PDF Archive

Easily share your PDF documents with your contacts, on the Web and Social Networks.

Share a file Manage my documents Convert Recover PDF Search Help Contact



01 11 KUHKL FC 0 Cały .pdf



Original filename: 01_11_KUHKL_FC_0_Cały.pdf

This PDF 1.7 document has been generated by Adobe InDesign CS5.5 (7.5) / Adobe PDF Library 9.9, and has been sent on pdf-archive.com on 13/11/2014 at 08:18, from IP address 159.205.x.x. The current document download page has been viewed 992 times.
File size: 21.2 MB (20 pages).
Privacy: public file




Download original PDF file









Document preview


nr 7 (44) / 2014 rok VI
14 listopada 2014 r.

ISSN 1896-5601

NAKŁAD: 12.000 egz.

1
CZŁONEK
STOWARZYSZENIA
PRASY LOKALNEJ

PISMO BEZPŁATNE

Zapraszam na wybory
Finansowane przez KW Referendalni 2012

Małgorzata

Majowicz
Kandydatka na Burmistrza Miasta Kłodzka
R

E

K

L

A

M

A

Niebawem, podczas wyborów, podejmiemy decyzję, jakie oblicze będzie miała władza w Kłodzku. Ci,
którzy pójdą do urn zdecydują, kto będzie reprezentował ich w samorządzie. Wybierzemy burmistrza i
Radę Miasta i to te osoby będą podejmować decyzje
i rozstrzygać kwestie ważne dla całej naszej wspólnoty. W roku 2012 poderwaliśmy, w ramach akcji Referendalnej, prawie 5 tysięcy osób, które wyraziły, w
głosowaniu nad odwołaniem burmistrza i radnych,
swoje stanowisko i sprzeciw wobec obecnej władzy
i jej polityki. Wtedy zabrakło niewiele do dokonania
zmian. Dziś apeluję o powtórne udanie się do urn.
Dokończmy to, co zostało zaczęte dwa lata temu. Pokażmy, że Kłodzczanie potrafią zadbać o swoją Małą
Ojczyznę i jej przyszłość. Postarajmy się, by to było
Nasze wspólne miasto. Kłodzko, o które będziemy
się troszczyć i z którym będziemy wiązać przyszłość

2

Okręg nr 1

,
KANDYDAT NA RADNEGO DO RADY MIEJSKIEJ W KLODZKU

GRANICE OKRĘGU WYBORCZEGO

KRZYSZTOF

OKTAWIEC

Place: Bolesława Chrobrego,
Ulice: Armii Krajowej, Browarna, Czeska, Grodzisko,
Spadzista, Tumska

JESTEM PERFEKCYJNY
JESTEM UPARTY
,
JESTEM Z KLODZKA

KW REFERENDALNI 2012

MIEJSCE GŁOSOWANIA

1

NR OKREGU

,

PKPS w Kłodzku ul. Armii Krajowej 1

IDZ NA WYBORY 16 LISTOPADA

Krzysztof Oktawiec. Czterdziestolatek. Politolog. Ukończona politologia i nauki społeczne ze specjalizacją dziennikarską na Uniwersytecie Opolskim oraz studia podyplomowe z zakresu audytu i kontroli wewnętrznej w administracji i gospodarce na Politechnice Opolskiej. Żona Katarzyna, synowie – Kordian i Klaudiusz. Miłośnik
psychologii społecznej, komiksu, książek sensacyjnych i muzyki „metalowej”. W latach 1998 – 2002 radny Rady Miejskiej w Kłodzku. Od 2006 roku redaktor naczelny
Kuriera Hrabstwa Kłodzkiego. Od 2011 roku gazeta zaczęła opisywać nieprawidłowości i przekręty kłodzkiej władzy. Piszę ostro i barwnie. Chcę by kłodzczania znali
całą prawdę o funkcjonowaniu kłodzkich urzędów i ich szefów, których przecież wszyscy razem utrzymujemy. Jak piszę negatywnie o burmistrzu Szpytmie, to nie dlatego, że go nie lubię, ale dlatego, że kocham Kłodzko i zależy mi na jego przyszłości. Musimy być odpowiedzialni za Kłodzko. Tu wszyscy żyjemy i tu żyją nasze dzieci.
Chcę by kłodzczanie energicznie i masowo włączyli się w kwestie obywatelskie i wspólne decydowanie o naszym mieście. Kandyduję z okręgu nr 1

Wymarłe miasto

Miliony do zwrotu

P

amiętam , jak kilkakrotnie
radni opozycyjni podczas
sesji rady Miasta pytali bur-

Nakład: 12.000 egz.
Wydawca:
Kurier Hrabstwa Kłodzkiego
sp. z o. o.
ul. Wojska Polskiego 22/4
57-300 Kłodzko

Adres redakcji
i do korespondencji:
ul. Armii Krajowej 29/1
57-300 Kłodzko
hrabstwo@gmail.com
tel: 783-649-000
Redaktor naczelny:
Krzysztof Oktawiec
Współpraca:
doba.pl (portale lokalne)
wiadomoscilokalne.eu
Reklama:
tel. 731 752 992
Druk:
PRO MEDIA Opole

mistrza Bogusława Szpytmę, jak
bardzo jest zadłużone Kłodzko.
Burmistrz wymijająco odpowiadał,
że zanim wróci z odpowiedzią z
wydziału finansowego, to ta odpowiedź nie będzie już aktualna, bo
odsetki narastają z każdą chwilą,
więc nie warto, żeby w ogóle szedł.
I tym sposobem nie do końca wiadomo, na ile Kłodzko jest faktycznie zadłużone. A pamiętać musimy,
że oprócz zadłużenia głównego
mamy także kredyty zaciągnięte
przez spółki gminne (Wodociągi
Kłodzkie na wykup nieruchomości), przekazane spółkom (ZAMG
spłaca kredyt za basen) czy na
przykład kredyty hipoteczne zaciągnięte na działalność jednostek
(KCKSiR). Przyjmijmy jednak, że
samo miasto ma około 40 milionów
pożyczek. To wynika ze sprawozdania budżetowego za I półrocze
tego roku. Ta kwota nie uwzględnienia jednak leasingów zwrotnych, które według naszych szacunków mogą wynieść około 20
milionów złotych w ciągu najbliższych 10 lat. Wodociągi Kłodzkie
miały spłacić około 14 milionów, a
ZAMG za basen jakieś 30 milionów. Biorąc pod uwagę, że część
R

E

K

L

A

M

A

z basenu już spłaciliśmy, to pozostanie jeszcze około 20 milionów.
Kredyt hipoteczny na KCKSiR
zaokrąglimy natomiast do miliona, bo nie wiemy jak wygląda
sytuacja na dzień dzisiejszy. Jak
to szybko dodamy do siebie, to
osiągniemy 95 milionów złotych
ciążących na naszym samorządzie. Wprawdzie to wyliczenie w
pewnym zaokrągleniu, ale ponieważ żaden radny z opozycji nie
zechciał tego wszystkiego rzetelnie policzyć, to zrobiliśmy to sami.
Jesteśmy jednak w stanie założyć
się, że jak zobaczymy sprawozdanie z wykonania budżetu za
ten rok, to nasze wyliczenia będą
dość bliskie rzeczywistości. Jak
te 95 milionów podzielimy na
wszystkich Kłodzczan to okazuje
się, że każdy z nas ma do spłaty
ponad 3,5 tysiąca. Przy czteroosobowej rodzinie to wyjdzie 14
tysięcy złotych. Wliczając oczywiście zarówno noworodki, jak i
wszystkich emerytów i rencistów.
I to jest największy bagaż, jaki zostawia nam obecna ekipa rządząca Kłodzkiem w spadku po sobie.
Dość ciężki bagaż.
Krzysztof Oktawiec

C

oraz częściej w Kłodzku
rzucają się w oczy ogłoszenia o treści: „Mieszkanie na sprzedaż” lub „lokal do
wynajęcia”. Chodząc po swoim
okręgu wyborczym i rozdając
ulotki, co chwile mijałem ogłoszenia o ofercie sprzedaży nieru-

R

E

K

L

A

M

A

chomości. Na ul. Wyspiańskiego,
Przerwy -Tetmajera, Orkana i nie
tylko. Informacje podobnej treści
można znaleźć także w oknach w
innych rejonach miasta. I nie dotyczy to tylko mieszkań. Z mapy
Kłodzka znikają kolejne sklepy i
inne lokale użytkowe. Jeżeli gdzieś
jakimś cudem otwiera się nowy
sklep to jest to tzw. sieciówka,
która powstaje w miejscu, gdzie
jeszcze niedawno ktoś prowadził
własny biznes. Coraz więcej ludzi
decyduje się na zamknięcie interesu i przeprowadzkę do dużego
miasta lub emigrację za granicę.
Młodzi, którzy wyjechali z Kłodzka na studia, ani myślą wracać po
uzyskaniu dyplomu. Rozkładają
ręce mówiąc, że tutaj nie ma perspektyw. Miasto powoli wymiera. I

nie pomoże temu wybudowanie
kolejnej przystani gondolowej lub
pijalni wody w parku, czy nawet
otwarcie z pompą fragmentu jakiejś wyremontowanej ulicy lub
chodnika (tych zresztą nie jest
za wiele). Władze miasta musza
przestać traktować Kłodzczan
jak idiotów, którzy będą klaskać
brawo przy odsłonięciu kolejnej
fontanny w centrum i potulnie, co
cztery lata głosować za „dobrym”
gospodarzem i jego drużyną.
Wkrótce może nie będzie komu
klaskać brawo. Pora zmienić priorytety w działaniach władz miasta
i zagłosować za nowymi przedstawicielami samorządu.
Krzysztof Jarząb

3

Okręg nr 2

,
KANDYDAT NA RADNEGO DO RADY MIEJSKIEJ W KLODZKU

GRANICE OKRĘGU WYBORCZEGO

ARKADIUSZ

MORAWSKI
,

Ulice: Akacjowa, Dębowa, Fabryczna, Forteczna,
Jaśminowa, Klonowa, Kowalska, Nadrzeczna, Nowy
Świat, Półwiejska, Sierpowa, Skośna, Waleriana Łukasińskiego (od nr 33 do końca), Widokowa, Wilcza

,

2

MIEJSCE GŁOSOWANIA

NR OKREGU

KW REFERENDALNI 2012

,

IDZ NA WYBORY 16 LISTOPADA

Urząd Miasta w Kłodzku Pl. B.Chrobrego 1

Arkadiusz Morawski – lat 35, Prezes Ruchu Pokrzywdzonych w Kłodzku, społecznik, wychowanek wielu autorytetów pedagogicznych z Kłodzka. W
tym, wyjątkowej, Marii Drozdowskiej, niezapomnianej bibliotekarki kłodzkiego Klubu Seniora. Od 15 lat zaangażowany we współpracę ze środowiskami
kulturowymi miasta a także w pracę z młodzieżą i dziećmi. Szerokie zainteresowania i chęć rozwoju zaowocowały bogatym doświadczeniem w wielu
dziedzinach zawodowych, w tym w bankowości i w finansach. Pochodzę z ulicy Łukasińskiego, tam się wychowałem i tam mieszkam do dnia dzisiejszego. Wiem, że dzięki konsekwencji w działaniu i pozytywnemu nastawieniu można zmieniać rzeczy na lepsze. Po prostu kieruję się zasadą– „myślę, więc
jestem”. Kandyduję do Rady Miasta z okręgu nr 2
R

E

K

L

A

M

A

Zdrowy rozsądek,
w trosce o naszą przyszłość

D

o wyborów już tylko jeden
dzień i apeluję do Was
Kochani, nie zmarnujcie
szansy. Szansy na normalność.
Wybór, którego dokonacie będzie
wam zbawieniem, albo jeszcze
większym ciężarem niż do tej
pory. Jeżeli osiem lat temu sytuacja Kłodzka i jego mieszkańców
była ciężka, to teraz jest tragiczna lub nawet dramatyczna. Już
wtedy Kłodzko miało nadzieję na
zarobkowanie, czyli stworzenie
przestrzeni dla inwestorów, a tym
samym miejsc pracy. Na przeciw
tym nadziejom w 2006 roku wyszedł Bogusław Szpytma i płomiennie obiecywał miejsca pracy
w postaci hotelu i fabryki mebli,
czyli według wyliczeń Szpytmy

od 400 do 800
miejsc
pracy. Następnie
przed referendum
obiecał
kolejny hotel. I
co? I nic. Dlaczego obietnic
swych (tak ważnych dla Kłodzka) nie spełnił,
pozostanie
wielką tajemnicą. Tajemnicą
natomiast nie
jest to, że on
sam jak i rzesza
jego wiernych
wyznawców
zarabia i to nie byle jak, a to w
głównej mierze dzięki łatwowierności Kłodzka. W warunkach naturalnych taki rodzaj współżycia nazywamy pasożytnictwem. Dlatego
właśnie apeluję do Was Kochani
przestańcie być żywicielem dla
obcego organizmu, który obiecał
wam dostawę pożywienia w postaci zarobków, której nigdy nie doświadczyliście, a do tego cały czas
wyjada wam z lodówki i przekonuje, jakie to wielkie szczęście Was
dotknęło, że możecie go utrzymywać. Szanuję Was moi drodzy i
dlatego nie nękam Was swoją osobą w mieszkaniach, ale bądźcie
pewni, że gdy zajdzie taka potrzeba na pewno się pojawię tak, jak w
okresie referendum, kiedy zbiera-

łem podpisy pod tą społeczną inicjatywą, a przy okazji wsłuchiwałem się w Wasze problemy. I tak,
jak w okresie referendum, zrobię
to za darmo, bo wiem, że sytuacja
społeczności lokalnej przekłada
się na moją własną sytuację. Moim
sposobem na odwiedziny u Was
Kochani jest gazeta, którą własnoręcznie już od 4 lat dostarczam
(również za darmo) do Waszych
skrzynek. Jak widzicie, nie jest to
jakiś jednorazowy zryw przedwyborczy taki, jaki prezentuje spora
część kandydatów pchających się
bardzo często z butami w wasze
progi. Mi nie zależy na zaglądaniu do waszych lodówek – mam
własną. Czasami zaczepiają mnie
ludzie i mówią, o takich, co to głosy kupują. Pamiętajcie, jeżeli ktoś
dokonuje takiej inwestycji, to liczy
przede wszystkim na to, że się ona
zwróci, a to już nie leży w waszym
interesie, bo w pierwszej kolejności taki „kupujący” będzie liczył się
zwrot dla siebie, a nie dbał wasz
interes. Taką sytuację znamy już z
doświadczenia. Jeżeli wśród was
są tacy, których sytuacja zmusza
do skorzystania z takiej oferty pieniężnej (lub innej), to chociaż wykażcie się sprytem. Sprytem takim,
jak Szpytma. Obiecajcie, że i owszem, jak najbardziej… obiecajcie,
a zróbcie tak, żeby wam było lepiej
i żebyście sobie potem w brodę
pluć nie musieli. Odpowiedzialność
w postaci waszej przyszłej sytuacji,

będziecie musieli ponieść sami i
jeżeli nie będzie wam się ona
podobać, pretensje będziecie
mogli mieć tylko i wyłącznie do
siebie, dlatego wasz wybór jest
taki ważny. Jeszcze jedna rzecz.
Okazuje się, że często kandydują
ludzie w wieku emerytalnym i to z
przeszłością polityczną w naszym
mieście, do których oczywiście
ze względu na wiek należy mieć
szacunek i w zasadzie jedyne
co mają do zaoferowania, to już
tylko swoją mądrość, bo jakakolwiek aktywność fizyczna jest dla
nich znacznym problemem i nie
będą oni rześcy i operatywni, a
czasy niestety, tego również(jeżeli nie głównie) wymagają. W
takim wypadku należałoby ocenić
tę mądrość i jej efekty, czyli co my
z tej mądrości właściwie mamy?
Bo, jeżeli niewiele lub nic, to w takiej sytuacji oddanie głosu przez
wzgląd na szacunek, korzyści dla
miasta, tym samym dla was samych nie przyniesie. Wielu z was
mnie zna (szczególnie z mojego
okręgu) i to od dzieciństwa, zna
mój zapał i wie, że jeżeli się czegoś podejmuję to z uporem dążę
do realizacji. Dziś, tak jak wcześnie proszę was o jedno. Wykażcie się zdrowym rozsądkiem i nie
dajcie się nabrać Szpytmie i jego
ludziom po raz trzeci, bo do kolejnych wyborów możecie już tutaj
nie wytrzymać.
Arkadiusz Morawski

4

Okręg nr 3

,
KANDYDAT NA RADNEGO DO RADY MIEJSKIEJ W KLODZKU

GRANICE OKRĘGU WYBORCZEGO

TOMASZ

KULINIEC

Place: Władysława Jagiełły, Kościelny, Franciszkański,
Ulice: Błogosławionego Księdza Gerharda Hirschfeldera, Floriana Szarego, Ignacego Daszyńskiego, Ignacego Łukasiewicza, Kościelna, Muzealna,
Romualda Traugutta, Tadeusza Kościuszki, Wojska
Polskiego, Zawiszy Czarnego

JESTEM PRZEDSIEBIORCZY
JESTEM KREATYWNY
,
JESTEM Z KLODZKA
,

KW REFERENDALNI 2012

MIEJSCE GŁOSOWANIA

NR OKREGU

3

,

KCKSiR w Kłodzku, pomieszczenie galerii
Pl. Jagiełły 1

IDZ NA WYBORY 16 LISTOPADA

Tomasz Kuliniec. 40 lat. Stan cywilny - wolny. Wykształcenie – wyższe. Absolwent Akademii Ekonomicznej oraz Wyższej Szkoły Zarządzania „Edukacja „ we Wrocławiu kierunki Finanse i Bankowość oraz Zarządzanie i Marketing. Instruktor tańca sportowego na WSE w Sporcie we Wrocławiu. Przedsiębiorca - prowadzi Salon
Prasowy w centrum. Kłodzka. Do Rady Miasta kandyduję z okręgu nr 3.
R

E

K

L

A

M

A

Wokół ulicy Żeromskiego

U

lica Żeromskiego traktowana jest przez wielu
kierowców niczym trasa
szybkiego ruch. Kilka lat temu
mieszkańcy zwrócili się z prośbą do Burmistrza Szpytmy o poparcie ich inicjatywy mającej na
celu poprawę bezpieczeństwa.
Sugerowano, że jedynym sprawdzonym i skutecznym sposobem
ograniczenia prędkości poruszających się pojazdów są progi spoR E K L A M A

walniające. Niestety wniosek nie
spotkał się ze zrozumieniem czynników decydujących. Urząd Miasta
wypowiadając się w sprawie użył
dziwnych argumentów, jakoby na
tej ulicy instalacja progów była niemożliwa do zrealizowania. Progom
powiedziano – NIE. W rezultacie
starań mieszkańców umieszczono
jedynie dwa znaki ograniczenia
prędkości do 40 km/h, które w
opinii UM miały spełnić właściwą
rolę. Upływ czasu ujawnił fakt, że
był to pomysł chybiony, co zresztą
łatwo można było przewidzieć. Dobrze wiemy, że niektórzy kierowcy
bardzo „poważają” zarówno znaki,
jak też przepisy drogowe. Urząd
Miasta tego chyba nie wiedział.
Przy ulicy Żeromskiego brak jest
placu zabaw, gdzie dzieci bezpiecznie mogłyby spędzać czas.
Wobec tego dzieciaki bawią się
wszędzie z ulica włącznie. Zbyt
szybkie poruszanie się pojazdów

stanowi zagrożenie zarówno dla
nich, jak i dla dorosłych mieszkających w tym rejonie. Mieszkańcy
nie chcą oczekiwać na ludzkie
ofiary. Obecnie zostało złożone u
Burmistrza Szpytmy kolejne pismo
w tej samej sprawie podpisane
przez kilkudziesięciu mieszkańców oraz dzielnicowego z tego
rejonu. Poczekamy i zobaczymy,
ale nie odpuścimy. Co ciekawe, tej
obywatelskiej inicjatywy nie poparł
radny Tadeusz Kmiecik reprezentujący tę część miasta i będący
jednocześnie przewodniczącym
Komisji Spraw Obywatelskich i
Porządku Publicznego. Komisji
powołanej do realizowania właśnie takich spraw i rozwiązywania
problemów bezpieczeństwa. Pan
radny raczył przypomnieć sobie o
istnieniu naszej ulicy dopiero niedawno w związku ze zbliżającymi
się wyborami. Chyba trochę za
późno.
Stanisław Pućkowski

Placówka Partnerska Meritum Banku
Kłodzko ul. Armii Krajowej 14
Tel. 74/ 872 98 87, kom. 500 274 574
Godziny otwarcia: pn-pt: 9.00 – 17.00

5

Okręg nr 4

,
KANDYDAT NA RADNEGO DO RADY MIEJSKIEJ W KLODZKU

,
MIROSLAW

GRANICE OKRĘGU WYBORCZEGO
Ulice: Cedrowa, Cyprysowa, Grabowa, Józefa Chełmońskiego, Kasztanowa (nr 1-20, parzyste 22-96),
Lipowa (od nr 1-13, nieparzyste od nr 15-33), Mariańska, Orzechowa, Ostatnia, Szczęśliwa, Śląska,
Świerkowa, Wiejska, Wojciecha Korfantego

WYSOCZANSKI
,

JESTEM SPRAWIEDLIWY
JESTEM SZLACHETNY
,
JESTEM Z KLODZKA

KW REFERENDALNI 2012

MIEJSCE GŁOSOWANIA

NR OKREGU

,

4

IDZ NA WYBORY 16 LISTOPADA

Przedszkole nr 3 w Kłodzku ul. Warty 6

MIROSŁAW WYSOCZAŃSKI, lat 47, z zamiłowania mieszkaniec Kłodzka od 1997 roku.
Wychowawca i socjoterapeuta młodzieży, prowadzący w latach 1999 – 2011 w Kłodzku Młodzieżowe Grupy Wsparcia. Założyciel i główny mentor stowarzyszenia Akademia Przygody, opiekującego się od 1995 roku Zespołem Żurawia Twierdzy Kłodzkiej, na którego terenie prowadzono szereg działań edukacyjnych i wychowawczych
z kłodzką jak i przyjezdną młodzieżą. Od 1989 jako instruktor survivalu doskonalił wykorzystanie metody pracy w terenie w działaniach terapeutycznych i rozwoju
wewnętrznego młodzieży i dorosłych. Dziś jest wiodącym w kraju specjalistą w tej dziedzinie. Edukator postaw obywatelskich, uprawniony do prowadzenia Treningu
Męstwa i Zastępowania Agresji. Mediator rówieśniczy. Podczas powodzi w 1997 roku prowadził w akcjach grupę ratownictwa kataklicznego, która wykonywała najtrudniejsze zadania ratownicze podczas ewakuacji mieszkańców dzielnicy Ustronie i Wyspy Piasek w Kłodzku, Krosnowicach oraz podczas nocnej ewakuacji zalanej wsi
Pilce. Społeczny propagator idei opieki nad zabytkami. Za bezpośrednie działania ochronne Fortu Owcza Góra w Kłodzku (przeciwdziałanie zorganizowanej kradzieży
i wywozu do Austrii zabytkowego detalu kamieniarskiego) oraz utworzenie Ośrodka Edukacji Historycznej i Konserwatorskiej wyróżniony w 2001 roku przez Ministra
Kultury i Dziedzictwa Narodowego złotą odznaką „Za opiekę nad zabytkami”. W roku 2003 Rada Miasta Kłodzka przyznała mu Tytuł Mecenasa Kultury Kłodzkiej za
rok 2002 – za działania na rzecz ochrony zabytków. Pomysłodawca i koordynator utworzenia w Kłodzku Fortecznego Parku Kulturowego Twierdza Kłodzka. Wieloletni
członek działającej przy FPK społecznej Rady Konsultacyjno – Naukowej, w ramach której prowadził badania historyczne na podstawie „archiwów berlińskich” oraz
skuteczny monitoring konserwatorski Twierdzy Kłodzkiej. Odsunięty od tych działań przez obecne władze miasta po tym, jak wykrył i zgłosił szereg nieprawidłowości i
grabieży dokonywanych podczas inwestycji gminnych na terenie Twierdzy. Jego najważniejszym celem jest przywrócenie działania Fortecznego Parku Kulturowego,
będącego gwarantem najskuteczniejszego w pożytku dla miasta sposobu gospodarowania Twierdzą Kłodzką wraz z przyległymi jej terenami.

FAŁASZERZE I ZŁODZIEJE NA OWCZEJ GÓRZE

N

azywam się Mirosław Wysoczański. Byłem członkiem zlikwidowanej przez
Bogusława Szpytmę Społecznej
Rady Konsultacyjno – Naukowej
przy Fortecznym Parku Kulturowym Twierdza Kłodzko – inicjatywy ustanowionej prawnie w 2005
roku, lecz skutecznie blokowanej
przez Burmistrza po czas obecny. Wiele lat prowadziłem monitoring konserwatorski twierdzy,
zaś za swe zaangażowanie i
działania na rzecz ochrony Fortu
Owcza Góra zostałem nagrodzony Złotą Odznaką Ministra Kultury. Chciałbym Państwu opowie-

dzieć historię o bezczelności,
manipulacji, fałszerstwie, których
ofiarą tym razem padł zabytkowy
obiekt i piękny, romantyczny park.
Wiosną tego roku na terenie Fortu
Owcza Góra wydarzyła się pewna
historia. Historia, która nie zakończyła się wraz z końcem wiosny, a
której finał niechybnie ujrzymy na
sali sądowej.W marcu 2014 roku
mieszkańców pobliskiego osiedla
zaniepokoiła wycinka drzew prowadzona na obszarze północnej
części otuliny parkowej ciągnącej
się wokół Fortu Owcza Góra. Jakiś
ktoś wykonywał prace na (ponoć)
zlecenie kłodzkiej spółki Vadex –
świeżego dzierżawcy fortu i terenu
przyległego obszaru o znamionach
parkowych (dla ułatwienia obszar
ten w dalszej części artykułu nazywać będziemy parkiem). Efektem
tego było w pierwszym rzędzie wycięcie i natychmiastowy wywóz
dorodnych, zdrowych parkowych
dębów. Wartość rynkowa samej
kłody takiego pojedynczego dęba,
to od 15 do 18 tysięcy złotych – do
tego dodajemy wartość pozostałego asortymentu: konarów i grubych
gałęzi (ale to już „drobnica”).Od

razu wyjaśnię – wbrew rozpowszechnianym fałszywych informacjom – nie była to wycinka
drzew samosiejek i krzewów na
murach czy terenie zabytkowego
Fortu. Jeśli ktoś usłyszał taką informację medialną, to stał się ofiarą
manipulacji prowadzonej przez
przedstawicieli spółki Vadex i potwierdzanej z uporem maniaka
przez Burmistrza Szpytmę i Urbanowskiego. Wielu mieszkańców
Osiedla Owcza Góra widziało –
wycinano tylko drzewa i tylko poza
obszarem zabytku.Obywatelska
reakcja mieszkańców była natychmiastowa – zawiadomiono policję,
Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków i prokuraturę. Niestety żadne z tych organów nie stanęło na
wysokości zadania. Policja przyjechała i na podstawie przedstawionej przez prowadzących wycinkę
dokumentacji stwierdziła, że wykonawca robót posiada stosowne
zezwolenie. Na podobnych podstawach również prokuratura odrzuciła zawiadomienie. Wszyscy
podpierali
się
dodatkowymi
oświadczeniami Wojewódzkiego
Konserwatora Zabytków, który po-

twierdzał, że spółka Vadex otrzymała dwie odrębne decyzje – zgody
na
prowadzenie
prac
wycinkowych na terenie zabytku.
Muszę tu Państwu wyjaśnić, że
zgodnie z przepisem art. 83 ust.2
ustawy z dnia 16 kwietnia 2004 r. o
ochronie przyrody organem właściwym do wydawania zezwolenia na
usunięcie drzew lub krzewów z terenu nieruchomości wpisanej do
rejestru zabytków jest wojewódzki
konserwator zabytków. Niestety,
nikt wówczas nie pokusił się o
sprawdzenie, czy wycinane drzewa to były te drzewa, na których
wycinkę zgodził się Konserwator.
Tak Panowie policjanci jak i prokurator nie zauważyli, że przy decyzji
zawierającej kilkaset drzew do wycinki nie ma mapki wskazującej
które to drzewa. Nie było też wykonanego w terenie prawidłowego
znaczenia drzew do wycinki. Funkcjonariusze stwierdzili istnienie zezwolenia, ale nie mieli żadnego
potwierdzenia, że wykonawca nie
przekroczył swoich uprawnień.
Szkoda, bo wówczas wiele wartościowych drzew udało by się uratować. Mieszkańcy Owczej Góry nie

zaprzestali działań – uruchomili
radnego swojego obwodu – Michała Piszkę, który na najbliższej sesji
Rady Miasta zadał szereg pytań do
włodarzy miasta – oczywiście nie
otrzymał żadnego wyjaśnienia,
które byłoby zgodne ze stanem
faktycznym. Dlatego poprosił mnie
o pomoc i jednocześnie zwrócił się
do Konserwatora Zabytków o udostępnienie kopii wydanych decyzji
wraz z załącznikami do niej. Na
forcie pojawiłem się z kolegą wieczorem 1 kwietnia. Obraz tego co
zastaliśmy był przerażający. Szliśmy przez park w milczeniu patrząc na dokonany pogrom. Nawet
na uprawach leśnych nie prowadzi
się wycinek tak dewastacyjnymi
metodami – park wyglądał jak po
nalocie lotnictwa bombowego. A to
jest przecież park w środku europejskiego miasta! W miejscach
gdzie stały niegdyś dęby, zastaliśmy wielkie polany. W zwartym
dawniej dachu koron, były teraz
ogromne wyrwy. Wokół polan zachowały swe życie jedynie małowartościowe dziko urosłe drzewka.
Jak to mi później wyjaśnił biegły
leśniczy – założenie parkowe stra-

ciło swój szkielet i uwsteczniło
się w ekorozwoju o 150 lat. Na
pobliskiej polanie leżały pokotem
ogromnego przekroju pnie ściętych lip. (fot.1) Widać było gołym
okiem, że w tej sprawie będzie
trzeba się zaangażować i wspomóc miejscowy obywatelski –
jakże słuszny – bunt. A w międzyczasie na skutek pism
mieszkańców i działania radnego Piszki zaczęła się propagandowa akcja medialna – prowadzona
przez
Henryka
Urbanowskiego i Mieczysława
Szyszkę, przedstawianego jako
„koordynatora projektu” tudzież
jako „pełnomocnika Vadexu”.
Kim był wówczas rzeczywiście –
nie wiem. Znane mi było tylko to,
że to były senator. Poznałem go
osobiście dopiero w październiku na spotkaniu z mieszkańcami
Owczej Góry – okazał się miłym,
uśmiechniętym, pogodnym, aroganckim i kłamliwie bezczelnym
typem. I cóż promowali w swej
propagandzie Panowie Urbanowski i Szyszka? Najpierw wypunktujmy te mity, które pojawiły

c.d. na stronie następnej

6

Okręg nr 5

GRANICE OKRĘGU WYBORCZEGO
Place: Jedności,
Ulice: Adama Mickiewicza, Cypriana Kamila Norwida, Juliusza Słowackiego, Lutycka, Rzepichy,
Stefana Żeromskiego, Zygmunta Krasińskiego

MIEJSCE GŁOSOWANIA
Przedszkole nr 1 w Kłodzku ul. Grunwaldzka 6
Stanisław Pućkowski. Jestem kłodzczaninem od 63 lat. Tu się urodziłem i dorastałem. Bardzo bliskie mi są sprawy Kłodzka i dlatego też chcę być radnym w samorządzie miejskim, Jestem budowlańcem, a moim hobby są dobra książka, płaskorzeźba i rysunek. Wydarzenia lat 80-tych w Polsce spowodowały, że wyjechałem na
wiele lat do USA, gdzie pracując poznawałem kraj i jego mieszkańców. W szczególności interesowały mnie stosunki międzyludzkie, działalność związków zawodowych i funkcjonowanie miast i tamtejszych samorządów. Mieszkając w siedmiu różnych stanach i pokonując tysiące kilometrów amerykańskich dróg dobrze poznałem
tamtejszy demokratyczny system. Jego wartości i obowiązki wobec mieszkańców warte są upowszechnienia również u nas. Doświadczyłem pracy fizycznej na obcej
ziemi i jak ważna jest pomoc drugiego człowieka, dlatego chciałbym działać na rzecz obywatelskiego i społecznego funkcjonowania mieszkańców Kłodzka. Zdecydowałem się kandydować na radnego rady Miasta w Kłodzku z komitetu Referendalni 2012 w przekonaniu, że w moim długim życiu w kraju i poza jego granicami
zdobyłem niezbędne doświadczenie w pracy z ludźmi i dla ludzi. Kandyduję z okręgu nr 5.

c.d. FAŁASZERZE I ZŁODZIEJE NA OWCZEJ GÓRZE
się na łamach „Gazety Kłodzkiej
nr 235” w artykule „Wycinają nie
sprzątają”: 1. że to „wycinka
drzew samosiejek rosnących na
ruinach fortu” – a to kłamstwo, bo
jak wspominałem wcześniej, nie
wycinano niczego na terenie fortu. 2. że „wycinka dokonywana
jest pod inwestycję kolei gondolowej” – kłamstwo, bo drzewa
przeszkadzające w budowie gondoli wycięte zostały bodaj dwa
lata wcześniej przez ZAMG i to
nie tylko na stokach Fortu Owcza
Góra, ale również na stoku Twierdzy Głównej – przesiekę widać z
miasta tuż przy budynku byłego
Liceum Medycznego na ul. Łukasińskiego. 3. że „po to jest wycinka, by była szeroka i bezpieczna
droga dostępu ciężkiego sprzętu
do inwestycji” – kolejne kłamstwo. Miejsce prowadzonej wycinki w parku jest oddalone od
najbliższej planowanej stacji kolei gondolowej o 400 m i dodatkowo po drodze leży Fort Owcza
Góra, przez który dźwigi i inne
maszyny i tak nie przejadą ze
względu na zbyt wąskie przesmyki bram fortu. No i jeszcze to,
że wiele wyciętych drzew rosło w
dużej odległości od dróg i ścieżek, zaś te małowartościowe rynkowo drzewa – czyli faktycznie
wypróchniałe i zagrażające bezpieczeństwu – rosną nadal przy
samych skrajach dróg i alei spacerowych. Generalnie kolejne
kłamstwa i manipulacje.Kolejny
artykuł – tym razem Bogusława
Bieńkowskiego w dkl.24.pl.

Wprawdzie od razu ustosunkowałem się do jego propagandy poprzez treściwy wpis w komentarzach, jednakże wpis po godzinie
został wykasowany (wraz ze
wszystkimi innymi komentarzami
dla niepoznaki). To taka wolność
słowa i dziennikarska solidność
dkl.24. A że mam kopię swojego
wpisu, to skorzystam z okazji i poniżej je publikuję – są to cytaty z
artykułu i moje odpowiedzi. cyt.”...
Ponieważ wyzwanie jest naprawdę
ogromne, stąd wzięło się to szybkie tempo prac i to ono chyba przeraża oponentów fortecznego
przedsięwzięcia...” Nie ma oponentów fortecznego przedsięwzięcia, są za to oponenci szabru drewna. Złodziej jak kradnie,
to też ma szybkie tempo prac
Panie Szyszka.cyt.”Na forcie prace budowlane rozpoczęto właśnie
od trzebieży wyznaczonych drzew,
aby zapewnić swobodny dojazd
ciężkiego sprzętu.”Kto tam był
wie, że to bzdura. Drzewa nie są
wycinane wyłącznie przy drodze
czy ścieżkach, ale w dużej od
nich odległości. Panu Bieńkowskiemu proponuję obejrzeć to,
co tak propagandowo opisuje. A
później słowo „trzebież” w artykule zastąpić słowem „grabież”.
cyt.: „Kruche topole, które stanowią aż 70 proc. drzewostanu, niektóre już wyschnięte dęby, jesiony
czy klony zostaną wycięte, ustępując miejsca okazom zdecydowanie
zdrowym ...”- kolejna bzdura – nie
ma tam tyle topoli - no, może tej
topoli jest 7 procent - każdy wie

przecież jak wygląda topola Panie Szyszka a jak ktoś mi nie
wierzy, niech zrobi spacer na
Owczą. Co do drzew wymienionych dalej - może i zostaną wycięte, choć uschnięty dąb stoi
tylko jeden, za to w jego sąsiedztwie wycięto najmniej kilkanaście dorodnych, zdrowych dębów, nikomu nie zagrażały, nie
stały przy drodze do gondoli i

decyzji? To się nadaje do filmu
Barei. Mataczysz Pan Panie
Szyszko, mataczysz. Ukrywasz
Pan coś, ukrywasz.cyt.”...informuje M. Szyszka. – Obrazując sytuację, chodzi o wycinkę około 10
proc. drzew oraz 15,5 ha krzewów...” - biorąc pod uwagę, że
decyzja zezwalająca na wycinkę
zawiera 738 wytypowanych
drzew - matematycznie by wy-

fot 1

nie rosły na fortyfikacji, rosły w
pasie rozdzielającym osiedle od
fortu. Więc kolejne kłamstwo.
cyt.”...ustępując miejsca okazom
zdecydowanie zdrowym...”- kolejne kłamstwo -dookoła wyciętych
dębów pozostawiono drzewa
spróchniałe, z suchymi koronami,
takie też co mają niebezpieczny
przechył nawet do 40 stopni...cóż
nie stanowiły wartości tartacznej,
więc pozostały.cyt.”...Pierwsza decyzja zezwala nam na usunięcie
drzew i krzewów (...) natomiast
druga – jest pozwoleniem na (...)
wykonanie wycinki samosiewów i
drzew...”- a czym się różnią drzewa z jednej decyzji i z drugiej

szło, że w obszarze parkowym
dookoła fortu jest ponad 7 tysięcy drzew (!) czyli obszar większy
od wszystkich innych parków
Kłodzkich :-) Trzeba jednak przyznać, że również Prezes Zarządu
Wadex Invest, dr Ryszard Sebastian też osobiście potrafił wyrazić
swoją pogardę do mieszkańców
Osiedla Owcza Góra w artykule
expresu-miejskiego w tekście:
„Niestety nie wykonaliśmy w terminie pierwszej części prac przy usuwaniu drzew (...) ze względu na
opór części mieszkańców przyległych do terenu twierdzy nieruchomości, dla których de facto tereny
twierdzy stanowiły miejsce, gdzie

m.in. usuwali nieczystości z posesji i gromadzili inne odpady z gospodarstw domowych a także
część terenów twierdzy wykorzystywali na miejsca parkingowe
oraz wypuszczanie psów bez nadzoru Wokół Fortu Owcza Góra (...)
wyznaczone będą punkty widokowe w miejscach, gdzie znajdowały
się wysunięte przyczółki obronne,
które zostały niestety doszczętnie
zniszczone i rozgrabione - m.in.
kamienie z murów obronnych posłużyły do aranżacji przyległych
nieruchomości(...)”. Używając takiej samej retoryki mogę Panu tylko powiedzieć: są tacy prezesi, co
powinni na zawsze opuścić nasz
kraj.Działania propagandowe toczyły się dalej, a jednocześnie na
terenie przyległym do Fortu Owcza
Góra postępowała wycinka. Całkowitą pewność co do własnego
osądu sprawy poczułem 9 kwietnia, kiedy to przypadkowo spotkałem się na terenie wycinki z Burmistrzem
Szpytmą.
Wówczas
jeszcze miałem nadzieję, że pewne - niezrozumiałe dla okolicznych
mieszkańców jak i dla mnie - wątpliwości odnośnie prowadzonej
wycinki, można jakoś wytłumaczyć. Zapytałem więc grzecznie
Pana Szpytmę o prowadzone prace ale zamiast jakiejś merytorycznej odpowiedzi, usłyszałem jedynie groźby pod moim adresem. A
że nie pierwszy raz w moim życiu
Pan Bogusław mi groził, nie byłbym sytuacją zaskoczony gdyby
nie fakt, że pierwszy raz zagroził
mi w obecności świadków. Mało

tego, jeden z moich kolegów nagrał z ukrycia film, na którym
wszystko widać i wyraźnie słychać. Teraz już miałem pewność,
że taka niekontrolowana agresja
ze strony włodarza, może być
podyktowana jedynie strachem. I
wtedy postanowiłem dogłębnie
rozpoznać temat. Skoro służby
odpowiedzialne za pilnowanie
prawidłowości przebiegu inwestycji przespały sprawę, nam
społecznikom pozostało samodzielnie zbierać materiały. A że
teren prac nie był wyłączony z
użytkowania ani oznaczony jako
niedostępny, w pełni legalnie dokumentowaliśmy efekty prac w
formie fotografii, pomiarów wyciętych pni, klasyfikacji gatunkowej itd. 16 kwietnia teren lustrował nasz znajomy leśnik – Inżynier
Nadzoru Nadleśnictwa (którego Nadleśnictwa oraz imię i
nazwisko – do wiadomości redakcji). Po oględzinach wycinki
stwierdził jednoznacznie, że sposób prowadzenia wycinki, niedozwolone w sztuce wycinkowej
niebezpieczne techniki cięć, sposób maskowania prac i oznaczanie farbą tendencyjnych przykładów „na pokaz” świadczą o
typowo rabunkowym charakterze
prowadzonych prac. Wskazał
nam elementy niedopuszczalne
w jakichkolwiek pracach wycinkowych – tym bardziej niedopuszczalnych na terenie zieleni
miejskiej. To tylko potwierdzało
nasze przypuszczenia i z jeszcze

c.d. na stronie następnej

7
,
KANDYDATKA NA RADNA DO RADY MIEJSKIEJ W KLODZKU

,

AGATA

KW REFERENDALNI 2012

NR OKREGU

,

GRANICE OKRĘGU WYBORCZEGO
Ulice: Brzozowa, Bukowa, Cicha, Henryka
Sienkiewicza, Hugona Kołłątaja, Kukułcza,
Kwiatowa, Łużycka (nr 5-12), Marii Konopnickiej, Mikołaja Kopernika, Mikołaja
Reja, Piastowska, Słowiańska, Walecznych, Wierzbowa, Więźniów Politycznych,
Willowa

NAUMOWICZ
JESTEM ENERGICZNA
JESTEM ODPOWIEDZIALNA
,
JESTEM Z KLODZKA

Okręg nr 6

6

IDZ NA WYBORY 16 LISTOPADA

MIEJSCE GŁOSOWANIA
Miejski Zespół Szkół w Kłodzku
ul. H. Sienkiewicza 61

Nazywam się Agata Naumowicz, mam 40 lat, jestem mamą wspaniałej trzynastolatki. Z Kłodzkiem związana jestem 17 lat. Urodziłam się w miasteczku niedaleko Kłodzka, w Bystrzycy Kłodzkiej. Tam się wychowałam, ukończyłam szkołę średnią a następnie licencjat z politologii na Uniwersytecie Wrocławskim. Interesuję się historią II
wojny światowej, szczególnie losy Wołynia są mi bliskie, skąd pochodzą moi przodkowie. Lubię również dobrą książke oraz piesze wędrówki po naszych przepięknych
górskich okolicach. Kandyduję z okręgu nr 6.

c.d. FAŁASZERZE I ZŁODZIEJE NA OWCZEJ GÓRZE
większą determinacją zbieraliśmy dowody.Na początku maja
Radny Michał Piszko, po stoczonej długiej batalii administracyjnej
zdobył u Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków kopie otrzymanych przez spółkę Vadex zezwoleń. Zezwolenia (decyzje nr
297/2014 i 311//2014) wydane
były – osobno na wycięcie drzew
do 10 lat (przy różnych gatunkach drzewa takie nie przekraczają obwodu 30 cm) i osobno na
wycinkę 738 drzew wg załączonej tabeli inwentaryzacyjnej. Przy
drugiej decyzji był jednak warunek – wiosną można wyciąć tylko
drzewa zagrażające drogom i
ciągom pieszym – do 30 kwietnia,
a kontynuacja wycinki może nastąpić dopiero po 15 października
2014 r. I tu pierwsza nieprawidłowość na etapie dokumentacji.
Pierwsza decyzja mówi o wycince drzew do 30 cm (poniżej 10
lat) a druga decyzja opiera się o
tabelę, w której najmniejsze wytypowane do wycinki drzewa posiadają obwód 100 cm. Czyli nie
ma zezwolenia na cięcie jakich-

kolwiek drzew pomiędzy 30 a 100
cm? Mamy uwierzyć, że tam nie
ma takich drzew? A przecież i takie
drzewa były wycinane – czyli wycinane bez zezwolenia? Pierwsze
trzy załączniki do zezwoleń wydały
mi się znajome. Okazało się, że
zostały załączone przez Vadex
mimo, że nie dotyczą obecnego
zezwolenia. Dwie z nich dotyczą
innej inwestycji planowanej na
Owczej Górze zaś trzecie – jeszcze innych prac, które zostały już
dawno wykonane. Jakim to zaufaniem obdarował spółkę Konserwator, że nie dopatrzył się tego podstępu (dziś Konserwator o sprawie
już wie i otrzymaliśmy podziękowania za spostrzegawczość). Najbardziej zdziwił nas fakt, że inwentaryzację dendrologiczną drzew
wytypowanych do wycinki o obwodzie powyżej 100 cm – w liczbie
738 sztuk spółka Vadex nie wykonała samodzielnie, tylko wykonał ją
(lub co najmniej potwierdził swoją
pieczątką) pracownik Urzędu Miasta Jarosław Sokół, piastujący
funkcję Kierownika Wydziału Gospodarki Komunalnej i Ochrony

Środowiska. Pytaliśmy o to publicznie Burmistrza Szpytmę - na
jego spotkaniu przedwyborczym z
mieszkańcami Owczej Góry – całkowicie zaprzeczył jakoby Jarosław Sokół miał coś wspólnego z
inwentaryzacją. Łgał nawet wówczas, gdy Radny Piszko pokazał
mu dokumenty. W decyzji Konserwatora Wojewódzkiego Jarosław
Sokół wymieniony jest wprost jako
autor inwentaryzacji dendrologicznej drzew do usunięcia. Jak widać
„wielomilionowego inwestora” nie
było stać na zlecenie tego zadania
dendrologowi, tylko posiłkował się
znajomościami z Urzędem Miasta.
Mamy więc kolejną prywatną spółkę na rzecz której pracują urzędnicy opłacani przez podatników. Pytanie tylko: czy Pan Sokół złożył
swą pieczątkę dobrowolnie czy
poprzez sugestywną „namowę” ze
strony pracodawcy....To może teraz drogi czytelniku przeanalizujmy
jeszcze inaczej sytuację. Żeby w
inwentaryzacji dendrologicznej dobrze opisać drzewo – rozpoznać
przyczyny choroby lub w inny sposób uzasadnić konieczność jego

wycięcia, to w najlepszym wypadku dendrolog musi poświęcić oględzinom i zapisom w dokumentacji
około 15 min. Czyli w godzinę 4
drzewa, a w pełną dniówkę 4 x 8
godz. = 32 drzewa. Aby w tym trybie opisać 738 drzew potrzeba 23
dni (prawie 5 tygodni roboczych).
Czyżby tyle właśnie czasu Pana
Sokoła nie było zimą (w czasie robienia inwentaryzacji) w Urzędzie
Miasta? A kto by mu wówczas płacił? Nie jesteśmy idiotami Panowie
cwaniacy. Wierzyć mi się nie chciało, że mogliście być tak bezczelni,
ale wszystko się w tej inwentaryzacji nie „sklejało”. Inwentaryzacja
była niby robiona zimą, a wiele
drzew zakwalifikowanych zostało
do wycinki ze względu na „liczny
posusz w koronie”! Jak u diabła
ktoś w lutym stwierdził posusz na
drzewie liściastym? I to na 66 drzewach! No i te brzozy – to był początek liczenia przez nas drzew – wg
inwentaryzacji na murach fortu rośnie 36 brzóz o obwodzie powyżej
100 cm. Obszedłem cały obiekt i
naliczyłem takich brzóz 21 szt.,

czyli 15 wielkich drzew gdzieś znikło razem z korzeniami. Jeszcze
większe nieścisłości w wykazie
świerków! Wg dokumentacji Vadexu na murach fortu jest 21 ogromnych świerków do wycięcia – a w
terenie na murach nie ma ani jednego takiego świerka. Pan Mieczysław Szyszko w oświadczeniu prasowym wspominał, że kruche
topole stanowią 70 proc. drzewostanu – tymczasem w dokumentach Vadexu podaje się... 5 szt.!
Proszę Państwa: nic się nie zgadza! Wreszcie doszło do tego, że
wykonaliśmy z kolegami własny
spis drzew. Dostaliśmy nawet
wsparcie osobowe z Uniwersytetu
Przyrodniczego we Wrocławiu
(bez tego prawidłowe rozpoznanie
gatunków drzew byłoby niemożliwe). Dużo było tej pracy. Wynik
porównaliśmy z inwentaryzacją
dendrologiczną Vadexu i potwierdzoną przez Urząd Miasta w osobach – Sokół, Urbanowski, Szpytma. Żadne dane w tej
inwentaryzacji nie są prawdziwe.
Nie zgadzają się ilości gatunkowe,

„Kłoda została wyszabrowana a szczyt korony dębu wpadł do fosy
- oto cieńszy koniec kłody średnica 60 cm. Na podstawie oględzin
leżącej korony leśniczy ocenił, że dąb przed ścięciem był zdrowiutki.”

nie zgadza się stan uszkodzeń
drzew, nie zgadzają się obwody
pni. Uzyskane pozwolenie oparte
zostało na dostarczonej do Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków sfałszowanej dokumentacji.
Czy to nie jest zorganizowane
działanie panów z Urzędu i panów z Vadexu w celu kradzieży
drzew? Latem w wyniku interwencji Radia Wrocław Wojewódzki
Konserwator Zabytków przeprowadził kontrolę prowadzonych
przez spółkę Vadex prac. W trakcie oględzin terenu zatajono
przed Konserwatorem część wykonywanych prac – sprawa wyszła na jaw dopiero po konsultacji
z naszym zespołem interwencyjnym. Firma Vadex otrzymała nakaz przeprowadzenia kontrolnej
inwentaryzacji powykonawczej
wyciętych drzew poszerzoną o
dane geodezyjne (dokładne naniesienie pni na mapie sytuacyjnej). Termin wykonania – do 15
października tego roku. I jak się
można było spodziewać, inwentaryzacji do tego terminu nie wykonała. Dlaczego twierdzę, że się
można było tego spodziewać? Bo
taka inwentaryzacja będzie dowodem przeciwko samej spółce. Ale
jak nie zrobi tego Vadex, to zrobi
ktoś inny, choćby na zlecenie prokuratury. Drodzy czytelnicy! Na
czym polega ten przekręt z wycinką na Forcie Owcza Góra? Na
tym, że gdyby Vadex wystąpił do
Konserwatora o zezwolenie na
wycinkę 3 drzew, to by któryś
urzędnik – jeśli nie sam Konserwator – przyjechał i sprawdził te
trzy drzewa. Ale jak się wypisze
wyssane z palca 738 drzew, to

c.d. na stronie następnej

8
,
KANDYDAT NA RADNEGO DO RADY MIEJSKIEJ W KLODZKU

Okręg nr 7
GRANICE OKRĘGU WYBORCZEGO

MARCIN

Ulice: Grunwaldzka, Jana Kilińskiego, Karola
Miarki, Łużycka (nr 2-3A), Marii Dąbrowskiej, Marka
Hłaski, Podgórna, Połabska, Stanisława Moniuszki,
Stefana Czarnieckiego, Wincentego Witosa, Władysława Broniewskiego, Władysława Reymonta, Zofii
Nałkowskiej

KRZAK

,
JESTEM POMYSLOWY
JESTEM KONKRETNY
,
JESTEM Z KLODZKA

7

NR OKREGU

KW REFERENDALNI 2012

,

MIEJSCE GŁOSOWANIA
ZAMG GM Kłodzko ul. Grunwaldzka 29

IDZ NA WYBORY 16 LISTOPADA

Marcin Krzak. 41 lat. Żonaty, dwoje dzieci, mieszkaniec Osiedla Zacisze w Kłodzku. Manager w międzynarodowej korporacji, od ponad 7 lat. Zarządzam z sukcesami
biznesem tej korporacji w skali całego kraju oraz krajów sąsiednich. Posługuję się językiem angielskim i orientuję się w wymogach prawa unijnego. Moje zainteresowania to głównie rodzina, sport, finanse i informatyka. Nie toleruję głupoty i „złotoustych” działaczy samorządowych, dla których głównym kryterium piastowania stanowiska jest pensja. Preferuję „społeczne powołanie” na pełnienie stanowisk w samorządach miast, dlatego chciałbym zlikwidować lub zmniejszyć diety radnych. Kandyduję, bo wierzę, że Kłodzko potrzebuje młodych doświadczonych managerów do współzarządzania i rozwoju miasta. Absolutnie nie akceptuje polityki przydzielania
stanowisk „po znajomości”. Naszemu miastu potrzebni są fachowcy i specjaliści z wielu dziedzin zarządzania i finansów. Wierzę, że nowy samorząd miasta skupi się
na konkretnych, efektywnych działaniach, uporządkuje finanse i postawi na dynamiczny rozwój turystyki oraz związane z nią sfery usług. To da prace i satysfakcjonujące dochody mieszkańcom. Chciałbym zadbać o balans w wydatkach miasta, zwłaszcza w kwestii inwestycji w nasze, „górne” i peryferyjne dzielnice miasta, gdzie nie
widać zbyt wielu aktywności finansowych Urzędu Miasta. Kotlina Kłodzka była wiele lat temu tętniącą życiem „Małą Szwajacarią”, mamy potencjał, żeby do tego powoli
wrócić! Kłodzko musi być pierwsze w regionie. Kandyduję z okręgu nr 7 i zapraszam do poparcia mojej osoby.
c.d. FAŁSZERZE I ZŁODZIEJE
NA OWCZEJ GÓRZE
przecież nie ma takiego urzędnika co znajdzie czas i to sprawdzi
- NIKT NIE PÓJDZIE W KRZAKI
I NIE BĘDZIE TEGO LICZYŁ. I tu
się panowie przeliczyliście, bo
się znalazł taki, CO POSZEDŁ I
POLICZYŁ. W sprawie nielegalnie wyciętych drzew na Forcie
Owcza Góra prowadzone jest już
postępowanie wyjaśniające. Będziemy przyglądać się również
sprawdzającym, skoro czujemy
się gospodarzami własnego miasta. Drzew na Owczej Górze na
R

E

K

L

A

M

A

razie nie można wycinać, a jeśli
usłyszycie Państwo, że jest inaczej
i ktoś mimo wstrzymania zezwoleń
coś wycina - walczcie, wzywajcie
pomoc, dzwońcie do naszej redakcji i po prostu bądźcie nieobliczalni.
Bo wrogiem tego miasta są ludzie
niezwykle przebiegli, bezczelni,
aroganccy, i niezwykle uzależnieni
od życia na wysokim poziomie
ekonomicznym. Łatwo się ich nie
pozbędziemy - grzecznie tu się już
nic nie da zrobić.
Mirosław Wysoczański

C H A R Y T A T Y W N I E

9

10
,
KANDYDAT NA RADNEGO DO RADY MIEJSKIEJ W KLODZKU

Okręg nr 8
GRANICE OKRĘGU WYBORCZEGO
Ulice: Jaskółcza, Jasna, Kazimierza Przerwy-Tetmajera, Kłodzko Nowe, Myśliwska, Ptasia,
Stanisława Wyspiańskiego, Śnieżna, Władysława
Orkana

KRZYSZTOF

,

JARZAB

MIEJSCE GŁOSOWANIA

JESTEM KEATYWNY
JESTEM AMBITNY
,
JESTEM Z KLODZKA

NR OKREGU

8

,

KW REFERENDALNI 2012

Ośrodek Pomocy Społecznej w Kłodzku
ul. S. Wyspiańskiego 2d

IDZ NA WYBORY 16 LISTOPADA

Krzysztof Jarząb. Lat 32. Politolog i dziennikarz. Urodzony kłodzczanin. Z wykształcenia jestem magistrem politologii, którą kończyłem we Wrocławiu i Poznaniu.
Studiowałem również dziennikarstwo w Danii i Estonii. Przez prawie 10 lat pracowałem jako dziennikarz, w tym przez 3 lata jako dokumentalista w firmie produkującej
programy telewizyjne. Do 2007 roku byłem związany z kłodzkim oddziałem Słowa Polskiego – Gazety Wrocławskiej. Obecnie pracuję na Politechnice Wrocławskiej,
gdzie realizuję projekty związane z mediami społecznościowymi. Pomimo pracy we Wrocławiu każdą wolną chwilę spędzam w Kłodzku. Nie chciałbym żeby moje
miasto stało się drugim Wrocławiem. Kłodzko ma swój urok i niepowtarzalny charakter, o ada
któremoment
należypojawią
dbać. Dla
powinniśmy
się stać
którymiejscem
zlikwidował odpoczyndziałalność. Odroku (2014) nie
mamy w Kłodzku
się wrocławian
„Prawda” – tak zatytułował swoje Zatem, gdy ktoś alarmuje słowami do których mamy zaufanie, na te
malowana
brama
na Twierdzy
razi
żadnych
poważnych
inwestycji.
Co
informacje,
że
Kłodzko
zaku, pobytu weekendowego lub miejscem inwestycji. Kłodzko ma wielki potencjał ludzki i historyczny, który należy wydobyć i wykorzystać. Zrobić to jednak
mogą
jedynie
nowe pismo (dawniej „Głos Kłodz- „afera”, „skok”, „piąta kolumna”, osoby, które rzetelną pracą udokończy ten rok budżetowy więcej, w ostatnich latach, też nie łuszcząca się farbą z daleka. ReludzieRedaktor
działający
z zapałem
i jednocześnie
miłością do Kłodzka.
Dlatego
czan”)
Naczelny,
którym „Inwazja”
(to tytuł całostronicowewadniają, iż
leży im nakandyduję
sercu dobro do Rady Miasta w Kłodzku. Mój okręg wyborczy ma numer 8

Czy to prawda?

L

Jest tak dobrze,
że aż mi niedobrze

na plusie. Mieszkańcy takie nu- było niczego wielkiego. Kryta pły- monty kamienic to głównie finango artykułu), itd., to ludzie mogą miasta, mieszkańców. Członkowie
mery już widzieli wcześniej. A to 4 walnia powstała dzięki olbrzymie- se wspólnot mieszkaniowych przy
kie brzmienie nazwiska podane zacząć się bać. Informujemy Rady Nadzorczej SM w Kłodzku,
miliony złotych zwrotu z podatku mu kredytowi i oprócz tego, że go współudziale miejskich środków.
jest w tzw. „stopce redakcyjnej”). zatem, odpowiadając na pytania członkowie Zarządu Spóldzielni,
za basen (tylko nie podawano ile spłacamy (poprzez ZAMG) to jesz- Warto pamiętać, że takie wspólne
Ale można się domyślać, że cho- zadane przez Redakcję „Prawdy”, już otrzymali mandat zaufania od
zostały zapoczątwzięła firma za odzyskamieszkania,
pokoje
dziecięce,
biura, hotele, sklepy, warsztaty,remonty
kościoły.
dzi o Zastosowanie:
inną osobę. Zatem to jego jako
Zarząd Spółdzielni Mieszkaznacznej
części mieszkańców łazienki,
nakowane za kadencji burminie tych pieniędzy), a to
„prawda”. I można by to, pozo- niowej w Kłodzku, co następuje:1. szego miasta. I jeżeli teraz, niektóstrza Romana Lipskiego.
8 milionów nadwyżki w
do nabywcy
2-3 dni.
stającDostawa
w żartobliwo-uszczypliwieNie zamierzamy
podnosić opłat re z tych osób, kandydują do Rady
Ulica Walecznych wzbubudżecie rażącej z tele-złośliwej
konwencji, którą
przyjął za centralne
i ciepłą
Miejskiej, czy też Rady Powiatu,
to
Kontakt
telefoniczny
w ogrzewanie
Kłodzku
od poniedziałku
do piątku
wi bilbordów,
godzinach
9.00 – 14.00: (74) 646-70-80dza wątpliwości i niezabimów
które
Redaktor Naczelny, skwitować wodę. Należy jednak mieć na uwa- z pewnością, w przypadku, gdyby
dowolenie mieszkańców.
to miliony obciążyły Wowww.nowoczesnegrzejniki.pl
Sklep
internetowy
góralskim
dowcipem
ks. Jana dze, :że ceny
energii ustalane są zostali wybrani, będą to dla SpółSzemrana inwestycja na
dociągi Kłodzkie. W tym
Tischnera, że są trzy prawdy: nie przez Spółdzielnię, lecz przez dzielni Mieszkaniowej w Kłodzku,
forcie Owcza Góra i wyroku będzie tak samo,
„Prawda, tyz prowda i g... prow- przedsiębiorstwa
energetyczne dodatkowe głosy na forum pucinka tamtejszych drzew
bo Bogusław Szpytma
da”. I zasłonić to wszytko „kurtyną posiadające koncesje i ustalające blicznym, oddawane z pewnością
budzi niepokój mieszkańbędzie chciał się pomiłosierdzia”, mając na uwadze, taryfy dla paliw gazowych i ener- w intencji dobrych relacji między
ców. Wobec powyższego
chwalić jakim sprawnym
że teksty te są wyrazem aspi- gii. Taryfy podlegają zatwierdzeniu miastem a spółdzielnią. Co obu
radzę zachować zdrowy
jest menagerem. Dzięki
racji literackich gazety (a mierzy przez Prezesa Urzędu Regulacji stronom, a przede wszytkim nam,
rozsądek i wstrzemięźlisprzedaży gruntów kasa
ona wysoko, bo jeden z tytułów Energetyki. Stanowi o tym art. 47 mieszkańcom Kłodzka, wyjdzie na
wość z optymizmem, jak
miasta zasili się w kilka
„Nieznośna lekkość bytu stare- obowiązującej ustawy – Prawo dobre.Pomimo, że pismo „Prawda”
burmistrz wyskoczy z inmilionów złotych. Dzięki
go człowieka” to parafraza tytułu energetyczne. I ta sama ustawa bezpardonowo, w przykry sposób,
temu, że natychmiast te grunty cze trzeba do basenu dopłacać. formacją, jak dobrze stoją finanse
powieści słynnego czeskiego stanowi (art. 12), że za politykę atakuje osoby, tylko z tej racji, że
są brane przez miasto w leasing Kanał Młynówka naraził miasto na miasta. Bo skoro jest tak dobrze,
pisarza Milana Kundery).Jednak energetyczną państwa jest odpo- angażują się w życie społeczne,
zwrotny będziemy w ciągu naj- odszkodowania. Parking przy ulicy to dlaczego tak usilnie próbuje on
bezpłatna gazetka, roznoszona wiedzialny Minister Gospodarki. że nie są bierne, ale teraz i w
bliższych 10 lat spłacać prawdo- Zofii Stryjeńskiej grozi odszkodo- uciec do powiatu?
po Kłodzku, ma jednak pewną Pan Mirosław Rudziński przecenia przeszłości, starały się włączać w
podobnie te miliony po dwakroć. waniami (14 milionów złotych),
siłę masowego rażenia. I jeżeli nas zatem – nie jesteśmy w stanie życie społeczne naszego regioKrzysztof Oktawiec
Zwrócić trzeba uwagę, że w tym jakie życzy sobie właściciel młyna,
zamieszczony tam artykuł au- samodzielnie zadecydować o tym, nu, nie namawiamy do wrzucania
R
E
K
L
A
M
A
torstwa niejakiego Andrzeja Do- że ceny nie wzrosną. 2. W sprawie tego pisma do kosza.Są tam też
mbrowskiego (postaci nieznanej, termomodernizacji oraz ewentu- inne teksty. Np. jest obszerny wylecz mogącej być kolejną ema- alnych inwestycji w zakresie wiad z panem Adamem Łąckim,
nacją Redaktora Naczelnego) ciepła będziemy podejmować wicestarostą powiatu Kłodzkiego.
zatytułowany „Polityczna Spół- uchwały i działania najkorzyst- Natomiast pan Mirosław Rudziński
dzielnia. Afera z ciepłem w tle” niejsze ekonomicznie dla człon- zapowiada, że „CDN niechybnie
straszy mieszkańców zasobów ków Spółdzielni, aby zarówno nastapi !!!” Czyli ciąg dalszy straspółdzielczych, iż obecni członko- na bieżąco, jak i w perspektywie szenia „inwazją” i zarzutów (bez
wie Rady Nadzorczej, cytujemy: następnych lat służyły one bez- dowodów) wobec członków władz
„mogą przyczynić się do znacz- pieczeństwu energetycznemu spółdzielczych spółdzielczych o
nego zubożenia spółdzielców”, to naszej
Spółdzielni.Rewelacje „przytulaniu publicznego grosza”.
wymaga to naszej odpowiedzi. pisma „Prawda” odbieramy jako A przecież także on potrafi mówić
Słowo „afera” już alarmuje! Czy- przejaw teorii spiskowej, zapląta- ludzkim głosem, o czym świadczy
tamy zatem dalej, a tam pada nia się autora tekstów o charakte- jego refleksyjny artykuł o starości,
sformułowanie „skok na ciepło”! rze stricte politycznym w rozliczne przemijaniu, bardzo gorzki jednak
I pojawia się coś w rodzaju pro- gierki przedwyborcze i próbę w swojej wymowie. Lepiej byłoby,
roczego snu autora, tu dłuższy zdyskredytowania ludzi, którzy nie aby zajął się takimi właśnie temacytat: „Nie trzeba przypominać, że pasują do układanki, którą autorzy tami (może w formie autoterapii?).
ciepło stanowi największy koszt tworzą.W jednym solidaryzujemy Zarząd Spółdzielni Mieszkanioskładników czynszu. Kiedy będzie się z autorem: w nadchodzących wej w Kłodzku
‚skok na ciepło’ dokładnie nie wia- wyborach do samorządu lokalne- Odpowiedź Zarządu SM w Kłodzku na artykuły w
„Prawda. Bezpłatna gazeta mieszkańców
domo, ale zapewne już wkrótce.” go głosujmy mądrze: na te osoby, piśmie
Kłodzka numer 1. Październik 2014”.

Rjest niejaki
E
KMirosław
L
A
M (taA
Ruciński

Grzejniki elektryczne na podczerwień.
biednieje


Related documents


to
wystawa pomniki
nn 1
projekt
prolog
konkurs rymowanka


Related keywords