Margozin 2013(10) Kwiecień.pdf


Preview of PDF document margozin-2013-10-kwiecie.pdf

Page 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13

Text preview


Kwiecień 2013

Numer 10
OPOWIADANIE

Roan przekręcił się na drugi bok i niewiele
myśląc zakrył sobie twarz poduszką. Byleby
nie słyszeć tego kaleczącego uszu zgrzytu
mieczy, który paraliżował cały układ nerwowy.
Tyle już razy Roan błagał Mistrza Gladiatorów,
żeby ćwiczył wieczorami, a nie wczesnym
rankiem.
Niestety na nic zdały się prośby, a groźbę to
Roan
bałby
się
zastosować.
Mistrz
Gladiatorów przewyższał go o dwie głowy
i choć miał dobre serce, Roan wolał nie
ryzykować utratą ostatnich zębów. Aby znów
zasnąć, zaczął myśleć o rzeczach dla siebie
najprzyjemniejszych. Już wyobrażał sobie
tłuściutką, pulchną i soczystą golonkę, już
wgryzał się w jej sprężyste mięso, kiedy...
Ogłuszający trzask z góry. Sufit zadrżał, w
powietrzu zakołysały się kłęby leciwego kurzu.
­ Dość tego ­ pomyślał gniewnie Roan. Zerwał
się zbyt prędko z pozycji leżącej i świat
zawirował mu przed oczami, jak po sowitej

dawce miodu pitnego. Roan stał chwilę
w niepewnej, chwiejnej dość pozycji, a kiedy
obraz się wyostrzył, ruszył w kierunku areny.
Każdy postawiony krok na schodach stawiał
tak gwałtownie i dobitnie, by gladiator wiedział,
że nadchodzi.
­ Czy Ty masz litość, przyjacielu? Poszedłem
wczoraj późno spać, bo do wieczora męczyli
mnie przejezdni słabeusze o podstawowe
wyposażenie do walki, a Ty się tak niemi­
łosiernie tłuczesz! I tak jesteś mistrzem
w całym Margonem, po co tak męczysz ten
miecz?! ­ wykrzyczał niemal Roan w drzwiach,
a darł się tak głośno, że z pewnością zdążył
zbudzić wszystkie stworzenia całej krainy.
Gladiator był uzbrojony po zęby. Odziany
w zbroję, która ważyła więcej niż on sam.
Wydawał się być boskim posągiem. Przyłbica
była tak skonstruowana, że nie było widać
nawet cienia oczu.
­ Panie, ale ja muszę nieustannie bronić
swego tytułu, nie rozumiesz? Muszę ćwiczyć,
muszę walczyć wręcz z każdym, kto mnie o to
poprosi. Taka jest moja dola. Miecz to jedyny
mój towarzysz. Walka to jedyne moje speł­
nienie. Nie oszukam swego przeznaczenia.
Eros nie po to obdarzył mnie tak potężną
mocą, bym ją zmarnował. Muszę walczyć...
Muszę...

Ithan Tarhuna

I choć Roan nie mógł zobaczyć oczu swego
przyjaciela, domyślił się, że gladiator zapatrzył
się nostalgicznie w przestrzeń. Wspomnienia.
Wróciły bolesne wspomnienia.

6