PDF Archive

Easily share your PDF documents with your contacts, on the Web and Social Networks.

Share a file Manage my documents Convert Recover PDF Search Help Contact



Prasa kanadyjska Wygrywając ze śmiercią .pdf



Original filename: Prasa kanadyjska Wygrywając ze śmiercią.pdf

This PDF 1.7 document has been generated by / Foxit Reader PDF Printer Version 7.0.1.831, and has been sent on pdf-archive.com on 06/02/2015 at 00:15, from IP address 83.5.x.x. The current document download page has been viewed 548 times.
File size: 177 KB (7 pages).
Privacy: public file




Download original PDF file









Document preview


Wygrywając ze śmiercią
Rak Johna Scrymgeour'a był
nieuleczalny
do
czasu
wypróbowania
przez
niego
ziołowego preparatu o nazwie
ESSIAC®. Zadziwiające jak to
ozdrowienia zmuszają lekarzy do
innego spojrzenia na tzw. terapię
alternatywną.

Powrót znad krawędzi
Uratowani przez medycynę alternatywną chorzy na raka zmuszają lekarzy do coraz
głębszych przemyśleń.
Jeszcze rok temu John Scrymgeour był człowiekiem, którego dni wydawały się
być policzone. Ten od lat związany z Calgary biznesmen osiągnął w życiu
praktycznie oprócz jednego - przegrał 10-cio letnią walkę z rakiem prostaty.
Konwencjonalne metody leczenia , tj. chemioterapia i naświetlanie nie dały żadnego
rezultatu
lekarze
poddali
się.
Po raz pierwszy w życiu John Scrymgeour został inwalidą - przykuty do wózka, z
ledwością poruszał nogami, całkowicie uzależniony od całodobowej opieki. Gdy
pogodzono się już z faktem, że są to jego ostatnie dni, John Scrymgeour dowiedział
się o ziołowej herbacie, traktowanej przez większość onkologów jako
"znachorstwo". John zaczął ją pić, i pije dwa razy dziennie przez ostatni rok. Dziś,
mając 79 lat, uwolniony od wózka, gra dwa razy w tygodniu w golfa. Badania krwi
wskazują niski współczynnik komórek raka. John Serymgeour uważa, że swoje
długie życie całkowicie zawdzięcza ziołowej herbacie ESSIAC®.
Dwa lata temu u Gaetano Montani stwierdzono raka płuc. Lekarze założyli, że
nawet bardzo agresywnej terapii konwencjonalnej jego szanse przeżycia wynoszą
maksimum sześć miesięcy. "Powiedziano nam, że jest to najbardziej złośliwy, nie
dający się zoperować typ raka" - twierdzi żona Gaetano, Carolyn. "Szanse mojego
męża były wyjątkowo małe - oprócz licznych oparzeń odniesionych w czasie pożaru,
przeżył dwa ataki serca, operację serca, wylew krwi do mózgu oraz operację
usunięcia kamieni żółciowych."

Najmłodsza córka państwa Gaetano przyniosła do domu opakowanie ESSIAC®.
Ponieważ specjaliści tylko bezsilnie wzruszali ramionami, Montani zaczął pić zioła.
Podobnie jak John Scrymgeour, Montani pił ESSIAC® codziennie. Po pewnym
czasie,
twierdzi
pani
Geatano,
rak
po
prostu
zniknął.
Mimo, że rak wciąż zbiera ponure żniwo na świecie, coraz częściej słyszymy o
ludziach, którym udało się wyleczyć z jego najbardziej złośliwych form, nierzadko
właśnie dzięki alternatywnym terapiom jak ESSIAC®. Ich naukowe podstawy często
pozostają niepewne - niektóre są całkowicie nieznane, lub tylko w minimalnym
stopniu, inne bardziej obiecujące, albo zupełnie zdyskredytowane przez medycynę
konwencjonalną. Mimo tych kontrowersji Kanadyjczycy, jak wszyscy ludzie na
świecie, gorliwie próbują, wszystkiego, co daje jakąś nadzieję w walce z tą
zazwyczaj śmiertelną chorobą. Przewiduje się, że w 2000 roku przybędzie w
Kanadzie ponad 130 tyś. nowych przypadków raka - 65 tyś. prawdopodobnie
umrze. Wyrywkowe badania pacjentek z rakiem piersi w prowincji Ontario,
Opublikowane w Jurnal Of Clinical Onkology wykazał, że 67% korzystało z
medycyny alternatywnej. Ocenia się, że Amerykanie wydają 27 miliardów dolarów
rocznie na alternatywne środki leczenia raka, takie jak całkowitą zmianę diety,
zieloną herbatę, chrząstkę rekina w różnej formie oraz całą gamę preparatów
ziołowych. Za dwa najbardziej wiarygodne środki uważa się ESSIAC® oraz związek
pod nazwą 714X. Oba, co warto zaznaczyć, zostały stworzone przez Kanadyjczyków
- pierwszy w 1920 roku przez pielęgniarkę, drugi w latach 70-tych przez
wykluczonego z zawodu lekarza z prowincji Quebec.
Wielu
onkologów
stoi
na
stanowisku
konieczności
rygorystycznych,
metodologicznych badań środków alternatywnych, jednak dla cierpiących na raka
pacjentów zastrzeżenia tego typu są bardziej wyrazem pedantyczności naukowców
niż ich faktycznej konieczności. Do terapii alternatywnej przyciąga głównie fakt, że
jest ona bardziej łagodna niż trzy konwencjonalne metody - chirurgia,
chemioterapia i radioterapia, a które ich przeciwnicy nazywają "tnij, trój i pal trio".
Nadzieja i desperacja, dodatkowo poparte wiarygodnymi wypowiedziami tych,
którzy twierdzą, że zostali wyleczeni powodują, że medycyna alternatywna ma
wprost nieodpartą siłę przyciągania, chociaż często otoczona jest mgiełką

tajemnicy, wcale nie zraża to ludzi, którzy ją stosują - uważają się za wystarczająco
rozsądnych i wiedzą, co robią. John Scrymgeour na przykład, zrobił karierę na
polach naftowych Alberty, w ryzykownym przemyśle nie pozbawionym fałszywych
nadziei czy kosztownych pomyłek. Wiele lat temu stał się legendą, zakładając
Westburne International Industries, aby po przejściu w 1986 roku na
emeryturę osiedlić się na Bermudach i Nowym Jorku. Serymgeour jest
również głównym patronem Vancouver's Fraser Institute oraz jednym z
właścicieli tego magazynu.
Wygodne życie na emeryturze zostało brutalnie przerwane wiadomością o raku.
Otrzymał ją w dzień św. Walentego 1990 roku, i od razu podjął zdecydowaną
decyzję: nie podda się. Scrymgeour otrzymał najlepszą z możliwych opiekę
medyczną, i to dzięki niej jego PSA marker (prostate - specyfic antiegen), kluczowy
miernik aktywności komórek raka w organizmie, początkowo obniżeniu, jednak w
ubiegłym roku rak zaatakował go z taką wściekłością, że lekarze dawali mu nikłą
nadzieję na przeżycie.
W ostatniej chwili, jeden z przyjaciół zapoznał go z historią kanadyjskiej
pielęgniarki, która wyleczyła tysiące rzekomo nieuleczalnie chorych na raka
pacjentów, stosując cztery popularne zioła. Dzisiaj marker PSA u Johna jest prawie
równy zeru, a swoje szczęście, jak uważa, zawdzięcza tylko jednemu: pijąc dwie
szklanki ESSIAC® dziennie.
Ocenia się, że ESSIAC® jest stosowany w Ameryce Południowej przez tysiące ludzi.
Żona jednego z chorych zachowała coś, co nazywa fizycznym dowodem
skuteczności preparatu. U Richarda Schmidt z Toronto w 1985 roku stwierdzono
raka pęcherza, po czym dokonano dziewięciu operacji w celu usunięcia guzów. W
oczekiwaniu na kolejną operację Schmidt zapadł w śpiączkę i dostał zapalenia płuc
połączonego z ciężką infekcją, a gdy i nerki odmówiły posłuszeństwa, podłączono
go do podtrzymującego przy życiu aparatu i, krótko mówiąc, uznano za przypadek
prawie beznadziejny. Zdesperowana żona pana Schmidt, Hannelore, udała się do
naturopeuty, który polecił jej ESSIAC® Po trzech tygodniach picia herbaty, Schmidt
zaczął wydalać z moczem czarne fragmenty guzów oraz skóry, których 40
kawałków pani Schmidt zachowała w słoiku z roztworem formaldehydu. Następne
badanie wprawiło wszystkich w totalne osłupienie: lekarze nie mogli się doszukać
śladów raka u pacjenta. Richard Schmidt wyzdrowiał i cieszył się życiem przez wiele
lat, krzątając wkoło domu i pracując w ogrodzie. Mając 86 lat doznał wylewu krwi
do mózgu i zmarł w spokoju, wolny od raka. "Dzięki ESSIAC® przeżył wiele
dobrych, szczęśliwych lat" - wspomina pani Schmidt.
Być może podobnego zdania będzie kiedyś rodzina Luka Stevens z Południowej
Afryki, chociaż jak na razie chłopak cieszy się jak najlepszym zdrowiem. Cztery
lata temu, u siedemnastoletniego wówczas Luka na lewym kolanie pojawił się
potężny guz, i rósł tak szybko, że zniszczył większość kości piszczelowej. W czasie
operacji chirurdzy usunęli guz i odbudowali kość. Po czterech miesiącach organizm
chłopca odrzucił jednak przeszczep, a rak zaatakował z jeszcze większą
wściekłością, i przebijając się przez skórę (przybierając przy tym odrażający
wygląd) osiągnął rozmiar ludzkiej pięści. Ojciec Luka, z zawodu chiroprator, powoli
zaczął tracić nadzieję co do skuteczności działania onkologów, doradzających
jedynie amputację oraz masową chemioterapię. Mniej więcej w tym też czasie
dotarła do niego wiadomość o 714X - preparacie stworzonego przez urodzonego we
Francji, a mieszkającego w Rock Forest w prowincji Quebec naukowca Gastona

Naessens. 714X jest mieszanką azotu, kamfory i soli mineralnych, wstrzykiwaną do
węzłów chłonnych z prawej strony pachwiny. Oddziałując na układ limfatyczny oraz
dostarczając azotu do komórek, 714X, według opinii jego twórcy, wspomaga
naturalny system obronny organizmu. 77-letni Dr Naessens twierdzi również, że
skonstruował rewolucyjny mikroskop, nazwany przez niego somatoskopem,
pozwalający na unikalną, bezprecedensową obserwację żywej krwi, i że przy jego
pomocy prymitywne biologicznie jednostki, które uważa za prekursorów DNA.
Naessens nazwał je somatydami, a porównując krew ludzi zdrowych i chorych
zauważył, że cykl życia krwi jest wprost niesamowitym wskaźnikiem stanu, w jakim
znajduje się system immunologiczny człowieka. Dr Naessens twierdzi, iż potrafi
przewidzieć początek degeneracyjnej choroby do dwóch lat przed pojawieniem się
jej pierwszych symptomów, co daje szansę, aby jej zapobiec np. poprzez zmianę
trybu życia czy diety.
Badanie krwi Luka przy pomocy somatoskopu w sposób widoczny wykazało, że
stara się ona zwalczyć drapieżne komórki nowotworowe, wobec czego niezwłoczni
zastosowano 714X. Zmiany, które wkrótce nastąpiły, były błyskawiczne i wprost
niesamowite: guz znikł, a zdjęcia rentgenowskie wykazały 100% regenerację kości,
co z medycznego punktu widzenia było niemożliwe. 21-letni Luke Stevens jest
obecnie studentem Uniwersytetu oraz członkiem drużyny wioślarskiej - uważa, że
swoje
wyzdrowienie
zawdzięcza
Dr
Naessens.
Terapia alternatywna jest powodem niezliczonych kontrowersji oraz niesamowicie
zawziętych dyskusji po między rywalizującymi ze sobą jej zwolennikami z jednej, a
coraz bardziej podzielonym środowiskiem lekarskim z drugiej strony. Rośnie grupa
lekarzy, która nie ma nic przeciwko łączeniu alternatywnych metod leczenia raka z
tradycyjnymi, jeśli tylko to może pomóc pacjentowi. Jak wyjaśnia Matthew Fink,
dyrektor Beth Israel Medical Center w Nowym Jorku: " Byłoby głupotą zarówno ze
strony lekarzy jak szpitali ignorować coś, co w przyszłości stanie się integralną
częścią naszego systemu opieki medycznej". Już obecnie blisko jedna trzecia
amerykańskich szpitali średniej wielkości (500 łóżek lub więcej) oferuje swoim
pacjentom różne formy medycyny alternatywnej.
Również w Kanadzie część onkologów łączy swe siły z praktykami holistycznymi w
celu wspólnych badań najbardziej popularnych preparatów ziołowych. Jednym z
takich przykładów jest znajdujący się w Vancouver Tzu Chi Institute for
Complementary and Altrnative Medicine, który bardzo blisko współpracuje z
onkologami z Fraser Valley Cancer Centre,łączy medycynę konwencjonalną z
terapią alternatywną. Tego typu współpraca pozwala na bardzo rygorystyczne
badania niekonwencjonalnych metod.
W styczniu rozpoczną się również pierwsze badania kliniczne z udziałem ludzi
preparatu ESSIAC® - prowadzić je będzie College of Naturopathic Medicine
w Toronto.
Przed dwoma laty Kanadyjskie Stowarzyszenie do Badań nad Rakiem Piersi
(Canadian Breast Cancer Rescarch Initiative) dokonało analizy dostępnych
badań laboratoryjnych sześciu najbardziej popularnych terapii alternatywnych, w
tym ESSIAC® oraz 714X. Okazało się, że wszystkie zioła zawarte w
ESSIAC® charakteryzują się aktywnością biologiczną, mającą wpływ na budowę lub
funkcje komórek, tkanek czy organów; np. wyciąg z korzenia łopianu wstrzykiwany
myszom, którym zaszczepiono guzy nowotworowe, wydawał się powstrzymywać

wzrost nowotworów. W raporcie Stowarzyszenia zastrzeżono, że większość
dostępnych danych dotyczyła indywidualnych ziół wchodzących w skład
ESSIAC® co mogło nie oddawać w pełni ich synergicznego charakteru w przypadku
pełnej mieszanki.
Zachęcające wyniki nadeszły ostatnio również dla 714X, jednakże okoliczność, w
jakich zostały one "zdobyte" od prowadzącego je badacza, nasuwają pewne
wątpliwości. Firma doktora Naessens, Cerbe Industries, w całości sfinansowała
badania, jednak aby zachować bezstronność, zleciła ich wykonanie naukowcowi z
Toronto, Dr Diane Van Alstyne, która z kolei zatrudniła pracownika
prestiżowego Dana-Farber Cancer Institute w Bostonie, Dr Lili Huang, nie
mówiąc jej, jaki produkt bada. Immunologiczne testy invitro wykazały, iż nieznany
związek odgrywa znaczną rolę w niszczeniu komórek nowotworowych i wydaje się
wzmacniać system immunologiczny, gdy jednak Dr Huang, dowiedziała się, jaki
produkt bada, "zawieruszyła" gdzieś wyniki badań i aby je uzyskać, firma doktora
Naessens musiała skierować sprawę na drogę sądową.
Powyższy epizod sugeruje, iż zazdrość ze strony medycyny akademickiej są jednym
z czynników w wojnie, jaka toczy się pomiędzy medycyną konwencjonalną a terapią
alternatywną. Dr Ralph Moss, prominentny obrońca tej ostatniej uważa, że
jak długo miliardy dolarów przelewają się przez kasy gigantów farmaceutycznych
oraz instytutów badawczych, tak długo medycyna konwencjonalna ma niewiele
powodów, aby rzeczywiście znaleźć lek na raka, a już w ogóle, co podkreśla z
wielkim cynizmem, pochodzący z powszechnie dostępnego chwastu, jakim jest
łopian.
Rządowe instytucje ochrony zdrowia, występujące w roli ochrony społeczeństwa
przed bezużytecznymi czy też szkodliwymi środkami, stanowią kolejną przeszkodę
na drodze akceptacji terapii alternatywnych. W blisko trzydziestoletniej walce o
status oficjalnego leku dla 714X, dr Naessens napotykał ciągle na złośliwość i
wprost niepohamowaną odmowę ze strony władz, i mimo, że zna kilka wpływowych
osób, które go popierają, był dwukrotnie aresztowany oraz karany wysoką grzywną
za praktykowanie medycyny bez zezwolenia. Po tym, gdy jego troje chorych na
raka pacjentów zmarło, dr Naessens został oskarżony o popełnienie błędu w sztuce
lekarskiej. Uniewinniono go - chyba tylko dlatego, że zarzut prokuratora, iż to 714X
był powodem śmierci pacjentów, których i tak wcześniej lekarze nie byli w stanie
uratować, był wątpliwy i dziecinnie naiwny.
Do niełatwego kompromisu doszło w końcu w 1990 roku, kiedy to Ministerstwo
Zdrowia Kanady zalegalizowało 714X, udostępniając go na zasadzie specjalnego
programu, zezwalającego każdemu poważnie choremu pacjentowi zamówić
preparat poprzez swojego lekarza, z czego jak dotychczas, skorzystało 15 tys.
kanadyjczyków.
ESSIAC® również był kiedyś w podobnej sytuacji, jednak jego producent,
umiejętnie uprzedzając swoich przeciwników, zmienił status preparatu na
"dietetyczny środek spożywczy", nie powołując się na jego właściwości lecznicze;
dziś ESSIAC®jest powszechnie dostępny na rynku, a jego sprzedaż osiąga miliony
opakowań.
Wielu onkologów otwarcie przyznaje, że leczenie raka konwencjonalnymi metodami
po prostu nie zdaje egzaminu. Każda operacja jest bolesna i zwykle pozostawia

trwałe ślady. Chemioterapia wywołuje mdłości, wymioty, jątrzące się rany,
utratę apetytu, włosów oraz stopniowo obniża poziom białych ciałek krwi,
zmuszając wielu pacjentów do zaniechania leczenia. Do mniej powszechnie
znanych skutków ubocznych należą także nieprawidłowości występujące w
układzie rozrodczym, uszkodzenia wątroby, chromosomów oraz serca.
Szokujące wyniki ujawniła ankieta przeprowadzona wśród samych
onkologów: 80% nigdy nie zgodziłoby się poddać metodą leczenia, które
sami stosują. Przeraża również fakt, że nawroty choroby w przypadku raka
są zastraszająco wysokie; nawet w przypadku amputacji nie ma gwarancji,
że rak nie pojawi się w innym miejscu. Na badania związane z rakiem, nowe
leki czy nowocześniejszą aparaturę do naświetleń przeznacza się astronomiczne
sumy, niestety, efekty tych działań są wciąż dość ograniczone. Jeżeli tendencja
wzrostu zachorowań będzie się rozwijać w obecnym tempie, to w przeciągu 10 lat
liczba chorych na raka z łatwością przekroczy ilość zachorowań na serce i choroby
układu krążenia. Ocenia się również, że prawdopodobieństwo zachorowań na raka
wynosi jeden do trzech w przypadku kobiet oraz jeden do pięciu w przypadku
mężczyzn.
Pomimo pewnych jej osiągnięć, nadal wielu onkologów pozostaje
sceptycznych co do roli, jaką w walce z rakiem, jeśli w ogóle, może
odegrać terapia alternatywna. Starą zasadę "Po pierwsze, nie szkodzić"
tłumaczą oni na "Jeśli wątpisz, nic nie rób". Wielu obawia się również, że
terapia alternatywna to nic innego, jak sprytny sposób odseparowania
chorych i ich bliskich od nich samych, czyli ... utrata zarobków. W
najgorszym wypadku, może oznaczać również śmierć. Historia pełna jest
tragicznych przypadków; np. XIX-sto wieczny "lek", którym ówcześnie
leczono trąd okazał się później trucizną. Mieszkający w White Rock w
Brytyjskiej Kolumbii Dr Lloyd Oppel z hukiem krytykuje czasopisma
medyczne za to, że "zrobią wszystko, aby wydrukować artykuł na temat
terapii alternatywnych". Dr Oppel uważa, że większość z nich nie ma
"żadnych podstaw naukowych, i w najlepszym przypadku oferują jedynie
fałszywą nadzieję". Nie odstrasza również fakt, że tak zwane " cudowne
środki" pojawiają się i giną z niepokojącą dokładnością, przyciągając
fanatycznych
wprost
naśladowców,
zanim
w
końcu
zostaną
zdyskredytowane.
W latach czterdziestych na czołówki gazet trafiły tzw. Antytoksyny Kocha, miej
więcej w tym samym czasie był też w modzie kreobiozon - sporządzony z końskiej
krwi w połączeniu z wywołującymi choroby pleśniami. Lata 50-te przyniosły ziołowy
środek Hoxsey'a, którego jeden ze składników był identyczny z ESSIAC®; letril
przyciągał tysiące ludzi w latach siedemdziesiątych aby w końcu pójść w
zapomnienie po utracie reputacji; w latach osiemdziesiątych na fali była terapia
zwiększająca odporność organizmu. Niektórzy wciąż wieżą w skuteczność tych
terapii, jednak świat medyczny jest odmiennego zdania.
Według opinii Johna Scrymgeour, człowieka, który stał praktycznie nad
grobem, medycyna powinna odrzucić swe skostniałe poglądy i spojrzeć na
wszystko z innej strony. "Mój guz praktycznie całkowicie zniknoł" twierdzi. "Mój urolog zaczął stosować ESSIAC® także u innych pacjentów.
Jestem żywym dowodem, że "to" działa. Przecież jeszcze rok temu miałem
nogi jak z ołowiu". John Serymgeour wciąż jeszcze chodzi z laską, jednak
jest to kwestia jego wyboru, a nie konieczności. "W Nowym Jorku

spotykam się z większym respektem, chichocze". "Ludzie, widząc mnie,
otwierają przede mną drzwi".


Related documents


prasa kanadyjska wygrywaj c ze mierci
nieznany swiat nr 03 2011
nieznany swiat nr 05 2011
czy essiac mo e zatrzyma raka
lekarze kanadyjscy polecaj essiac
prasa kanadyjska health and healing


Related keywords