzących
chcąc utrzymać status quo
(czytaj - stołkowy stan posiadania), zdecydowało,
że tworzą Powiatowe Porozumienie Samorządowe,
a wszystko to oczywiście
dla dobra Polski i lokalnych
samorządów. Nową w tym
jakością (to pewnie tak dla
zmyłki), ma być domieszka przedstawicieli ekipy włodarza
miasta Kłodzka Bogusława Szpytmy. I bez mojej podpowiedzi, wielu
wyczyta w internecie, coś o przeszłości politycznej wspomnianego
pana. Pewnie wielu rozjaśni się
spojrzenie widząc przebytą drogę kariery politycznej tego pana.
Moja ocena jest taka: stworzono
swego rodzaju nakręcającą się
maszynkę wyborczą zasługującą
na mistrzostwo świata w ogłupianiu społeczności lokalnej z zastosowaniem różnego rodzaju technik
tzw. pijaru. Gdzie nie spojrzysz tam
krytyka wszystkich i wszystkiego z
obciążaniem wszystkich (tylko nie
swoich) za wszystkie zło, co na tej
ziemi powstało. Przede wszystkich
tych, którzy nie są z nami, bo pew-

nie są przeciwko nam. Obrywa się
partiom politycznym, prywatnym
osobom. Za przykład może służyć choćby artykuł umieszczony
w Gazecie Kłodzkiej zatytułowany „PRASOWA WOJENKA”. Co
tam napisano – cytat. „Obydwa
pisemka są bezpłatne (chodzi tu o
Kuriera Kłodzkiego i Puls Powiatu
Kłodzkiego), obydwa opisują rzeczywistość jednostronnie. Kurier
z punktu widzenia ratusza, Puls
z punktu widzenia starostwa. Nic
więc dziwnego, że w tym pierwszym wychwala się burmistrza
Szpytmę, a krytykuje starostę
Awiżenia, a w drugim jest dokładnie odwrotnie. Na domiar złego
gazety chcą uchodzić za rzetelne
źródła informacji, tymczasem są,

podobnie jak za PRL-u, prasowymi organami ludzi władzy. W
Kłodzku nikt już nie mówi komuno
wróć, bo ona cały czas tu jest i ma
się dobrze”. Od siebie zapytam jedynie - kto finansuje obie gazety?
Obie strony odżegnują się od jakiejkolwiek współpracy. Można powiedzieć, obopólne obrzydzenie.
Tymczasem pokątnie i cichaczem
dogadują się, jak nie w inicjatywie
z Dutkiewiczem, to z ludźmi PO
w powiecie. Widać jedni i drudzy
dla utrzymania stołków, władzy i
poszerzenia jej wpływów, gotowi
są zrobić wiele, by nie powiedzieć
wszystko. Jeden z najbardziej patologicznych układów samorządowych w regionie wyraźnie taranuje
przestrzeń publiczną w powiecie.

Myślę, że bardzo wymowna w tym względzie, jest
ocena Sądu Najwyższego,
zawarta w Postanowieniu sygnatura akt VKO 10/13,
mówiąca najwyraźniej o
domniemaniu
powiązań
przedstawicieli władzy na
szczeblu lokalnym. Cytuję –„gdyby Sąd miejscowo
właściwy miał uchylać się
od rozpoznania spraw za
każdym razem, gdy rozstrzygana jest ważna lokalnie sprawa z udziałem
osób pełniących funkcje
publiczne w miejscowej
społeczności, występujących w roli
oskarżonych, to autorytet wymiaru
sprawiedliwości zostałby znacząco
obniżony. Poza tym sprawiałoby to
wrażenie istnienia relacji pomiędzy
sądem i organami samorządu terytorialnego”. Przytoczoną ocenę
pozostawiam bez komentarza. Powiem tylko tyle, że jest to bardzo
groźne dla młodej polskiej demokracji. Pozostaję w przekonaniu, że
mój punkt widzenia podzielony zostanie przez wielu, którzy ostatnimi czasy doświadczali wszystkiego
tego, co można określać mianem
patologii na szczeblach władzy
samorządowej. Rozliczne procesy
sądowe, notoryczne łamanie prawa, nepotyzm, prywata, angażowanie się w antydemokratyczne i

antysystemowe działania, czego
dobitnym przykładem była akcja
CHROŃ SWÓJ PESEL w trakcie
inicjatywy Referendum w 2012
roku. Ciekawe, że dziś do takiej
akcji nie zachęcacie, podobnie
jak działacze PSL, którzy nie
zachęcają Ludowców do pozostania w domu. Inicjatywa Referendum unaoczniła występujące
patologie. Uzasadnienie wniosku
o jego przeprowadzenie było porażające. Obyśmy w Kłodzku nie
doświadczali przykładu olsztyńskiego referendum (referendum
nie doszło do skutku, gdyż biuro
wyborcze zakwestionowało aż
25% złożonych podpisów). Pozostaję w przekonaniu, że idea
społeczeństwa obywatelskiego,
która jest mi bardzo bliska, innym
nie jest ani obojętna, ani odległa. Co proponujecie wyborcom
w mieście Kłodzku i powiecie?
Konserwę z reanimacją starego układu rządzącego?. Mamy
uwierzyć w to, że ci sami, którzy
doprowadzili do 28% bezrobocia,
będą w stanie zniwelować to
bezrobocie do poziomu poniżej
15%. Mimo wszystko podziękować muszę za podpowiedź
płynącą z plakatu wyborczego.
MASZ WYBÓR. To prawda mam
wybór. Was nie wybierać.
Zygmunt Jakubczyk

6

Majowicze wygrali z Kurierem

W

P

lutym 2013 roku w Kurierze Kłodzkim pojawił
się artykuł „Dobro dzieci czy interes życia?” opisujący
w negatywnym świetle państwa
Majowiczów i prowadzone przez
nich przedszkole niepubliczne
Akademia Przedszkolaka. Sprawa artykułu trafiła przed oblicze
sądu i trwała kilka miesięcy.
Sąd we Wrocławiu, na początku
października br., przyznał rację
Państwu Majowiczom. Według,
nieprawomocnego jeszcze, wyroku Kurier Kłodzki winien wpłacić 5 tysięcy złotych na rzecz
fundacji wskazanej przez Majowiczów, pokryć koszty sądowe
w wysokości 4 tysięcy złotych
oraz wydrukować przeprosiny.
Podczas odczytywania wyroku
sędzia wyraźnie podkreślił, że
autor artykułu dokonał manipulacji faktami. Obok publikujemy
stronę z tamtego wydania Kuriera Kłodzkiego. Proszę zwrócić uwagę, że zmanipulowany
artykuł sąsiaduje z „Kronika
manipulacji” w której przypisuje
się Krzysztofowi Oktawcowi różne kłamstwa. I jak się to ma do
obecnie zakończonej sprawy i
innej, w której we wrześniu Kurier Hrabstwa Kłodzkiego wygrał
z pracownicą Urzędu Miasta
w Kłodzku. Anonimowa osoba
zakończyła artykuł szkalujący
Majowiczów słowami „Ocenę
całej sytuacji pozostawiam Czytelnikom” . No właśnie.
Mewa

B

urmistrz Miasta Kłodzka
przygotował i zaprezentował mieszkańcom Kłodzka „plan przebudowy Kłodzka”.
Prawdopodobnie jest to jego
program wyborczy, który pozostaje w sferze marzeń i pozostawia
wiele do życzenia. Kilkanaście
lat temu Gmina Miasta Kłodzko
podzieliła i sprzedała działki pod
zabudowę domków z przeznaczeniem na usługi i część mieszkalną pomiędzy ulicami Rodzinną
i Spółdzielczą. Lata minęły, a na
tym terenie wybudowano znaczną ilość budynków, w których na
parterze prowadzona jest działalność usługowa najróżniejszego
typu: apteki, gabinety lekarskie,
kosmetyczne, fryzjer, usługi poligraficzne, ubezpieczenia, jadłodajnie, przedszkole, sklepy, a nawet bank. Wszystkie te firmy mają
za zadanie obsługiwać mieszkańców osiedla Kruczkowskiego i
przypuszczam, że taki pomysł
przyświecał włodarzom Kłodzka

Polanicki festiwal
ierwszy Festiwal Marii Czubaszek za nami. Pogoda
oraz publiczność podczas

§

wszystkich wydarzeń dopisały.
Piątkowy dancing w Muszli Koncertowej trwał do późnego wieczora przy parach rozgrzanych
zabawą taneczną. Również goście radiowej Trójki, Kabaretonu
i Gali uczestniczyli w wydarzeniach do późnych godzin nocnych. Podczas trzech dni festiwalu mieliśmy okazję posłuchać

ne, jazzowo-teatralne dźwięki
towarzyszyły występom Doroty
Miśkiewicz i Katarzyny Groniec.
Finał Gali wyśpiewała dama polskiego jazzu Ewa Bem. Był także
czas na autografy Pani Marii podczas sobotniego Nordic Walking.
Odbyły się również wykłady Hirka Wrony i R. Dziurdzikowskiej.
Festiwal zakończył w niedzielę
Krakowski Salon Poezji, podczas
którego Maria Czubaszek i Artur
Andrus prezentowali autorską
twórczość. W ramach festiwalu
przeprowadzono również aukcję
charytatywną na rzecz dzieci
niepełnosprawnych z Zakładu
Opiekuńczo-Leczniczego w Piszkowicach. Z otrzymanych przez
artystów przedmiotów zebrano
łącznie 2140 zł. Na powyższy cel

i doświadczyć dobrego humoru
Marii Czubaszek, Artura Andrusa,
Andrzeja Poniedzielskiego, Kabaretu HRABI i 7 minut PO. Barw-

przekazano również kwotę 220
zł za sprzedaż książek A. Poniedzielskiego.
PZ

Chodnik niezgody
w momencie podejmowania decyzji o takim rozwiązaniu dla tego
terenu miasta. Minęło sporo czasu
i żaden z dotychczasowych burmistrzów
nie podjął
działań
zmierzających do
uzbrojenia tego
terenu, a
w szczególności
do zagospodarowania
terenu
w ulice,
chodniki
i oświe-

sji są pozostawienie sami sobie
z problemem zagospodarowania
terenu, a burmistrz Kłodzka proponując „plan przebudowy Kłodzka”

jest nim chodnik przebiegający od ul. Przyjaciół dzieci do ul.
Jana Pawła II wzdłuż wieżowców
i domków. Burmistrz Kłodzka oraz

czące parkowania samochodów
w tym rejonie. Samochodów, które
nie powinny się tam w ogóle znaleźć. Wystarczy sięgnąć po „plan

tlenie. Rację mają ci mieszkańcy,
którzy twierdzą, że między budynkami domków jednorodzinnych na
ul. Rodzinnej są jedynie „wertepy,
błoto i woda”. Właściciele pose-

nie wziął tego terenu pod uwagę
na kolejne (ewentualne) 4 lata
kadencji. Kolejnym problemem
w tym obrębie jest połączenie ulic
Rodzinnej i Spółdzielczej. Otóż,

Prezes Spółdzielni nie podjęli konkretnych działań, zmierzających
do ustalenia funkcji tego odcinka
drogi. W związku z tym powstają
konflikty międzysąsiedzkie doty-

zagospodarowania terenu”. Jasno
i wyraźnie w nim zapisano, że ów
teren jest przeznaczony wyłącznie
jako „ciąg pieszy”. To nie jest droga
i żaden pojazd nie powinien tam

wjeżdżać i parkować. I nagle w
okresie przedwyborczym próbuje
się z tego tematu zrobić sprawę
polityczną z udziałem mieszkańców i z
próbami ich
skłócenia. Temat powinien
zostać
dawno
i sprawn i e
załatwiony
w urzęd z i e
lub w
biurach
spółdzielni, a nie podczas ulicznych
(chodnikowych) spotkań. Czego
wszyscy zainteresowani by sobie
z pewnością życzyli.
mewa

7

Nasza przyszłość w naszych rękach

Moje sąsiedztwo

S

tartuje w wyborach do
Rady Miasta ponieważ
chcę coś zmienić w mojej
okolicy i w moim sąsiedztwie.
Każdy z nas, wybierając radnego, powinien się kierować tym,
czy dana osoba może pomóc na-

rowcy nie potrafią odczytywać
prawidłowo znaków drogowych
(zakaz postoju i parkowania),
gdzie codziennie rano budzi
mnie hałas, bo pod samymi
oknami rozstawiają się sklepikarze. Dzieci musza bawić się na
ulicy ponieważ nie przewidzieli w
mojej okolicy żadnego placu zabaw, a śmietniki podczas ulewy
są niedostępne, bo trzeba brnąć
w błocie żeby się do nich dostać.
Mam w okolicy dwie szkoły, ale
żeby bezpiecznie do nich dotrzeć, to już inna sprawa. Lokalne
problemy widzi tylko osoba, która
mieszka w waszej okolicy. Wy
sami też o tym wiecie Szanowni
Mieszkańcy, ale czy wiedza o
tym osoby, które mieszkają poza
waszym sąsiedztwem, a obiecują wam złote góry. Na wielkie
remonty nie mamy co liczyć, ale
małe rzeczy powinny nas cieszyć. Wystarczy, że ktoś wskaże
te miejsca i odpowiednio o nie
zadba. Życzę wszystkim mądrych i przemyślanych wyborów.
Marcin Fidukiewicz

Dla ulicy, dla osiedla, dla Kłodzka

M

ieszkam i żyję w kłodzku
od 36 lat. Jestem związana z miastem od urodzenia. Tu chodziłam do szkoły
i tu obecnie pracuję. Chociaż
miałam niewielkie epizody z wyjazdami do innych większych
miast w Polsce i za granicą, to
cały czas byłam sercem i duszą
z Kłodzkiem. Mieszkam
na pięknych terenach i
za każdym razem, gdy
wracałam do mojego
rodzinnego miasta, łzy
cisnęły mi się do oczu
ze wzruszenia. Po prostu
kocham to miasto. Obecnie mieszkam w Kłodzku
na osiedlu Kruczkowskiego, gdzie wychowuję
wraz z mężem siedmioletniego syna Franka.
Od pewnego czasu nachodziła mnie taka myśl,
że dawno nie byłam na
rynku w centrum miasta
i zadałam sobie pytanie
- dlaczego? Odpowiedź
na to pytanie brzmi: „bo
to miasto umiera”. Kiedyś
tętniło życiem, a teraz z
30 tysięcy mieszkańców zostało
zaledwie 26 tysięcy. W większości uciekli ludzie młodzi. Wiele
osób wyjeżdża czy to do większych miast, czy też za granicę
w celach zarobkowych. Osiedlają
się w większych aglomeracjach,
bo łatwiej tam z pracą. Więk-

szość moich znajomych tak właśnie
zrobiła. Ponieważ wielkimi krokami
zbliżają się wybory do samorządu
pomyślałam sobie, że chciałabym
uczestniczyć w życiu miasta i mieć
wpływ na decyzje, które są podejmowane w sprawie Kłodzka i jego
mieszkańców. Wydawało mi się, że
skoro jestem bezpartyjna, to nic z

tego nie wyjdzie. Jednak pewnego
dnia poznałam młodych ludzi myślących podobnie jak ja. Chcących
normalności w naszym mieście,
odpolitycznienia Kłodzka i skończenia z załatwianiem stanowisk
po znajomości . Ludzi, którzy chcą
tak jak i ja, aby miasto żyło normal-

nym rytmem i miało odpowiedniego gospodarza, który pokaże
że jednak można inaczej. Po co
tyle zaciągamy kredytów, które
będziemy - jako mieszkańcy
Kłodzka - spłacać latami? Mamy
wielu wspaniałych i zaangażowanych przedsiębiorców, rodzinne
firmy budowlane, inżynierów,
nauczycieli,
kłodzczan
żyjących w Kłodzku i dla
Kłodzka, a obecna władza
kieruje pieniądze do firm z
innych miast np. Wrocławia, Ząbkowic Śląskich .
Najwyższy czas to zmienić.
Pamiętajmy, że największą
naszą inwestycją są nasze
dzieci. Jak je ukształtujemy, taką pójdą drogą. Na
naszym osiedlu Kruczkowskiego jest kilka placów
zabaw, z których korzystałam z synkiem, lecz czas
leci, a dzieciaki rosną i co
teraz? Między ulicą Spółdzielczą i Wiosenną jest
boisko do koszykówki.
Zapomniane przez nasze władze. Boisko, które
przyciąga młodzież niemal
z całego osiedla młodzież. Gra
ona w piłkę nożną, koszykówkę i
ma fajną zabawę, natomiast my,
rodzice dbamy o porządek wokół
boiska, rozkładamy stół do ping-ponga, organizujemy grę w badmintona. Słyszałam wiele głosów
rodziców i sąsiadów, że fajnie by-

C

Finansowane przez KW Referendalni 2012

szej małej ojczyźnie. Ja zaufałem
radnym, którzy startowali w moim
okręgu bo chciałem wierzyć, że
coś mogą zmienić dla mnie i moich
sąsiadów. Jednak okazało się to
tylko moja wybujała fantazją. Przez
cztery lata, radny z mojej okolicy
nie kiwnął
nawet palcem,
aby
przy naszej
ulicy lub ulicach sąsiadujących coś
dzięki jego
staraniom
się zmieniło.
Obiecywał,
że będzie
lepiej, a jest
tylko gorzej.
Mieszkam
na
ulicy
Hołdu Pruskiego przy
samym targowisku.
Miejscu, w
którym kie-

o zrobiono na ulicach
Łukasińskiego, Nadrzecznej, Fortecznej, Nowym
Świecie, Półwiejskiej przez
ostatnie osiem lat? Jakie inwestycje posłużyły mieszkańcom,
ewentualnie przyniosły dochód
lub dały miejsca pracy? Dlaczego w Kłodzku sytuacja finansowo
-gospodarcza jest w tak fatalnym
stanie? Sytuacja jest taka, głównie dlatego, że nie mamy pracy,
którą to w 2006 roku obiecał miłościwie nam panujący Bogusław
Szpytma. Obiecał fabrykę mebli
i hotel a następnie w 2012 roku
przed referendum kolejny hotel.
Obiecał zatrudnienie, zarabianie
pieniędzy, żeby było z czego inwestować, po czym obrócił się
tyłem do ludzi i poszedł do banku
po kredyty, żeby karmić dwór i
organizować igrzyska kosztem
rynku pracy. No i teraz w Kłodzku
nie ma pracy, a kredyty należy
spłacać. Nie ma pieniędzy na
inwestycje, bo ich po prostu nie
zarobiliśmy od 2006 roku, tylko
pożyczaliśmy. Wielu z kłodzczan
jest pozostawionych samych
sobie i najzwyczajniej w świecie sobie nie radzi. Bo niby jak,
skoro burmistrz i jego koledzy
zarabiają ponad 10 000 złotych
miesięcznie, a dla większości
mieszkańców taka kasa, to jak
wygrana w LOTTO. Uzdrowić
obecną sytuację będzie bardzo
trudno, ale leży to tylko i wyłącznie w naszych rękach. Albo
kłodzczanie znowu dadzą się
nabrać Szpytmie i jego świcie,
albo zaczniemy nowy rozdzial
w dziejach miasta. Najważniejszą inwestycją, jaką wspólnie
mieszkańcy naszego okręgu

możemy urzeczywistnić (pomijając na razie temat rynku pracy)
jest inwestycja w ludzi młodych.
W tym okręgu, a w szczególności
na ulicy Łukasińskiego powinna
znaleźć się świetlica, może nawet
socjalno-terapeutyczna. Przy ulicy
Nadrzecznej stoi i straszy budynek
dawnego przedszkola a następnie
schroniska młodzieżowego, które
niegdyś gościło turystów. Ci turyści
musieli przechodząc do centrum
przez Łukasińskiego zasilać lokalnych sklepikarzy. Być może obecnie prywatny inwestor przywróci
dawna świetność tego obiektu.
Znajduje się w tym rejonie również
zapomniany teren sportowo-rekraacyjny, tuż nad rzeką za ogrodami
działkowymi przy ul. Fortecznej,
który można byłoby odświeżyć i
zaadoptować na nowe cele. Może
R

łoby zagospodarować ten teren,
ogrodzić, postawić oświetlenie,
bo gdzie dzieciaki będą się bawić? Przecież nie na parkingach.
Zadbajmy o teren naszego osiedla, pomyślmy o młodzieży, o ich
pasjach i chęci do uprawiania
sportu. Przecież z nudnego wysiadywania na ławeczkach przyjdzie im do głowy picie piwa lub
palenia papierosów. To od nas,
dorosłych, zależy co im stworzymy. Zadbajmy również o zapomniane place zabaw. Na niektórych z nich bawiłam się sama jak
miałam 6 lat. Nie remontowane
stają się z czasem zagrożeniem
dla naszych pociech. Zadbajmy
o nasze dzieci i młodzież. Dajmy
im warunki i szanse, aby nie musiały uciekać stąd jak ja kiedyś,
bo nie wiadomo czy powrócą...
Olga Zaykowska - Matczak

E

K

L

A

M

A

pod plac zabaw lub street workout i boisko do piłki nożnej. Stąd
niedaleko już do Wilczej, Nowego Światu i Półwiejskiej czy skośnej. To nie są wielki pieniądze,
a pozbywając się kilku niewydajnych etatów (niektóre za ok. 10
000 zł miesięcznie) bylibyśmy w
stanie w kilka lat poradzić sobie
z takimi zadaniami. Ja, Drodzy
Kłodzczanie, startuję z ramienia
komitetu wyborczego „Referendalni 2012”, niemniej jednak macie do wyboru również i innych
kandydatów. Proszę tylko o jedno. Nie popełnijcie po raz trzeci
błędu i nie głosujcie na Szpytmę
i jego ludzi. Oni nam wszystkim już pokazali co potrafią, a
w zasadzie czego nie potrafią…
nie potrafią być gospodarzami
Kłodzka. Arkadiusz Morawski
Arkadiusz Morawski

8

Połączyło nas Kłodzko

Kandydaci do Rady Miasta Kłodzka Komitetu Wyborczego REFERENDALNI 2012

Okręg nr 1 - Lokal wyborczy - PKPS w Kłodzku, ul. Armii Krajowej 1.
cie Opolskim oraz
studia podyplomowe
z zakresu audytu i
kontroli wewnętrznej
w administracji i gospodarce na Politechnice Opolskiej. Żona
Katarzyna, synowie
– Kordian i Klaudiusz.
Miłośnik psychologii
społecznej, komiksu,
książek sensacyjnych
i muzyki „metalowej”.
Krzysztof Oktawiec
W latach 1998 – 2002
Czterdziestolatek.
Politolog. radny Rady Miejskiej w Kłodzku.
Ukończona politologia i na- Od 2006 roku redaktor naczelny
uki społeczne ze specjalizacją Kuriera Hrabstwa Kłodzkiego. Od
dziennikarską na Uniwersyte- 2011 roku gazeta zaczęła opisy-

wać nieprawidłowości i przekręty kłodzkiej władzy.Piszę ostro i
barwnie. Chcę by kłodzczania znali całą prawdę o funkcjonowaniu
kłodzkich urzędów i ich szefów,
których przecież wszyscy razem
utrzymujemy. Jak piszę negatywnie o burmistrzu Szpytmie, to nie
dlatego, że go nie lubię, ale dlatego, że kocham Kłodzko i zależy
mi na jego przyszłości. Musimy
być odpowiedzialni za Kłodzko.
Tu wszyscy żyjemy i tu żyją nasze dzieci. Chcę by kłodzczanie
energicznie i masowo włączyli się w kwestie obywatelskie i
wspólne decydowanie o naszym
mieście. Kandyduję z okręgu nr 1

Okręg nr 5 - Lokal wybor- Okręg nr 3 -Lokal wyborczy - KCKSiR w Kłodzku,pl. Jagiełly 1.
czy - Zespół Przedszkolno-Żłobkowy nr 1 w Kłodzku,
Grunwaldzka 6.

Stanisław Pućkowski

40 lat. Stan cywilny - wolny. Wykształcenie – wyższe.
Absolwent Akademii Ekonomicznej oraz Wyższej Szkoły
Zarządzania „Edukacja „ we
Wrocławiu, kierunki Finanse i
Bankowość oraz Zarządzanie
i Marketing. Instruktor tańca
sportowego na WSE w Sporcie
we Wrocławiu. Przedsiębiorca - prowadzi Salon Prasowy
w centrum. Kłodzka. Do Rady
Miasta kandyduję z okręgu nr 3.

Tomasz Kuliniec

Jestem kłodzczaninem od 63 lat.
Tu się urodziłem i dorastałem.
Bardzo bliskie mi są sprawy
Kłodzka i dlatego też chcę być
radnym w samorządzie miejskim, Jestem budowlańcem, a
moim hobby są dobra książka,
płaskorzeźba i rysunek. Wydarzenia lat 80-tych w Polsce
spowodowały, że wyjechałem
na wiele lat do USA, gdzie pracując poznawałem kraj i jego
mieszkańców. W szczególności

interesowały mnie stosunki międzyludzkie, działalność związków
zawodowych i funkcjonowanie
miast i tamtejszych samorządów.
Mieszkając w siedmiu różnych
stanach i pokonując tysiące kilometrów amerykańskich dróg
dobrze poznałem tamtejszy demokratyczny system. Jego wartości
i obowiązki wobec mieszkańców
warte są upowszechnienia również u nas. Doświadczyłem pracy
fizycznej na obcej ziemi i jak waż-

na jest pomoc drugiego człowieka,
dlatego chciałbym działać na rzecz
obywatelskiego i społecznego
funkcjonowania
mieszkańców
Kłodzka. Zdecydowałem się kandydować na radnego rady Miasta
w Kłodzku z komitetu Referendalni
2012 w przekonaniu, że w moim
długim życiu w kraju i poza jego
granicami zdobyłem niezbędne
doświadczenie w pracy z ludźmi i
dla ludzi. Kandyduję z okręgu nr 5.

Okręg nr 6 - Lokal wy-

łynia są mi bliskie, skąd pochodzą
moi przodkowie. Lubię również dobrą książke oraz piesze wędrówki
po naszych przepięknych górskich
okolicach. Kandyduję z okręgu nr 6.

kaniec Osiedla Zacisze w Kłodzku.
Manager w międzynarodowej korporacji, od ponad 7 lat. Zarządzam
z sukcesami biznesem tej korporacji w skali całego kraju oraz krajów
sąsiednich. Posługuję się językiem
angielskim i orientuję się w wymogach prawa unijnego. Moje zainteresowania to głównie rodzina,
sport, finanse i informatyka. Nie
toleruję głupoty i „złotoustych” działaczy samorządowych, dla których
głównym kryterium piastowania
stanowiska jest pensja. Preferuję
„społeczne powołanie” na pełnienie stanowisk w samorządach
miast, dlatego chciałbym zlikwidować lub zmniejszyć diety radnych.
Kandyduję, bo wierzę, że Kłodzko
potrzebuje młodych doświadczonych managerów do współzarządzania i rozwoju miasta. Absolutnie
nie akceptuje polityki przydzielania
stanowisk „po znajomości”. Nasze-

borczy - Miejski Zespół Szkół
w Kłodzku, Sienkiewicza 61.

Okręg nr 7 - Lokal wy-

borczy - ZAMGMG w Kłodzku,
Grunwaldzka 29.

Agata Naumowicz
Mam 40 lat, jestem mamą
wspaniałej trzynastolatki. Z
Kłodzkiem związana jestem 17
lat. Urodziłam się w miasteczku
niedaleko Kłodzka, w Bystrzycy
Kłodzkiej. Tam się wychowałam,
ukończyłam szkołę średnią a
następnie licencjat z politologii
na Uniwersytecie Wrocławskim.
Interesuję się historią II wojny
światowej, szczególnie losy Wo-

Marcin Krzak

41 lat. Żonaty, dwoje dzieci, miesz-

Okręg nr 2 - Lokal wyborczy -

Urząd Miasta w Kłodzku pl. Chrobrego 1.

wychowanek wielu
autorytetów
pedagogicznych
z
Kłodzka. W tym,
wyjątkowej, Marii
Drozdowskiej. Od
15 lat zaangażowany we współpracę ze środowiskami kulturowymi
miasta a także w
pracę z młodzieżą i
dziećmi. Szerokie
Arkadiusz Morawski
zainteresowania
Lat 35, prezes Ruchu Pokrzyw- i chęć rozwoju zaowocowały bodzonych w Kłodzku, społecznik, gatym doświadczeniem w wielu

Okręg nr 4 - Lokal wyborczy - Przedszkole nr 3 w Kłodzku,
Lat 47, z zamiłowania mieszkaniec Kłodzka od 1997 roku.
Wychowawca i socjoterapeuta
młodzieży, prowadzący w latach
1999 – 2011 w Kłodzku Młodzieżowe Grupy Wsparcia. Założyciel
i główny mentor stowarzyszenia
Akademia Przygody, opiekującego
się od 1995 roku Zespołem Żurawia Twierdzy Kłodzkiej, na którego
terenie prowadzono szereg działań
edukacyjnych i wychowawczych z
kłodzką jak i przyjezdną młodzieżą. Od 1989 jako instruktor survivalu doskonalił wykorzystanie metody pracy w terenie w działaniach
terapeutycznych i rozwoju wewnętrznego młodzieży i dorosłych.
Dziś jest wiodącym w kraju specjalistą w tej dziedzinie. Edukator
postaw obywatelskich, uprawniony
do prowadzenia Treningu Męstwa
i Zastępowania Agresji. Mediator
rówieśniczy. Podczas powodzi w
1997 roku prowadził w akcjach
grupę ratownictwa kataklicznego,
która wykonywała najtrudniejsze zadania ratownicze podczas
ewakuacji mieszkańców dzielnicy
mu miastu potrzebni są fachowcy i
specjaliści z wielu dziedzin zarządzania i finansów. Wierzę, że nowy
samorząd miasta skupi się na konkretnych, efektywnych działaniach,
uporządkuje finanse i postawi na
dynamiczny rozwój turystyki oraz
związane z nią sfery usług. To da
prace i satysfakcjonujące dochody
mieszkańcom. Chciałbym zadbać
o balans w wydatkach miasta,
zwłaszcza w kwestii inwestycji w
nasze, „górne” i peryferyjne dzielnice miasta, gdzie nie widać zbyt
wielu aktywności finansowych
Urzędu Miasta. Kotlina Kłodzka
była wiele lat temu tętniącą życiem
„Małą Szwajacarią”, mamy potencjał, żeby do tego powoli wrócić!
Kłodzko musi być pierwsze w regionie. Kandyduję z okręgu nr 7 i zapraszam do poparcia mojej osoby.

Finansowane przez KW Referendalni 2012

Warty 6.

Mirosław Wysoczański
Ustronie i Wyspy Piasek w Kłodzku, Krosnowicach oraz podczas
nocnej ewakuacji zalanej wsi Pilce.
Społeczny propagator idei opieki
nad zabytkami. Za bezpośrednie
działania ochronne Fortu Owcza
Góra w Kłodzku (przeciwdziałanie
zorganizowanej kradzieży i wywozu do Austrii zabytkowego detalu
kamieniarskiego) oraz utworzenie
Ośrodka Edukacji Historycznej i
Konserwatorskiej wyróżniony w
2001 roku przez Ministra Kultury
i Dziedzictwa Narodowego złotą

Okręg nr 8 - Lokal wybor-

czy - Ośrodek Pomocy Społecznej w Kłodzku, Wyspiańskiego
2d.

Krzysztof

Jarząb

Lat 32. Politolog i dziennikarz.
Urodzony kłodzczanin. Z wykształcenia jestem magistrem politologii,
którą kończyłem we Wrocławiu i
Poznaniu. Studiowałem również
dziennikarstwo w Danii i Estonii.
Przez prawie 10 lat pracowałem

dziedzinach zawodowych, w
tym w bankowości i w finansach.
Pochodzę z ulicy Łukasińskiego,
tam się wychowałem i tam mieszkam do dnia dzisiejszego. Wiem,
że dzięki konsekwencji w działaniu i pozytywnemu nastawieniu
można zmieniać rzeczy na lepsze. Po prostu kieruję się zasadą
– „myślę, więc jestem”. Kandyduję do Rady Miasta z okręgu nr 2

odznaką „Za opiekę nad zabytkami”. W roku 2003 Rada Miasta Kłodzka przyznała mu Tytuł
Mecenasa Kultury Kłodzkiej za
rok 2002 – za działania na rzecz
ochrony zabytków. Pomysłodawca i koordynator utworzenia
w Kłodzku Fortecznego Parku
Kulturowego Twierdza Kłodzka. Wieloletni członek działającej przy FPK społecznej Rady
Konsultacyjno – Naukowej, w
ramach której prowadził badania
historyczne na podstawie „archiwów berlińskich” oraz skuteczny monitoring konserwatorski
Twierdzy Kłodzkiej. Odsunięty
od tych działań przez obecne
władze miasta po tym, jak wykrył
i zgłosił szereg nieprawidłowości i grabieży dokonywanych
podczas inwestycji gminnych na
terenie Twierdzy. Jego najważniejszym celem jest przywrócenie działania Fortecznego Parku
Kulturowego, będącego gwarantem najskuteczniejszego w
pożytku dla miasta sposobu gospodarowania Twierdzą Kłodzką
wraz z przyległymi jej terenami.
Kandyduję
do
Rady
Miasta z okręgu nr 4

jako dziennikarz, w tym przez
3 lata jako dokumentalista w
firmie produkującej programy
telewizyjne. Do 2007 roku byłem
związany z kłodzkim oddziałem Słowa Polskiego – Gazety
Wrocławskiej. Obecnie pracuję
na Politechnice Wrocławskiej,
gdzie realizuję projekty związane
z mediami społecznościowymi.
Pomimo pracy we Wrocławiu
każdą wolną chwilę spędzam
w Kłodzku. Nie chciałbym żeby
moje miasto stało się drugim
Wrocławiem. Kłodzko ma swój
urok i niepowtarzalny charakter, o które należy dbać. Dla
wrocławian powinniśmy się stać
miejscem odpoczynku, pobytu
weekendowego lub miejscem
inwestycji. Kłodzko ma wielki
potencjał ludzki i historyczny,
który należy wydobyć i wykoc.d. na stronie następnej...

9
dokończenie ze strony nr 8
rzystać. Zrobić to jednak mogą
jedynie ludzie działający z zapałem i jednocześnie miłością
do Kłodzka. Dlatego kandyduję
do Rady Miasta w Kłodzku. Mój
okręg wyborczy ma numer 8
Lat 37, mieszkaniec Kłodzka. Ukończyłem studia wyższe o specjalności resocjalizacja. Posiadam duże
doświadczenie w pracy społecznej, którą to realizowałem
w Kłodzku jak również bogate

Okręg nr 9 - Lokal wyborczy - Zespół Szkół Integracyj-

nych w Kłodzku, Zamiejska 24 Wyspiańskiego 2d.
doświadczenie w prowadzeniu
przedsiębiorstw oraz dużych
firm przemysłowych. Umiejętności oraz wiedzę zdobytą w skali
kraju chciałbym wykorzystać
dla rozwoju naszego miasta.
Moim celem jest, aby radny służył rzeczywistą pomocą lokalnej
społeczności , a także dbał o miasto jako dobry gospodarz w sposób należyty i szybki reagując na
potrzeby mieszkańców. Kandyduję
do Rady Miasta z okręgu nr 9.
Leszek Luba

Okręg nr 14 - Lokal wyborczy - Dom Działkowca

Szczęśliwa mama 6-cio letniej
Julii. Szczęśliwa żona Krzysztofa. Najważniejszą sprawą
jest dla mnie: zwiększenie
poczucia
bezpieczeństwa

mieszkańców w swoim mieście,
rozbudowa obiektów sportowych i
rekreacyjnych oraz placów zabaw
dla dzieci i młodzieży, pozyskanie maksymalnej ilości środków
finansowych z Unii Europejskiej i
rozsądne ich wykorzystanie, tworzenie warunków do prawidłowego
kształcenia młodych ludzi, pracy
dla kłodzczan oraz godziwych
warunków życia dla wszystkich
mieszkańców Kłodzka, utrzymanie
pracy urzędów samorządowych
na wysokim poziomie.Państwa
głos oddany dla mnie 16 listopada 2014r.będzie dla mnie ogromnym zobowiązaniem i zaszczytem. Kandyduję z okręgu nr 14.

w Kłodzku, Jana Pawła II (mały budynku)

Olga Zaykowska
– Matczak

bliczne „Promyczek” w Kłodzku, Drzymały 1a

Małgorzata Majowicz

M

uzeum Ziemi Kłodzkiej
(MZK) skończyło 50 lat
działalności. Niestety działania obecnej władzy z Bogusławem Szpytma na czele, wskazują,
że kolejnych lat nie będzie. A jeśli
Muzeum przetrwa, to z trudem
odbuduje swój wizerunek i wielkość. Zacznijmy jednak od anegdoty, która obrazuje z kim mamy
w Kłodzku do czynienia. Kilka
lat temu, kiedy dyrektorem MZK
była jeszcze Barbara Frydrych, a
dyrektorem Kłodzkiego Centrum
Kultury, Sportu i Rekreacji Andrzej
Dąbrowski, ten drugi, bawiąc w
Muzeum, wskazał na jeden z wiszących na ścianach obrazów z
kłodzkich zbiorów, zakomunikował, że chciałby go w swoim gabi-

wersytet Śląski na wydziale pedagogiki oraz Uniwersytet Wrocławski w zakresie logopedii. Obecnie
jestem dyrektorem „Akademii
Przedszkolaka” w Kłodzku oraz
prezesem Fundacji Mały i Duży.
Mam męża - Oktawiusza oraz
14 - letniego syna Oskara. Moją
pasją jest muzyka, lubię także
malować. Kandyduję z okręgu na
17 do Rady Miasta w Kłodzku, a
jednocześnie jestem kandydatką Komitetu Referendalni 2012
na funkcję burmistrza Kłodzka

Lat 36, absolwentka Państwowej
Wyższej Szkoły w Nysie, wykształcenie wyższe medyczne,
mama siedmioletniego Franka,
pielęgniarka, kłodzczanka od urodzenia. W życiu kieruję się dewizą, iż człowiek jest wartością sam
w sobie. Nie tworzę sztucznych
reguł normalności, jestem mamą,
jestem pielęgniarką, jestem kandydatką do Rady Miasta Kłodzka z komitetu REFERENDALNI
2012 w okręg wyborczym nr 15

Okręg nr 18 - Lokal wyborczy - Szkoła podstawowa nr 3
w Kłodzku, Jana Pawła II (mały budynku)

Okręg nr 17 - Lokal wyborczy - Przedszkole niepu-

Mam 44 lata , ukończyłam Uni-

Maria Baran

Jestem kłodzczanką od urodzenia. Mam męża. Posiadam

Okręg nr 15 - Lokal wyborczy - Szkoła podstawowa nr 3

ROD,Łąkowa 7,”Perła”.

Wirginia Kowalczyk

Okręg nr 10 - Lokal wyborczy - Hala Sportowa w Kłodzku,

Marcin Fiedukiewicz

Lat 33. Żona Katarzyna. Trzyletni
syn - Jakub. Wykształcenie wyższe pedagogiczne. Jestem wielkim
pasjonatem wspinaczki. Pierwsze
szlify zdobywałem pod okiem bardziej doświadczonych kolegów, a
obecnie sam szkolę zarówno dzie-

ci jak i osoby dorosłe. Posiadam
licencję instruktora wspinaczkowego. Pracowałem w wielu szkołach i
ośrodku szkolno – wychowawczym
głównie z osobami niepełnosprawnymi. Dla tych dzieci organizuję
zajęcia wspinaczkowe i wiem,
że są one wówczas szczęśliwe.
Chciałbym stworzyć w Kłodzku,
wspólnie z wieloma specjalistami
z różnych dziedzin sportu, centrum
aktywności fizycznej dla mieszkańców Kłodzka. Z ważniejszych
rzeczy, jakie zrobiłem dla innych to
cykliczne organizowanie zawodów
wspinaczkowych we Wrocławiu
na ścianie wspinaczkowej „Zerwa” służącej do przeprowadzenia

Wandy 1.
wykształcenie ekonomiczne. Pra- nale, ponieważ jestem jedną z
cuję zawodowo w DPU Wrocław nich. Jestem otwarta na ludzi, na
Oddział Kłodzko na stanowisku zmiany i nowe wyzwania. Miesznaczelnika oddziału. Znam pra- kam przy ulicy Malczewskiego i
cę i wspieram ludzi – potrafię im bardzo dobrze znam problemy
doradzać. Jestem pełna inwencji, zarówno tego osiedla, jak i sądynamiczna, przebojowa i ak- siednich. Potrafię słuchać głosów
tywna społecznie. Jestem Preze- mieszkańców i staram się im posem Kłodzkiego Stowarzyszenia magać. Wspieram rozwój miasta
„Amazonki”. Wspieram koleżanki i uczestniczę w jego społecznym
zapewniając im komfort spotkań i i gospodarczym życiu. Kandyduję
rehabilitację. Rozumiem je dosko- do rady Miasta w okręgu nr 10

Okręg nr 19 - Lokal wyborczy - Szkoła podstawowa
nr 3 w Kłodzku, Jana Pawła II (mały budynek)

Mieszkam od wielu lat na osiedlu pod mostem św. Jana jest uboKruczkowskiego w Kłodzku. Je- gi w zabawki i niebezpieczny.
Kłodzko
s t e m
z
wyjest zawalane
kształcenia
reklam a m i
pedaszpecągogiem.
Przez
cymi krajobraz,
wiele lat
pracobrakuje
miejsc
wałam
zielojako nauczyciel,
nych i
a przez
rekreacyjnych
15 lat
o r a z
byłam
dyrektoKrystyna Oktawiec t e r e rem Szkoły Podstawowej nr 3 w
Kłodzku. Spacerując z wnukami
po Kłodzku dostrzegam jak wiele
brakuje w naszym mieście, a w
szczególności dla ludzi starszych
i tych najmłodszych. Chciałabym
móc przebywać w miejscach spokojnych i bezpiecznych, a takich
niestety brakuje w naszym mieście. Osiedle zapchane jest samochodami blokującymi chodniki,
bo brakuje miejsc parkingowych,
w centrum miasta nie ma miejsc
przeznaczonych dla dzieci, a plac

nów pod aktywny wypoczynek.
Mnóstwo moich koleżanek i
znajomych i oni także wyrażają wiele uwag i zastrzeżeń. To
wszystko są rzeczy, które nie
wymagają wielkich inwestycji.
Trzeba tylko dobrej woli i współpracy. Przecież my kłodzczanie
jesteśmy sercem tego miasta.
A nasze dzieci i wnuki są siłą
napędzającą to serce. Kandyduję z okręgu nr 19 i proszę o
poparcie mojej kandydatury.

harcerskich zawodów wspinaczkowych. Bo jestem także Komendantem Hufca ZHP Kłodzko im.
Sudeckiej Brygady WOP. Hufiec
istnieje już 60 lat, a jego misją
jest wychowanie młodego czło-

wieka poprzez wspieraniu go we
wszechstronnym rozwoju i kształtowaniu jego charakteru poprzez
stawianie wyzwań. Kandyduję
do Rady Miasta z okręgu nr 18

Epitafium dla Muzeum
necie w ośrodku kultury. Na pewno
wielu czytelnikom przypomni się
w tej sytuacji kultowa komedia
„Poszukiwana, poszukiwany”. W
dniu 1 października br. obchodziliśmy rocznicę funkcjonowania
MZK bez dyrektora. Pani Barbara
Frydrych wprawdzie do końca
grudnia 2013 roku była oficjalnie
dyrektorem, ale nie świadczyła już
stosunku pracy. Od roku Muzeum
rządzi Marek Szpak z funkcją zastępcy dyrektora ds. administracyjnych. Ten geniusz zarządzania
prowadzi także spółkę Wodociągi
Kłodzkie i prezesuje Miejskiemu
Klubowi Sportowemu w Kłodzku.
Nie posiada jedynie matury, co
jest dość istotne dla informacji w
dalszej części tekstu. Muzeum Zie-

mi Kłodzkiej jest wpisane do Państwowego Rejestru Muzeów od 14
grudnia 2001 roku pod numerem
PRM/69/01. Taki wpis oznacza dla
placówki ochronę statutu i działalności merytorycznej. Kolejną
ochroną prawidłowej działalności
Muzeum jest powołanie merytorycznego dyrektora, niezależnego
od klucza polityczno – kolesiowskich układów. Zgodnie z obecnie
obowiązującymi przepisami taki
dyrektor powinien zostać wyłoniony w drodze konkursu. Do tego zobowiązuje nas wpisanie Muzeum
(pod numerem 95) w lipcu 2012
roku do wykazu samorządowych
instytucji kultury z dyrektorami
wyłonionymi w drodze konkursu.
Tak wybrany dyrektor podpisuje

kontrakt na okres od 3 do 7 lat. To
oznacza, że od momentu podpisania kontraktu dyrektor Muzeum
jest praktycznie nie do ruszenia
(poza oczywiście przypadkami
defraudacji mienia muzealnego
lub innymi sytuacjami naruszenia
przepisów). W przypadku Kłodzka
widać wyraźnie, że obecnej władzy
nie pasuje, żeby dyrektorem MZK
został wykształcony, kompetentny
i wyłoniony w drodze konkursu fachowiec zajmujący się muzealnictwem i kultura, a nie polityką. Od
roku merytoryczną kadrą zarządza
człowiek, który nie ma uprawnień
i kompetencji do tego. Dlaczego
więc Bogusław Szpytma nie robi
konkursu na stanowisko dyrektora? Może zależy mu, żeby nasze

Muzeum zostało skreślone z Państwowego Rejestru Muzeów. Przy
obecnej polityce kłodzkiej władzy
to całkiem możliwe. Po wykreśleniu MZK z Rejestru burmistrz nie
będzie miał przeszkód, aby zatrudnić kolejnego swojego człowieka
na stanowisku dyrektora. Za stopniowym obniżaniem rangi Muzeum
świadczy także zmniejszanie kadry
merytorycznej przy jednoczesnym
zatrudnianiu radnych lub znajomych burmistrza, nie dokończenie
inwentaryzacji zbiorów muzealnych, a nawet (o zgrozo) pretensje
burmistrza do ostatniej dyrektorki
Barbary Frydrych za pozyskanie
środków zewnętrznych na wystawę monograficzną. Pomimo problemów w MZK, według naszych

nieoficjalnych informacji, placówka płaci co miesiąc na publikację
w Kurierze Kłodzkim oraz płaci
sporo za różne zlecenia firmie
reklamowej zaprzyjaźnionej z burmistrzem. Niektórzy przebąkują
także o możliwości połączenia
Muzeum z inną placówką - choćby jednoosobowym ośrodkiem
kultury Kłodzko 2016. Takie połączenie także spowoduje potrzebę
reorganizacji Muzeum i możliwość wyboru „swojego” dyrektora.
Starzy działacze kultury z Kłodzka
na pewno myślą sobie czytając
te słowa – TO NIEMOŻLIWE. W
Kłodzku od 8 lat wszystko niestety
jest możliwe.
Krzysztof Oktawiec


Related documents


18 rybnicka42014
projekt
lmdoc
nn 1
zycie i smierc calosc ii wyd
praca1


Related keywords