PDF Archive

Easily share your PDF documents with your contacts, on the Web and Social Networks.

Share a file Manage my documents Convert Recover PDF Search Help Contact



ycie .pdf



Original filename: ycie.pdf

This PDF 1.5 document has been generated by convertonlinefree.com, and has been sent on pdf-archive.com on 09/07/2015 at 23:19, from IP address 109.243.x.x. The current document download page has been viewed 405 times.
File size: 935 KB (123 pages).
Privacy: public file




Download original PDF file









Document preview


ŻYCIE TRUDNA I ZABAWNA HISTORIA
TOMASZ KOBIERZYCKI

1

WSTĘP

Życie zabiera nas na różne tory, czasami można się wykoleić z ustalonej
drogi życiowej. Nie jest wcale łatwo być sobą a jeszcze trudnej żyć tym
kim jesteśmy. Żadna droga nie jest lepsza niż każda inna a żaden szlak
nie prowadzi bardziej do celu niż którykolwiek inny, pisząc te słowa
zachodzę w głowę jak to się wszystko wydarzyło, jak człowieka
prowadzi coś czego nie widzi, widzieć to znaczy wierzyć powiadają
prawda jest inna, najpierw trzeba uwierzyć potem można zobaczyć
nigdy inaczej, celem tej książki jest opisać Życie, ba nie moje życie
tylko całe Życie i to nie w sposób naukowy, czy w sposób logiczny ale
w sposób irracjonalny w sposób w jaki widzi świat dziecko, w sposób
wyobraźni, to co mną kieruje kiedy pisze te słowa to otucha i nadzieja ,
nadzieja na lepsze jutro, każdy z nas na nią zasługuje, każdy nie ważne
od tego co zrobił i jaki był, ważne jaki będzie, tylko przyszłość istnieje,
przeszłość to historia przyszłość to nasze życie tylko tam się ono
rozgrywa.
2

Nie zastanawiaj się więc nad tym co było tylko skup się nad tym co
możesz robić by było lepiej, to ważne by było lepiej dla ciebie i
wszystkich istot żywych które tutaj są, ponieważ skala kosmiczna to
skala do jakiej zmierzamy w dwudziestym-pierwszym wieku, jest to
skala wszystkiego o czym tylko wcześnie marzyliśmy i co było nie
możliwe, sens tych słów jest właśnie taki , pokazać ci fragment czegoś
„więcej” to coś to twoja własna wyobraźnia , to ona nasz kształtuje i
sprawia że marzymy więcej i mądrzej , sprawia to że poszeżamy nas na
wszystko co nas otacza i na wszystkich.

3

1.ŻYCIE
Jesteś Życiem, to cała prawda jaką można komuś objawić, jesteś nie
tylko żywy ale i jesteś Życiem, i nie jest to gra słów, wsystko czego
doświadczasz jest żywe, jest to największy cud jaki istnieje , nie ma
doświadczenia które by było martwe, nie może być, każde
doświadczenie odsłania przed tobą tajemnice, problem w tym że nie
widzisz tego jako tajemnice, widzisz to jako normalność dzieje się tak
ponieważ twój intrument „pomiarowy” to logika, nie wyobraźnia,
wydaje ci się że tylko przez logike i zwykłe pojmowanie świata możesz
go zrozumieć prawda jest odwrotna, zwykłe postrzegania świata to coś
czego się nauczyłeś, coś co nabyłeś, wyobraźnia jest czymś co
posiadasz sam od czasu kiedy byłeś dzieckiem.
Kiedyś wyobraźnia była twoim sposobem pojmowania świata teraz,
jest to analiza tego co cię otacza w sposób czysto logiczny, tak jesteśmy
uczeni, że tylko logika jest wartościowa, tylko to co można zobaczyć
jest wartościowe. Jednak wszystko co nas otacza było kiedyś czyimś
wyobrażeniem, duże miasta, samochody, telefony, komputery to
4

wszystko najpierw istniało tylko w czyjejś wyobraźni teraz jest
prawdziwe, bez niej nigdy byśmy po to nie sięgnieli. Czy jesteś gotowy
sięgnąć po największą tajemnice jaka istnieje? Po tajemnice Życia
samego w sobie, jeśli tak musisz zaufać swojej wyobraźni nie swojej
logice, bez wyobraźni człowiek nie był by kreatywną istotą, wszystko
co chce ci przekazać można podsumować w jednym zdaniu:
Wyboraźnia tworzy wszystko.
Brzmi bardzo trywialnie, ale zastanów się czy wszystko nie jest czyimś
wyobraźnią? Zakładając że wynalazki naszej cywylizacji da się łatwo w
ten sposób wytłumaczyć, możesz powiedzieć a co ze wszechświatem?
Co z całą materią i energią jaka nas otacza, odpowiedź jest prosta
wszystko nawet to jest wyobrażeniem, nawet materia istnieje tylko
dlatego w takim stanie w jakim istnienie ponieważ tak wyobraża sobie
ją nasz umysł, nie oznacza to że jej nie ma , oznacza to tyle że twoje
postrzeganie oparte na twoich wyobrażeniach tworzy twoje
doświadczenie tego co cie otacza, największa klęska w oczach jednych
jest tragedią w oczach innych sukcesem, ale czemu? Ponieważ inaczej
5

to sobie oni wyobrażają, nim skończy się przesłanie tej książki
rozumiesz też że nawet materia i energia to czysta gra wyobraźni...

NA POCZĄTKU BYŁA ...WYOBRAŹNIA I SŁOWEM SIĘ STAŁA
Początek wszystkiego, ciekawi nas, od kąd tylko istniejemy nasza
wyobraźnia stara się pojąc wszystko co nas otacza. Jesteśmy z natury
ciekawi i otwarci na nowe pomysły, nasza cywylizacja wiele razy
przechodziła przez wielkie zmiany , nasze czasy są czasami wielkiej
zmiany i rewolucji, i to nie krwawej rewolucji z przeszłości ale
nowoczesnej ewolucji naszego pojmowania otaczającej nas
rzeczywistości. Co więc było na początku?
Obserwując wszystko co nas otacza możemy dojść do wniosku że na
początku musiało istnieć jakaś doskonała zasada która to wszystko
powołała do istnienia, zasada ta tworzy wszystko co nas otacza. Nic jej
nie umyka inaczej nie istniało by nawet, stwórcą wcale nie musi być
jakaś nadprzyrodzona istota którą nazywamy Bogiem, wręcz na odwrót
stwórcą może być prosta zasada leżąca u podstaw wszystkiego, coś co
6

wszystko tworzy i coś co jest tworzone przez wszystko oto moja
definicja stwórcy, brzmi dziwnie?
Niczym gra słów, nie to gra wyobraźni, przeczytaj raz jeszcze to tylko
słowa ale z drugiej strony bardzo potężna ich gra, cokolwiek istnieje w
ludzkim doświadczeniu można opisać za pomocą słów, słowa to nic
innego jak wyrażone myśli, myśli to nic innego jak energia
przetworzona przez mózg, energia to nic innego jak informacja a
informacja to nic innego jak porządek wszechrzeczy. Wszystko co jest ,
zostaje porządkowane przez informacje, informacje o? O czym tak
właściwie, odpowiedź może wydać się banalna o tym co jest.
Wszystko co jest to informacja o tym co opisuje ta informacja, z niej
tworzymy to co jest, jaka więc jest różnica pomiedzy tym co jest a
informacją o tym co jest? Jest, doświadczenie, główną cechą życia jest
możliwość doświadczania informacji którą odbiera nie tylko jej
przetwarzania. Świadomość jest właśnie od tego, świadomym
informacji znaczy nie tyle co przetwarzającym informacje co bycie
informacją. Jak boli nas głowa jesteśmy bólem głowy, jak spada nam
7

kamień na stopę to czujemy uderzenie i natychmiast tego
doświadczamy. Ale czym jest doświadczenie? Słowem wprawionym w
ruch w naszej wyobraźni, przestrzeń tej wyobraźni to nasz stół do
edytowania kontekstu zwany umysłem. Ale wróćmy do zagadnienia
początku, co było na początku? Nic, z niczego powstało wszystko, jak?
Ciezko to pojąć umysłem, ale stwórca jest niczym ponieważ nie może
być czymś , jeśli coś jest czymś z definicji jest stworzony jako coś,
stwórca nie został stworzony bo tworzy, z drugiej strony twórca istnieje
tylko przez to co tworzy więc... stwórca jest stworzony przez stworzenie
i stworzenie przez stwórce nie może być inaczej, co było na początku?
Stwórca i stworzenie, co jest teraz? Stwórca i stworzenie, nic się nie
zmieniło bo nie mogło, stwórca nie mógł stworzyć czegoś najpierw
potem czegoś innego, ponieważ z zdefinicji albo jest wszystko co
stwórca stworzył albo nie ma nic co stwórca stworzył. Brzmi jak duży
chaos , ale zaraz rozbijemy każde z tych zdań na czynniki pierwsze.
Zacznijmy od niczego czyli stwórcy, nic to poprostu coś co nie posiada
przyczyny istnienia, nie oznaca że tego nie ma, nie ma tego ponieważ
8

nie ma przyczyny by to zaistniało, prawdą jest że jeśli myślimy o
niczym to oznacza że nic istnieje, ponieważ coś jest jedyną
rzeczywistością jaką znamy, nic zostaje ignorowaną przez nas
tajemnicą, ale nic i wszystko jest powiązane. Jeśli nic oznacza brak
czegoś, a wszystko oznaca to co jest, można to ładnie ująć w prostą
sentencje:
Wszystko co jest to brak niczego, nic to brak wszystkiego
Zdanie to jest sobie równoważne po przecinku ale gdyby się temu
przyjżeć tworzy to dychotomie w świecie wszystkiego nie ma nic, w
świecie nic nie ma wszystkiego, jak to połączyć?
Użyjmy wyobraźni, skoro stwórca i stworzenie są współzależne
ponieważ nie można poznać stwórcy bez jego stworzenia, i nie można
poznać stworzenia bez stwórcy, daje nam to pole do popisu, i to dużego.
Zacznijmy od podstawowego pytania :
Jak wszystko i nic może istnieć jednocześnie?

9

We wszystkim musi być nic ,a w niczym wszystko. Wtedy odybdwie
prawdy się przeplatają, skąd wiem wieć że na początku było wszystko i
nic, stwórca i stworzenie? Ponieważ bez wszystkiego nie ma
doświadczenia czegokolwiek, nie ma pola odniesiania. Bez niczego nie
ma możliwości istnienia czegoś co wykracza poza wszystko.
Wszystko jest stworzone przez coś co samo nie jest stworzone, a
ponieważ każdy obiekt istniejący podlega prawu przyczyny i skutku
wkońcu dojdziemy do momentu w czasie w którym go nie było, w
którym został stworzony, stworzony z niczego, jeśli został stworzony
czegoś został poprostu przekształcony, nas interesuje moment w którym
wszystko i nic spotykają się w czasie. Ten moment w naszej obecnej
kosmologi to wielki wybuch, nie jest to takie nic jakie sobie
wyobrażamy ponieważ jest to osobliwość , obiekt o nieskończonej
gęstości, z drugiej strony gdyby zagłebić się w świat cofnąc taśme i
zatrymać ją dokładniew punkcie zero, wkońcu byłby moment
znaleźienia niczego ułamek nano sekundy w którym wszystko znika a
za moment się pojawia, tak działa świat.
10

Gdy znika przestaje być, gdy się pojawia zostaje stworzone, oto
wszystko co trzeba wiedzieć o początku, początek to moment istnienia
niczego, chwile poźniej pojawia się wszystko które się kształtuje do
chwili obecnej, aż w końcu wszystko znowu znika w nicości, ale gdyby
założyć że czas nie istnieje, że wszystko się dzieje jednocześnie, wtedy
wszystko jest w nicości , a nicość we wszystkim. Tak przejawia się
kosmologia wszystkiego, w każdym bądż razie wyboraźnia wszystkiego
i niczego jako jedno.
W ten sposób stworca i stworzenia stają się jednym, stwórca tworzy a to
co tworzy , określa to co stworzył. Wszystko co istnieje i wszystko co
nie istnieje wynika wzajemnie siebie gdy weźmiemy pod uwagę że nie
istnieje czas. Czas jest iluzją naszego umysłu, naszej wyobraźni, to
pewnego rodzaju perspektywa, ponieważ wszystko się dzieje na raz w
nicości, i nicość dzieje się we wszystkim.
Nie można od tego uciec, co więc było na początku? Wszystko co jest
we wszystkim co nie jest oraz wszystko co nie jest we wszystkim co
jest. To magia stwórcy to czar jego wyobraźni, największy paradkos z
11

paradoksów, taniec życia i jego braku, taniec odwiecznego pytania i
odwiecznej odpowiedzi.
Użyjmy więc słowa Jednia, jako wyrażenia tej magii, w jedni mieści się
i wszystko i nic naraz, i stwórca i stworzenie oraz świadomość...

ŚWIADOMOŚĆ ?
A skąd o tym wiem bo jestem tego świadom i potrafie to sobie
wyborazić. Bycie świadomym znaczy nie tyle co istnienie, znaczy tyle
co wyobrarzenie i doświadczenie czegoś, jeśli potrafie coś doswiadczyć
potrafie to sobie wyobrazić, jeśli potrafie coś sobie wyobrazic potrafie
to stworzyć jako obraz w swojej świadomości.
Bardzo ważne jest tu stwierdzenie obraz, nasza świadomość nie
odtwarza rzeczywistości , tworzy jej obraz. Jesteśmy świadomi naszej
rzeczywistości ponieważ znamy jej obraz, odbicie. Prawdziwa
rzeczywistość nie może istnieć, nie w naszym wszechświecie, skąd to
wiem? To oczywiste wszystko składa się z energii nie materii, energia

12

nie jest niczym solidnym tworzy solidne obiekty ale tylko do pewnego
stopnia.
Solidność nie może pozatym istnieć w obrębie niczego, w obrębie
wszystkiego tym bardziej, jeśli jest wszystko a w tym wszystkim jest
nic napewno nie jest to solidne , wszystko jest tylko wyobrażeniem
niczego o sobie. Świadomość daje nam iluzje że to co postrzegamy jest
prawdziwe, gdy tak naprawdę nic nie jest prawdziwe, a wszystko jest
tylko obrazem niczego w świadomości tego niczego.
Brzmi bardzo śmiało i tak ma brzmieć, prawdą jest to że nie ma prawdy,
poza tą która stworzysz oto prawda o prawdzie, jeśli czegoś chcesz
zawsze świat wygląda przez pryzmat tego czego chcesz, jeśli coś uznasz
za prawdę wkońcu stanie się twoim światem, nie dlatego że tak jest ale
dlatego że taki jest twój własny obraz w świadomości.
Obraz ten jak wszystko nie jest rzeczywistością jest jej odbciem,
czasami zniekształconym mniej lub bardziej. Soczewki zwane zmysłami
skupiają to co nazywamy rzeczywistością tworząc świadomość
13

rzeczywistości lub życia które obecnie prowadzimy, ale zgodnie z
naszym podstawowym wywodem o jedni, jedyną rzeczywistością jest
nic we wszystkim i wszystko w niczym, każdy obiekt da się rozłożyć na
nicość a nicość da się rozłożyć na wszystko, jedyna iluzją jest czas który
sprawia że obiekt wydają się dziać nie być/niebyć.

BYĆ I NIE BYĆ
Bycie to nie jest stan który jest absolutny można równie dobrze nie być,
prawdziwy stan wsystkiego to bycie w niebycie i niebycie w bycie. Te
słowa znaczą coś więcej niż tylko dziwnie brzmiący nonsens spełniają
nasz tok rozumowania. Z bycia powstaje niebycie i tak dopełnia się ciąg
wszystkiego, raz istniejemy raz nie istniejemy a potem znowu
istniejemy, to rytm, coś w rodzaju kodu źródłowego wszystkiego,
zaczyna się to od energii która tworzy subatomowe cząstki które
nonstop pojawiąja się i znikają aż wkońcu do nas którzy rodzimy się i
umieramy, pytanie tylko gdzie znikamy?

14

Czy stan niebycia oznacza brak? Czy stan nie bycia oznacza nadmiar?
To ważne pytanie chyba najważniejsze jakie można sobie postawić. Co
wogule oznacza stan nie bycia i jaka jest jego relacja z byciem. W
niebyciu zawiera się wszystko co w byciu różnica jest taka że
wszystkiego jest wiele a nic jest tylko jedno.
To oznacza że w niebyciu jest doświadczenie jedni nie przez
pojedyńcze częsci ale przez całość. Zawsze istnieje tylko jednia różnica
jest taka że jednia wyraża się przez wiele części (wtedy mówimy że
przez wszystko) lub przez jeden obiekt (wtedy mówimy że przez nic)
oto sekret bycia i sekret niebycia jedno i drugie opisuje ten sam obiekt
ale w różnym stanie.

MATERIA SZARLATANERIA
Wszyscy wierzymy w to że świat składa się z obiektów z materii z
solidności, prawda jest taka że nic nie jest solidne. Wszystko ciągle
zapada się z istnienia do nie istnienia więc pojawia się i znika, ten akt

15

pojawiania się i znikania sprawia że istnieje to co nazywamy materią,
więc jak coś co raz jest raz nie jest może być solidne?
Nie może! Powszechnie wierzymy w to że wszystko w życiu dzieje się
w taki sposób że coś jest potem coś jest gdzieś indziej ale ogólnie
wierzymy solidność życia i naszego jego doświadczenia. Życie nie jest
solidne, wiemy o tym np z związku ze śmiercią solidność nie ma dla
niej znaczenia, gdzie znika osoba która umiera? Tak jak elektron i
wszechświat przestaje być częścią staje sie całością jej wyobraźnia się
zmienia, jej wyobrażenie i doświadczenie przestaje być wielorakie i
podzielone staje się jedne i zbite....
Czym jest więc materia? Niczym innym jak bardzo wolno porusząjącą
się energia, czym jest myśl, szybko poruszającą się energią, dojdziemy
wkońcu do wniosku że wszystko jest energią, ale czym jest energia?
Możliwościa do zrobienia czegoś , do powstania czegoś i stworzenia
czegoś. Materia to coś co zostało stworzone , to sposób na spowolnienie
aktu twórczego to czegoś co nazywamy czasem.

16

Stwórca którym jest każdy z nas, stworzy materie , każdy z nas posiada
ciało które jest najprostrzym przykładem tego że „posiadamy” coś co
stworzyliśmy. Zaraz czy to aby nasi rodzicie nas nie stworzyli...

CZASY NA LEPSZE CZASY
Nie absolutnie nie, nasi rodzicie nas urodzili , my zawsze jesteśmy lub
nie jesteśmy ponieważ jesteśmy energia która zmieniła się w materie
która jest a która przestanie być i stanie się niczym. Nie oznacza to że
nic nie jest czymś, oznacza to tyle że czasu nie ma. Czas jest największą
iluzją jaka istnieje, nic co jest nie rozgrywa się w czasie , czas to nic
innego jak podział niczego na wiele części w ten sposób powstaje
wszystko.
To wszystko wcale nie oznacza że nadal nie jest tym podstawowym
budulcem jakim jest nic, oznacza że jest niczym podzielonym w obrębie
jedni. Jednia jest podzielona w obrębie siebie samej i tak w
nieskończoność, obiekt tworzy obiekt a obiekt ten przestaje być i tworzy

17

energie, gdy znowu zaczyna być tworzy materie tak to działa czas to
wrażenie w tym procesie gdy zapomina się o procesie.
Proces to rytm, rytm to czas, czas to podział, podział to wielość ,
wielość to nicość, nicość to jedność. Tak można to zapisać ale czas jest
bardzo istotny jest czymś więcej niż tylko rozdzielaczem niczego , jest
sposobem powiększenia jednego zdarzenia (jakim jest życie) na wiele
małych zdarzeń jakim jest nasze życie.
Skoro nie ma czasu to oznacza że wszystko dzieje się jednocześnie, a to
oznacza że nasi rodzicie nas nie stworzyli MY ZAWSZE BYLIŚMY!
Ponieważ nasi rodzicie wcale nie są wcześniej od nas są w tym samym
czasie co my. A dlaczego wszystko dzieję się jednocześnie?
Jeśli spowolnić nic do bycia czymś musimy nadal pamiętać że nic nie
może być czymś, może tylko się takie wydawć, jest to istna magia życia
i stwórcy, bez tej magii nie może istnieć nić co tak bardzo kochamy.
Z drugiej jednak strony, jeśli nasza świadomość jest tylko filtrem naszej
percepcji , to mozna powiedziec ze przychodzimy z niczym,
18

odchodzimy z niczym i jestesmy niczym, brzmi bardzo grobowo ale no
wlasnie, grobowo nie oznacza „martwo” grobowo oznacza ze jest
spokoj od naszej świadomośći co prowadzi do wniosku ze czas jest
iluzja wewnatrz naszej swiadomosci, nasze organizmy postrzegaja 4
wymiary ale jest ich wieciej, w kazdym badz razie tak twierdza szleni
fizycy.

FIZYKA?

„Jaki jest koń każdy widzi...” fizyka to nauka ktora stara sie obliczyc
dlaczego ten koń widzi i w jakich warunkach moze zaczac widziec. Ale
fizyka ma jeden fundamentalny problem, świadomość. Ponieważ nie ma
czasu i wszystko dzieje się na raz problem świadomości , znaczy tyle
że czas jako obiekt istnieje tylko w 4 wymiarach, w 5 wymiarach czas
przestał by istnieć w takim sensie w jakim go rozumiemy.

STATEK WYOBRAŹNI, KIERUNEK OSOBLIWOŚĆ
19

Wyobraźnia o Elektronie?
Pieć wymiarów oznacza tyle że możemy się poruszać po 4 wymiarowej
czasoprzestrzeni jak po normalnej 3 wymiarowej czasoprzestrzeni w
obecnym zyciu. To tak jak isc korytażem w ktorym zamiast obiektów
są zdarzenia, w takim świecie żyje elektron. Elektron nazwijmy go
Marek, Marek postrzega siebie jako każda możliwość zaistnienia siebie,
jest wszystkim czym mógły się stać , przeprowadźmy krótki wywiad z
Markiem:
-Witaj Marek tutaj reporter statku wyobraźni!
-Tak, Nie, Może , Albo, Chyba, Pewnie...
Widze że jesteś bardzo rozmowy ale o co ci właściwie chodzi? Co
chciałbyś przekazać czytelniką?
-Wszystko, Nic, To, Tam, Tamto...

20

Jak widać z Markiem ciężko się dogadać, jest niezdecydowany.
Zasadniczo sam nie wiem co wie, to jak z nami wiemy coś ale nie
wiemy że to wiemy, dlaczego? Marek jest możliwością zaistnienia z
piątego wymiaru, by zaistnieć w czwartym, dopuki tego nie zrobi sam
nie wie zasadniczo czym jest. Porozmawiajmy z rodziną marka może
będzie bardziej rozmowna.
-Marek przestaw nam swoją rodzinę?
-Energia, Materia, Czasoprzestrzeń...
Wystarczy Marku może na teraz wystarczy a, która jest godznina na
twoim zegarku?
-Jest, Będzię , była...
Niestety nie sposób dogadać się z elektronem, pogadajmy kimś kto wie
co jest na rzeczy. Zapytajmy kapitana statku, wyobraźnie.
-Wyobraźnio, co się dzieje z elektronem?

21

-Elektron nie wiem gdzie jest ponieważ jest 5 wymiarowym obiektem, z
jego persketywy wszystko co sie dzieje w 4 wymiarze dzieje sie
jednocześnie ma dostęp do każdej możliwości zaistnienia w czasie i
przestrzeni w jakiej chce, ale jak wiemy nie wie o tym że może
zaistnieć. Elektron jest jak duch, nie istnieje, dopuki się nie narodzi,
poniewaz nie narodzil sie dla nas nie narodzil sie dla nikogo...
-Zaraz , zaraz, elektron jest fizyznym obiektem, dlaczego maiło by go
nie być? Dlaczego miałby się narodzić skoro już istnieje.
-Istnieje! Ale w piatym wymiarze w czwartym istnieje tylko jako
hologram mozliwosci , moze być ale nie wiadomo zasadniczo gdzie.
-Czym więc jest elektron?
Energią, energią która porusza się w 5 wymiarach, kompresja tej energii
niczym zwiniecie jej w nasz 4 wymiarowy świat sprawia że powstaje to
co nazywamy elektronem. Elektron jest możliwością bycia, z drugiej
strony ma pewne własnosci.
-Jakie?
22

-Napewno ci odpowie.
Moze to za trudne pytanie, jak dla mnie.
Za mało wiemy o otaczajacym nas swiecie, kazdy z nas uwaza ze jego
prawda jest jedyna prawda, jak widac prawda elektronu nie jest tym
czego doswiadczamy na codzien, elektron lubi byc ale jeszcze bardziej
lubi nie byc. Oto prosty przykład stworzenia i niestworzenia zwinietego
w jedno.

CZAS I JEGO ILUZJA

Wydaje nam się ze czas „ciągle płynie” prawda jest taka że czas stoi w
miejscu, to my w zależnści od tego gdzie się znajdujemy i jak się
poruszamy tak odczuwamy czas. To oznacza że to nie czas porusza się
przez nas ale my przez pole w ten sposób doświadczając możliwości w
czasie.

23

Czas sam w sobie, nigdzie nie płynie, gdybśmy uznali że czas gdzieś
płynie (z przeszłości do przyszłości) pojawia się znaczny problem,
problem antymaterii, dlaczego istnieją cząstki które nie płyną zgodnie z
tym nurtem, dla antymaterii czas płynie do tyłu, w przeciwieństwie do
zwykłej materii.
Czas dzieli zdarzenia, ale kierunek czasu jest bardzo umowny, prościej
będzie założyć że czas poprostu sprawia że wszystkie zjawiska nie
zachodzą jednocześnie, powstrzymuje je od tego, dzięki temu mamy
wrażenie tego że wszystko zachodzi sekwencyjnie. Z punktu widzenia
możliwości, możliwość jeszcze nie zaszła z drugiej strony gdy
powstanie staje się przeszłością.
Jest to jasny przykład działania przeszłości i przyszłości jako jednego
zjawiska. Te jedno zjawisko, powstaje z możliwości, która nie jest
sama zlokalizowana w czasie, np zanim podejmiemy decyzje istnieje
ona tylko jako możliwość, która jeszcze nie zaszła (przyszłość) gdy ją
wykonamy stanie się przeszłością, widać że każde zjawisko przechodzi
od przyszłości do przeszłości jeśli weźmiemy pod uwagę to że
24

zdarzenie istnieje najpierw jako możliwość a dopiero potem jako
zdarzenie.
Można to podsumować krótką sentencją, zanim coś stanie się czymś,
jest tylko możliwością, gdy ta możliwość stanie się czymś jest tylko
wspomnieniem. Czas odgrywa tutaj względną rolę, jest jakby
możliwością by rzeczy działy się w różnej kolejności, ale czy napewno
się dzieją?

HIPERPRZESTRZEŃ !

Jeśli naprawdę potraktujemy czas na poważnie musimy założyć że
istnieje więcej niż 1 wymiar czasowy, dzieje się tak ponieważ wszystko
musi zachodzić gdzieś. Elektron który nie wie sam gdzie jest musi
wkońcu gdzieś być ale można założyć że jest też gdzieś indziej, w
innym wyszym wymiarze. Koncepcje wyszego wymiaru są znane
fizyką ale nie tylko znają je też dobrze ludzie inni. Każda praktycznie
każda religia na świecie zakłada istnienie innych wymiarów (z reguły
25

dostępnych poza grobowo) często ich wersje są bardzo prymitywne, ale
jak widać główny motyw innych rzeczywistości ciągnie się za nami
długo.
Nie zastanawiajać się nad tym zbyt głeboko, zastanówmy się, jeśli
wszystko co się dzieje w naszym życiu dzieje się jednocześnie, kim my
właściwie jesteśmy? To ważne pytanie, wysze wymiary odpowiadaja na
to pytanie dosyć dobrze, jesteśmy jakby tutaj, w tym wymiarze ale tak
samo w każdym innym wyszym wymiarze.
Różnicą jest perspektywa, każdy z nas posiada perspektywe, natomiast
nasz umysł posiada własności które pozwalają nam na przemiane myśli
w czyn, myśl jest niczym innym jak możliwością , istnieje tylko jako
potencjalne zdarzenie, nasz umysł jest wrażliwy na możliwości nasze
ciało na zdarzenia. Możliwe że nasza "dusza" jest wrażliwa na wysze
wymiary.
Nie oznacza to że dusza jest czymś co wychytuje te wymiary w
pewnym sensie dusze można rozumieć jako wielwymiarową cześć nas.
26

Przejde teraz do bardzo dziwnych regionów i bardzo ważnych, a
mianowicie właściwej częsci tej książki, tego czego się nauczyłem o
wymiarach oraz duszy.

ŻYCIE TO NIE PRZYPADEK...

Życie nie jest przypadkiem, nie może być wszystko co się w nim dzieje
jest wynikiem jakiegoś bardziej złożonego procesu, to że teraz pisze
wynika z procesu jaki zachodzi w moim mózgu, process ten przemiania
bodźce na inne bodźce, ale jaki jest ostateczny poziom tych bodzćów,
skąd one ostatecznie pochodzą? Otóż Życie to ciąg A potem B potem C
i tak dalej, ale z drugiej strony te pierwsze A cofa nas do wielkiego
wybuchu to osobliwości z której się wszystko zaczeło, osobliwość ta
jest zasadnioczo kluczem do zrozumienia każdego procesu który od
tamtego momentu zachodzi.
Osobliwość to poprostu punkt zerowy czasu i przestrzeni, wielka
niewiadoma wszystkiego co istnieje, z drugiej strony osobliwość
27

wyklucza przypadek. Przypadek by oznaczał że wszechświat jest
losowo stworzonym obiektem bez żadnego porzadku tylko niczym
kości wylosowanym obiektem. Kluczem do zrozumienia źródła
problemu jest to że pierwszy punkt w którym powstaje wszystko nie
wydaje się być przypadkiem ale być w doskonałej relacji do tego co
zachodzi poźniej, są dwa rozwiązania tego problemu jeden z nich to
założenie że nasza rzeczywistość jest czymś więcej niż tylko 4
wymiarową czasoprzestrzenią i jakiś dziwny sposób to co się dzieje
teraz wpływa na to co sie działo wcześniej.

SUPERZUPA
Oznacza to że każde zdarzenie ma zrównoważenie w działaniu
wykluczającym te pierwsze, na każda akcje jest reakcja na nic pojawia
się coś, ale z drugiej strony ile wymiarów musi mieć taka
rzeczywistość?
Nie cztery nie pięć ani nawet nie sto, problem polega na tym że jeśli
każde zdarzenie musi mieć jakieś antyzdarzenie który je wyklucza a
28

wszystkie rzeczy dzieją się jednocześnie, to ostatecznie musi istnieć
nieskończona liczba wymiarów. Nawet jeśli wszechświat ma skończoną
ilość zdarzeń, gdy założymy że dzieją się one cyklicznie (wszechświat
powstaje z niczego a potem do tego niczego wraca) daje to
nieskończenie długi czas istnienia wszystkiego.

STWÓRCA CZY GRA W KOŚCI?

Powstaje dzięki temu nowa koncepcja istnienia, możliwe że stworzenie
i Bóg jako stworzyciel nie ma żadnego sensu, prawda jest taka że
wszystko co jest powstaje z losowego maratonu gry w kości, na
początku jest nic potem z tego nic powstaje losowe coś, potem to coś
zapada się spowrotem w nic , i niczym w lotto powtarzane jest
losowanie.
Nie ma żadnych praw które tym rządzą, nie ma żadnej zasady, jest tylko
losowość, ponieważ w jednych z tych losowości istniejemy my, a w

29

innych nie, odpowiedzą na pytanie dlaczego tu jesteśmy, jest poprostu
"bo możemy".
Ale to nie koniec tej dziwnej koncepcji, czy wszechświat zapoczątkował
napewno stwórca? Czy został stworzony czy został wylosowany, tylko
skoro został wylosowany to przez co?
Po pierwsze nie przez co, ponieważ nie musi to być coś może to być
NIC, i właśnie to nic nie jest uwarunkowane przez cokolwiek, ponieważ
tego nie ma. Oznacza to że wszechświat nie musiał miec stwórcy, mógł
ba nawet nie istnieć, problem polega na tym że w jakiś dziwny sposób
zaczoł istnieć i wydaje się być uporządkowany, czy aby napewno jest?
Wszechświat jeśli utrzyma swoje obecne tempo ekspansji wkońcu
wyginie i stanie się zupą w której nic nie ma poza promienowaniem, aż
wkońcu nawet to zaniknie... zostanie znowu nicoś w której nie ma
nawet energii i materii, pozorny stan uporzadkowania wynika z tego że
istnieje czas , gdyby go nie było nie było by w żaden sposób logiczny
praw tylko mieszanina nicości z czymś co ciągle się do niej zapada.
30

Były by tylko losowe zdarzenia nie powiązane ze sobą, nie miały by
żadnego sensu i znaczenia.
Ale jednak tak nie jest z jakiś powodów powstał czas, ale czy napewno?

CZAS- WYTWÓR PERCEPCJI?

Można przyjąc inną koncpecje, jako że czas wydaje się być koniecznym
warunkiem do zaistnienia czegokolwiek co ma sens i rządzą tym jakieś
prawa, możliwe że jesteśmy tak naprawdę w stanie wieczniej pustki w
której nie ma nic, ale nasza percepcja sprawia że wydaje nam się że jest
inaczej, czy jest wiec percepcja?
Percepcja to nic innego jak wyimaginowany twór, pozwalajacy nam
istnieć, co sprawia że istnieje? To że jestem świadom, ale świadom tego
co postrzegam, to co postrzegam jest w takim razie moją percepcją,
moim istnieniem.

31

Więc jesli usunać percepcje też stane się niczym, nicoscią która nie ma
żadnej percepcji ani nie robi dla niej żadnej różnicy czy jest czy nie jest,
ponieważ ostatecznie nie jest.
Ale jak percepcja mogła być tak silna żeby z niczego/czegoś wytworzyć
świat? Jak już mówiłem losowanie, im więcej razy będziemy losować
wkońcu wytworzy się ten dziwny twór który z tej całej superzupy
niczego-wszystkiego wytworzy percpecje. Oznacza to że rzeczywistość
przypomiana gra w kości niczego , powstaje coś ale potem zmienia się
w nic, wkońcu za którymś razem te coś posiada wkońcu percepcje...
Ale tutaj jest jeden problem skoro nie ma czasu, to nic nie dzieli tych
losowań od siebie, oznacza to że percepcja jest od samego początku!
Więc wszechświat nie jest dziełem przypadku ale dziełem perspektywy,
tylko ona pozwala nam doświadczyć go w pewien sposób inaczej byłby
bezsensowną zupą wszystkiego co może w nim być dziejącym się
jednocześnie bez możliwości doświadczenia jakiejkolwiek
przyczynowości w tym co się dzieje. Jest to prosty dowód na to że Bóg
32

ostatecznie powstał z niczego, a jego natura jest persketywa, wszystko
istniało na raz, ale tylko perspektywa, wiedziała że istnieje. Dlatego
wszystko co istnieje zawsze było i zawsze będzie oraz zawsze jest
perspektywą, nic poza nią nie ma, skoro wszystko nie istnieje, co jest
stanem prawdziwym zawsze, to Bóg też się urodził w momęcie
powstania persketywy , nagle nic stało się odseparowane od
wszystkiego, a wszystko od niczego.
Nagle to co się dzieje tutaj , stało się odsepraowane od tego co się dzieje
tam, i to jest właśnie persketywa. Ostatecznie stwórca powstał tylko
dlatego że był konsekwencją istnienia niczego.
Ale skąd z niczego wzieło się coś? Wcale się nie wzieło, nie ma czegoś
takiego jak coś, jest tylko nic widziane z wielu perspektyw...

NIC? NADAL NIC?

33

Skoro nawet Bóg zaczoł istnieć , jako persepktywa, oznacza to że wcale
nie jest on realny tak samo jak wszystko inne, nicość nie może się stać
czymś, ale może z drugiej strony to coś wytworzyć tylko jeśli
ostatecznie zostanie z tego nic.
Ważnym pytaniem jest jak to zrobić? No właśnie, robimy to cały czas
jako istoty świadome, nonstop. Otóż sprawa jest dosyć prosta, skoro nic
jest zawsze ostatecznym stanem rzeczywistości, nic nie stoi na
przeszkodzie aby w niczym zaistniał punkt odniesienia w którym nie
dostrzegamy tego niczego. Ten punkt to czas, Mówiac prosto jest
odroczenie niczego, im dalej od niczego tym bardziej nam się wydaje że
wszystko jest trwałe, ale w pewnym momęcie te nic znowu da o sobie
znać i nie będzie przed nim ucieczki.
To się tyczy wszechświata, planet, gwiazd... ludzi

ŚMIERĆ ? NADAL NIC

34

Jak by na to nie patrzeć każdy z nas umrze, nie zależnie od tego w co
wierzy a w co nie, nic nas nie uratuje przed śmiercią, wkońcu nawet
wszechświat umrze, nie powinno nas to zbytnio przerażać ponieważ i
tak nie istnielismy w piewrszej kolejności, był to nasz wspólny
zbiorowy sen, ale z drugiej strony co się z nami stanie, gdy będziemy
niczym?
Dokładnie to samo co się dzieje teraz, nic się nie zmieni, różnica jest
taka że nic nie może się już wtedy nam stać, a teraz ciągle nam się coś
dzieje. Możliwe że w trakcie umierania zobaczymy wszystko co nam
się wydaje o nas samych aż wkońcu zostanie nic, ostateczna tajemica,
wszystko się zapadnie do jednego punktu cała wiedza, doświadczenie,
wszystkiego co jest nagle stanie się jednym punktem a tym punktem
jesteśmy my!
Nie jest to wcale straszne ani przerażajace gdy uświadomy sobie że to
wszystko to tylko gra pozorów, nic to nasza prawdziwa natura, coś to
tylko nasz osobisty wymysł, nasza "zabawa" a ponieważ wszystko co
kiedykolwiek się działo istnieje w niczym, doświadczymy wszystkiego
35

jako jedno... to jest właśnie Bóg który jakby na to nie patrzeć nigdy nie
istniał, istnienie powstało tylko w obrębie pojęć świata perspektwyw w
którym jesteśmy.

DUSZA J AK KUSZA!

Czy oznacza to że nie ma duszy, poprzednich wcieleń i tym podobnych
zjawisk?
Są ale i ich nie ma, pytanie czy zdaje sobie z tego sprawę że ostatecznie
wszystkie zjawiska są tylko iluzją, a prawdą jest ich brak. Najpierw
umrze ciało, potem umysł a na końcu dusza, co zostanie? Nic, w tym
stanie można znowu się wydzielić i stworzyć coś lub pozostać w nim ile
nam się spodoba, chociaż tak naprawdę tutaj słowo ile nie ma sensu!
Czasu tam nie ma, nie ma tam też ilości, ponieważ nie tylko wszystko
się tam dzieje jednocześnie dodatkowo wszystko mieści się w jednym
punkcie, cieżko tutaj mówić o czymś bardziej wymownym, z drugiej
36

strony po doświadczeniu tego punktu czyli jakby doświadczeniu całości
istnienia, następuje punkt zwrotny, pojawia się znowu coś i tak ciągle...

WĄŻ KTÓRY SIĘ UDŁAWIŁ WŁASNYM OGONEM ...

Przypomina to troche wierzenia o weżu który połyka własny ogon, ale z
drugiej strony jest w tej metaforze coś bardzo głębokiego, tak naprawdę
cięzko powiedzieć czy wszechświat jest cyklem nicości/całości czy
poprostu grą pozorów, skoro wąż zjada własny ogon, to znaczy że
zasadniczo wąż zjada sam siebie, jego istnienie jest determinowane
przez jego nie istnienie, wraz z upływem czasu wkońcu wąż zje całego
siebie i nic z niego nie zostanie...
W drugiej opcji i nicość i całość jest tylko pozorem, pozorem czego?
Kim jest tajemniczy znikający się i pojawiąjacy się waż? I co
ważniejsze co kieruje wężem? Co go stworzyło? Jak widzimy wiera w
wyszą siłę pociąga za sobą pradoks, co stworzyło wyszą siłę? Co nią
kieruje? Co jest poza nią?
37

PRAPRZYCZYNA?

Ponieśmy się chociaż na chwile wodzy fantazji, jeśli istnieje coś
bardziej fundamentalnego niż wszystko-nic, czym ono by było?
Możliwe że Bóg wcale nie jest niczym który tworzy wszystko, możliwe
że Bóg to poprostu proces który pozwala na ten spektal, problem z
procesem jest taki że sam w sobie nie jest widoczny . Jedyne co nam
pozostaje to obserować jego efekty, nigdy nie można zobaczyć samego
procesu, ale może Bóg/Absolut jest nawet poza tym procesem który
kieruje wszystkim/niczym możliwe że tak naprawdę Bóg jest siłą która
stoi za wszystkimi procesami, on nimi nie jest ona je tworzy. Użyłem
tutaj celowo rodzaju żeńskiego, ponieważ prapryczyne można
trakotować tak samo jako nią jak i jego, zasadniczo Bóg nie jest kimś ,
co ma płeć, płeć to tylko uwarunkowanie, powstajace na stutek
deternizmu biologicznego.

WIELKI STÓWRCA TWORZY ZASADY KTÓRE TWORZĄ INNE ZASADY ...
38

Idąc tą logiką można dojść do wniosku że stwórca to nie tylko proces
powstawania wszystkiego z niczego, co można nazwać jednym, lub
chaosem, Bóg to ten który tworzy te procesy, na wiele sposóbów można
powiedzięć że proces powstania A tworzy B a proces powstania B
tworzy C i tak ciągle, jedne zasady tworzą wszytkie inne zasady, zasady
tę z definicji nie mają poczaktu a ich hierachia jest tylko iluzją,
ponieważ jak wiemy czasu nie ma, wszystkie zachodzą jednocześnie, co
więcej nie tylko zachodzą jednocześnie ale są sobie równoważne. Czy
możemy pomyśleć o jakiejś innej kombinacji niż wszystko/nic?
Jaki inny proces może coś tworzyć i jaka zależność? Otóż sprawa jest
dośyć trudna, jeśli o tym pomyśleć ponieważ wszystko zawiera w sobie
każdą idee o której pomyśle i każdą myśl która jestem w stanie
pomyśleć , ale z drugiej strony myśl może odbić to co wykracza poza
wszystko , nawet poza to co nie istnieje, dochodzimy do bardzo
ważnego wniosku:

39

Każdy proces który tworzy Bóg ma w sobie kluczową zasadę.
Najprostrzą z niej jest przeciwieństwo, ze stanu absolutej nicości
powstaje stan absolutnego jej braku.
Ale czy istnieją inne zasady, można powiedzieć że to troche jakby
badać psychologię Absolutu, ponieważ czasu nie ma a wszystko
zachodzi jednocześnie, możliwe że tutaj twki sztuczka. Czy może
istnieć coś co jest czymś innym niż czas, czy istnieje jakieś inne
zjawisko niż upływ zdarzeń sekwencyjny lub jednoczesny?

KTO TO OGLĄDA?

Gdy oglądamy film wszystkie zdarzenia w filmie już istnieją
jednocześnie na płycie, z drugiej strony odtworzone w odpowiedni
sposób sprawiają wrażenie dziać się sekwencyjnie. Film ma jeszcze
jedną ważna cechę, można go odtwarzać z różną szybkością, gdybyśmy
spowolnili film do pojedyńczych klatek zobaczylibyśmy że składa się

40

on z migajacych obrazów, najpierw jest jeden potem drugi, komputer
kordynuje ten ruch obrazów (klatek) i tak powstaje obraz.
Oznacza to że każda sekunda takiego obrazu składa się mniejszych
jednostek klatek które same w sobie są nieruchome, wrażenie ruchu
sprawia natomiast to że klatki się bardzo szybko zmieniają. Kolejnym
ciekawym przykłądem czasu, może być tutaj właśnie to zjawisko,
statyczności, gdyby cały wszechświat przestał się poruszać, gdyby
wszystkie obrazy się zatrzymały , gdyby zanikł cały ruch wtedy proces
by też znikł, jak widzimy w tym przypadku proces odpowiada za ruch,
porusza wystarczająco szybko niepowiazane ze sobą obrazy stwarzając
wrażenie ruchu, oczywiście w przypadku filmu te obrazy są powiązane,
dla naszej logiki.
Można więc powiedzieć ze cały wszechświat to spektakl w ktorym
ludzie to aktorzy którzy zapomnieli że grają w iluzji która sami tworzą,
z drugiej strony kto stworzył scene? I jak to zrobił, kim jest reżyser?

41

PATRZENIE CZY TWORZĘ ?

Możliwe jest że podstawowy błąd jaki popełniamy, wynika z naszego
sposobu myślenia że istnieje coś od nas odrębnego. Możliwe że
wszystko co nazywamy aktem "twórczym" jest aktem obserwacji.
Można teraz zastąpić koncepcje nic/wszystko koncepcja obserwacjakreacja-doświadczenie. Cofa to nas, do punktu w którym to co
postrzegam jest tym co tworzę, Bóg w tym sensie nie jest zdefiniowany,
jest nieskończonym potencjałem, który pod wpływem obserwacji staje
sie widoczny jako możliwość, ta możliwość staje się obrazem w
umyśle, który potem staje się doświadczeniem kiedy wybierzemy ten
obraz jako to czego chcemy doświadczyć. Tutaj kluczową role odgrywa
wybór, możliwe więc że rzeczywistość nie ma preferencji co do tego
jaka jest, my decydujemy jaka jest, model obserwacja-kreacjadoświadczenie nie jest kolejnościowy wszystkie te trzy pojecią są sobie
równoważne i jedno wynika z drugiego niezależnie od tego jaką
kolejność ich ułożenia ukujemy. Można więc uznać że wszystko co
42

istnieje wcale nie jest niczym innym jak naszą obserwacją, Nie może
istnieć coś czego się nie da zaobserwować. Więc nie można rozróżnić
tworzenia od obserwacji , a obserawcji od doświadczenia...

FALA ŻYCIA
Życie nie jest do końca, wynikiem lub efektem ubocznym praw
naturalnych, prawa naturalne są wynikiem Życia. Ponieważ tylko
obserwator może być świadomy, a tylko żywe istoty są świadome, świat
składa się na fundamentalnym poziomie z fal możliwości , rola
obserwatora sprowadza się do tego by te fale , z możliwości stały się
fizycznymi obiektami. Można powiedzieć że całe życie wyłania się z
możliwości jest to schemat obserwacja-kreacja-doświadczenie na
fundamentalnym poziomie wszechświata, atomy nie są solidnymi
kulkami wyglądajacymi jak mały układ słoneczy , zasadniczono ich
składniki nie istnieją nawet dopuki nie dokonamy pomiaru ich istnienia.
Wcześniej mówiłem o tym że elektron jest pieciowymiarowym
obiektem, jest to jeden z pomysłów który może wytłumaczyć to że nie

43

isntieje on dopuki nie zostanie zaobserowany, jego stan jest kompletnie
niedfinitywny i wykracza poza czas i przestrzeń jaki znamy, obejmuje
on całość tego tworu nie tylko jakiś fragment. Natomiast obserwacja
zmusza go do istnienia, w czterowymiarowej czasoprzestrzeni. Ale
czym jest piąty wymiar? Nie jest to wymiar ani czasowy ani
przestrzenny, jest to wymiar wirtualny, wymiar informacji. Informacja
nie jest obiektem który odnosi się do innych obiektów, w swojej czystej
formie jest sposobem tworzenia obiektu, co za tym idze, jest jakby
schematem który np, tworzy elektron w dowolnej interakcji z innymi
obiektami lub w dowolnym położeniu czasoprzestrzennym, co za tym
idze nie jest to rzeczywistość tylko schemat ją tworzący. Można to
porównać do ideii platona, istnieje idea elektronu, która jest sposobem
powstania jego w dowolnej interakcji, istnieje idea mnie która jest
sposobem na stworzenie mnie w dowolny sposób i mojej dowolnej
interakcji, z drugiej strony ta idea w piątym wymiarze nie jest wcale
fizycznym obiektem jest tylko schematem jak go stworzyć z niczego...

44

KOŁO SIĘ DOMYKA

To wszystko prowadzi do prostego pytania czym jest Życie? Ponieważ
nie jest wcale ono takie jak nam się wydaje, wręcz na odwrót wszystko
co nam się wydaje o Życiu jest tylko naszym wyobrażeniem o nim
niczym więcej. W tym pierwszym rozdziale użyłem wielu nagłówków,
zrobiłem to celowo ponieważ wszystkie odają to co jest kluczowe dla
zrozumienia tych wszystkich koncpecji, ostatnią koncepcją w tym
rozdziale, jest powstanie Życia. Skąd wzieło się Życie? Z nikąd nie ma
żadnej wewnętrznej jego przyczyny cały wszechświat jest żywy i jedyne
co istnieje ostatecznie to cykl Życia wszystkiego, nie można powiedzieć
o czymś że jest martwe gdy posiada cykliczną natura ostatecznie
wszystko posiada cykliczną nature, więc wszystko jest żywe.
Wszechświat, gwiazdy, ludzie, przedmioty, wynikają z tego samego
źródła które jest niczym innym jak cykliczną natura powstania i
zniakania , pustka przeplata się z całością a całość z pustka, w ten
sposób Życie wytwarza nieskończoną ilość swoim różnorodnych form.
45

Formy te nie są w żaden sposób ograniczone , istnieją włąsnie dlatego
że mogą oraz dlatego że łączy jest cykliczność ich natury.

46

2. WIELKA PRZYGODA -OD TERAZ DO NIKĄD .

POCZĄTEK PRZYGODY
Jeśli pierwszy rozdział był tylko przygotowaniem gruntu pojęć pod
dalszy tok rozumowania, teraz skupie się już szczegołowo na samym
Życiu i jego aspektach. Zasadniczo istnieją trzy podstawowe terminy w
które je opisują, a mianowicie:
a) Bycie
b) Tworzenie
c) Przemijanie
Każdy z tych terminów jest kluczowy dla Życia i jego rozwoju,
przygląjać się każdemu z nich można dojśc do wnisosku że żaden z nich
nie tworzy całości , ale z drugiej strony wszystkie trzy są kluczem do
wszystkiego co można wyrazić. Pierwszy z nich jest podstawą na której
powstaja dwa kolejne, "być albo nie być" słynne pytanie, jeśli byśmy
nie istnieli, nie mogłibyśmy niczego doświadczać, gdybyśmy nie mogli
47

niczego doświadczać nie moglibyśmy wytworzyć niczego co jest
stalibnym doświadczeniem. Co za tym idze, bycie jest tłem, nawet stan
nie istnienia jest swojego rodzaju byciem w nie-byciu. Oznacza to że
pierwsze pojecie wyraża jedność, istnieje-nieistnienie są sobie
równoważne, nie można ich uważąć za przeciwieństwa ponieważ
stanowią jeden obiekt. Zawsze coś co jest jest definiowane przez coś
czego nie ma. Pełnia jest definiowana przez brak tego co ją wypełnia
inaczej nie ma nawet pełni, dostatek jest definiowany przez stan w
którym go nie ma, aż dojdziemy do tego że biegunowość egzystencji
lub poprostu egzystencja jest definiowana przez to co nią nie jest.
Z drugiej strony jaki jest cel, istnienia w takim razie? Wszystko co
istnieje jest pewnego rodzaju aktem twórczym, z drugiej strony trudno
odróżnić czy coś zostało stworzone czy jest poprostu doświadczone, nie
ma pomiędzy tymi pojęciami różnicy, można powiedzieć ze tworzenia
jest zaplanowane , natomiast doświadczenie przypadkowe, ale te
stwierdzenie nie jest wcale prawdziwe, nie ma w życiu przypadków
wszystko jest w pewien sposób zaplanowane i posiada sens samo w
48

sobie. Można więc powiedzieć ze każde zdarzenie ma sens w momecię
w którym powstaje i traci sens w momecię kiedy jest doświadczone,
doświadczenie nakłade na zdarzenie automatycznie ramę, tą ramą jest
jego ulotność, nie ma zdarzenia którego jesteśmy w pełni świadomi tak
naprawdę, ponieważ gdy uświadomiamy sobie że coś robimy , robimy
już coś innego, moment przeminoł pojawił się następny moment. I to
prowadzi do jedynej pewnej prawdy o wszystkim oraz o życiu,
przemijaniu, wszystko przemija, traci sens, znaczenie, nawet swoją
nietrawła egzystencje. Nie istnieje we wszechświecie nic co nie
przemija, co nie zmienia swojej postaci, coś co nie podlega zmianie nie
może istnieć, zmiania oznacza przemijanie, wszystkiego, czas sam w
sobie zmienia obraz w następny obraz aż wkońcu obraz początkowy i
teraźniejszy będą się od siebie tak różnić że ich nie poznamy, ponieważ
nie będziemy pamiętać zbyt dokładnie poprzedniego obrazu powstanie
iluzja tego że istnieje ciągłość, ale to nie ciągłość to przemijanie,
przemijanie wszystkiego jest jedyną prawdą.

49


Related documents


w asna firma sys odda a sie1455
ycie
zycie
wywy szona pozycja 1
jak zjednywa sobie ludzi zaawansowane techniki perswazji
drugi list pdf


Related keywords